Różnice pomiędzy fazowością i polaryzacją

 

To w takim samym stopniu ciekawy co często mylący problem dla audiofila. Najpierw zajmijmy się terminem- „nie jest w fazie”. Może oznaczać-  że sygnały dźwiękowe generowane przez przetworniki nie docierają do naszych uszu w tym samym czasie. Może też znaczyć to, że gdy przyłożymy ten sam sygnał do dwóch głośników to membrany wychylą się przeciwsobnie, co łatwo zniwelować przez odwrócenie w jednym z nich polaryzacji. Termin- odwrócona polaryzacja, opisuje stan, w którym przyłącza „+” i „-” w naszym wzmacniaczu lub głośniku są źle wykorzystywane. Błąd polega na tym, że łączy się wyjście „+” wzmacniacza z wejściem „-” głośnika, lub odwrotnie. Ale przecież są i inne urządzenia w systemie audio- dystrybutory prądu, odtwarzacze, wzmacniacze… Im też należałoby zapewnić zgodność polaryzacji linii zasilającej z polaryzacją konstrukcji każdego z nich. Co się wydarzy gdy nasz system został nie jest poprawnie spolaryzowany? Wtedy słuchacz doświadczy zwężonej sceny dźwiękowej ze ściśniętym środkowym obrazem. Gdy jest w zgodzie w fazie, dźwiękowy obraz odbieramy jako bardziej zaokrąglony w centralnej przestrzeni z lepszą prezentacją głębokości i szerokości sceny muzycznej. Co zrobić w sytuacji gdy obraz dźwiękowy jest niesatysfakcjonujący?  Najłatwiejszymi do sprawdzenia są połączenia kablowe. Pomiędzy wzmacniaczem a głośnikami jest jedyna prawidłowa możliwość- łączymy plus z plusem, a minus z minusem gniazd obu urządzeń. Przy ustalaniu polaryzacji pozostałych urządzeń natrafia się często na pewne utrudnienia, bo zdarza się producentom nie dbać o zachowanie zgodności swoich rozwiązań technicznych z panującymi normami. Jeśli nie mamy pewności czy polaryzacja sieci zasilającej jest w zgodzie z polaryzacją urządzenia audio to należy przekręcić o 1800 wtyczkę kabla w gnieździe  schuko, słuchając swoją ulubioną płytę, a najlepiej gdyby była w wersji monofonicznej. Jeśli zajmiemy prawidłową pozycję do odsłuchu, a wokal i instrumenty basowe są dziwnie rozmyte w przestrzeni i nie potrafimy zlokalizować muzyków w konkretnych miejscach sceny pomiędzy głośnikami to niemal na pewno psuje efekt dźwiękowy źle dobrana polaryzacja. Większość producentów audio to nie ignoranci, a ich produkty są zgodne z przyjętymi normami. Zadanie ustalenia polaryzacji jest wtedy łatwe, bo wystarczy zapamiętać rozmieszczenie przewodów we wtyczkach IEC. Dla ułatwienia zadania przedstawiam fotografie wtyczek, na których widoczne są niebieskie gwiazdki, określające położenie przewodów fazowych (wg innej nomenklatury- napięciowych lub gorących) oraz schematy połączeń dla gniazd typu E (jak w Polsce czy Francji).

Zalecenie, że przewód neutralny powinien znajdować się po prawej stronie od bolca ochronnego, gdy jest on u góry, często nie jest respektowane już przez samych producentów gniazd lub kabli (prawidłowe połączenie przedstawia rysunek w ramce), więc ograniczmy się do pomiaru testerem napięcia (próbnikiem prądu) przede wszystkim  wtyczki IEC:

  1. Kiedy próbówka świeci w prawym otworze wtyku IEC patrząc na nią od frontu
  2. Próbówka we wtyku IEC kabla AC świeci w prawym otworze, kiedy bolec jest na górze (vide zdjęcie powyżej)

Taki pomiar będzie wystarczający. Jest pewne, że o prawidłową polaryzację należy zadbać na wczesnym etapie- np. przez rozważne podłączanie kabli zasilających. Należy też pamiętać, że odwracanie polaryzacji na zaciskach głośnikowych wzmacniacza zmieni biegunowość dla całości, co utrudni procedurę doboru polaryzacji poszczególnych urządzeń. Dla przykładu- gdy  tylko odtwarzacz odwraca polaryzację, odwróci się połączenia na zaciskach głośnikowych, co miałoby skorygować problem dla tego odtwarzacza, to zmienimy również polaryzację dla wszystkich pozostałych źródeł sygnału. Zmieniona zostanie absolutna faza całego układu. A przecież zależy nam na jej zachowaniu, by to co do słuchacza dochodzi w postaci dźwięków przypominało  ten wyemitowany przez instrumenty i wokalistów, czyli dźwięk przechwycony przez mikrofon w miejscu nagrania.

Jak sądzę nie jest wcale łatwe rozgraniczenie pojęć polaryzacji od fazowości. Często używa się obu terminów w potocznej mowie wymiennie, jak choćby w tekście powyżej. Tak naprawdę nie o słowa tu walka. To raczej pretekst (przyznam się) by o ważniejszych kwestiach napisać- o radzeniu sobie z polaryzacją, skoro firmy produkujące sprzęt audio nie zawsze dbają o godzenie konstrukcji z ustaloną normą. Przy okazji wyszło na jaw jaki wpływ ma ona na efekt dźwiękowy. Podsumuję- minimalnym wymogiem jest zapewnienie zgodności polaryzacji głośników lewego i prawego kanału. Następnym krokiem jest ustalenie absolutnej fazy, a później można podjąć próbę ustalenia polaryzacji na słuch… Trudne to, ale możliwe.

Dodaj komentarz