Płyty LP i CD edytorsko wyjątkowe
(część druga)

 

„Banknoty drukowane są specjalną techniką druku stalorytniczego (wypukłego). Druk ten wykorzystywany jest w niektórych elementach banknotów: portretu, nazwy emitenta, oznaczenia nominału- zarówno liczbowego jak i słownego i niemal całego wizerunku sławnej osoby na przodzie banknotu. Dotykając miejsca z mikrodrukiem opuszkami palców, czujemy pod nimi wypukłości”- to fragment opisu nadruku jednodolarowego banknotu… Nie tylko, bo:
można tenże opis zastosować do co najmniej dwu płyt- „Chicago VI” grupy Chicago i „Witness” grupy Spooky Tooth.

Chicago VI” jest piątym albumem studyjnym amerykańskiego zespołu rockowego Chicago, wydanym przez Columbia Records. Wszystkie poprzednie albumy grupa zarejestrowała w Nowym Jorku (z wyjątkiem części drugiego albumu nagranego w studio CBS w Los Angeles ). Producent James William Guercio nagrywał od 1972 roku ww własnym studio- Caribou Studios w Nederland, w stanie Kolorado. Przez następne cztery lata pozostało ich stałym miejscem nagrywania. Wydany w czerwcu 1973 roku „Chicago VI” był kolejnym komercyjnym sukcesem, spędzając pięć tygodni na pierwszym miejscu najlepiej sprzedających się long play’ów w USA.

Chicago wraz z wydaniem tej płyty skręciło z drogi ostrego jazz-rocka na trasę z mniejszymi wybojami- lukratywnego pop-rocka. Jeszcze na płycie „Chicago V”, o którym będzie tu mowa, reprezentowali styl preferujący dynamizm rocka z solami jazzowymi, a teraz (tzn. od płyty „VI”) stali się zorientowani bardziej na utwory wokalne, balladowe, ale nadal z harmoniami charakterystycznymi dla jazzu.

Poligrafia albumu, autorstwa Johna Berga i Nicka Fasciano, jest na najwyższym poziomie- rysunek stron zewnętrznych nawiązuje do stylu znanego z banknotów dolarowych z zachowaniem kolorystyki i sposobu napylenia farby metodą stalorytniczą. Przesuwanie opuszkami palców po okładce pozwala wyczuć uwypuklenia druku. No tak… Tak było w pierwszych wydaniach tej płyty w latach 70., tak jest i w przypadku japońskich edycji mini LP CD (na fotografiach), ale nie w dzisiejszych wydaniach krążków winylowych! Obecni producenci (może nie wszyscy?), dla oszczędności zapewne, nie stosują druku wypukłego. Szkoda…

 

Odwrotna sytuacja jest w przypadku edycji płyty „Witness” grupy Spooky Tooth. Wersje winylowe zachowały nadruk wypukły, niestety wersje mini LP każą zapomnieć o ekskluzywności starego wydania z roku 1973 (Tom Wilkes – fotografia i projekt okładki). Okładka „Wittness” przedstawia powiększony fragment  jednodolarówki.

Spooky Tooth jest archetypowym brytyjskim zespołem hard rockowym- kompozycje oparte o bluesa, riffowe użycie gitar, energiczne zaznaczanie rytmu przez perkusistę, emocjonalny śpiew. Niestety nie wszystkie płyty były na najwyższym poziomie. Debiutancka płyta z 1968 „It’s All About”- nierówna, może zaledwie dobra (?), wybitne dwie pozycje- z 1969 „Spooky Two” i opisywana „Witness” z roku 1973, pozostałe z aspiracjami co prawda ale do udanych nie zaliczyłbym.

Grupa początkowo związana z kontrkulturą hippisowską. Operuje w stylistyce hard rockowej przypominającej dokonania grup Free i Family. Natomiast później w latach 70. zwróciła się w stronę rocka chrześcijańskiego. Wtedy utwory Spooky Stooth charakteryzują się łagodnym, akustycznym brzmieniem z wykorzystaniem chórów gospel. Grupa Spooky Tooth nie osiągnęła sukcesu komercyjnego, jednak przez krytyków uznawana została za jedną z najważniejszych formacji brytyjskiej muzyki rockowej.

 

Wrócę do znakomitego septetu Chicago, bo przecież zanim wydali opisany wyżej „Chicago VI” to ich 5-tka z „Saturday in the Park”, największym hitem zespołu, zrobiła sporego zamieszania na listach najlepiej sprzedających się albumów muzycznych.

Chicago V” jest albumem przełomowym z trzech powodów- pierwszym albumem z ich katalogu zawierającym tylko jeden krążek, ostatnim bazującym na mocnych riffach rockowych i ostatnim, z użytym logo (autorstwa Nicka Fasciano) jako głównego motywu graficznego okładki.


Album został wydany w 1972 roku, po trzech kolejnych podwójnych albumach i pudełkowym (pięciopłytowym) z materiałem koncertowym. Atrakcyjne jest to, że do albumu dołączono rozkładany zestaw portretów fotograficznych członków zespołu, plakat i książeczkę z informacjami dotyczącymi sesji nagraniowej. Rozkładówka i plakat pojawia się również w japońskiej edycji CD o nr kat. WPCR13638 (na fotografiach).

Chicago VII„, wydany w 1974 roku, pozostaje ich ostatnim wydawnictwem studyjnym wydanym na co najmniej dwu krążkach. W przypadku „Chicago VI” mieliśmy do czynienia z drukiem wypukłym, natomiast okładka 7-ki ma elementy rysunkowe wypukłe jak w ozdobach skórzanych z wyciskanymi motywami (rozkosz dla oka i zmysłu dotyku). Te wyraziste uwypuklenia są w edycjach winylowych i w japońskich CD w formacie- mini LP.

Podczas tournee promującego „Chicago VI” w 1973 roku zespół zaczął przyzwyczajać publiczność do długich instrumentalnych jazzowych improwizacji. Już doświadczone Chicago postanowiło wreszcie nagrać album z czystym jazzem, więc skierował się prosto do studio- Caribou Ranch, producenta Jamesa Williama Guercio. Mieli ambitny plan sesji nagraniowej kolejnego albumu.

Choć sesje zaczęły się dobrze, wkrótce grupę ogarnęła niepewność związana z ryzykiem handlowym odważnego przedsięwzięcia. Jedni twierdzili, że niektóre z jazzowych materiałów były zbyt dobre, aby wyrzucić, inni optowali by uwzględnić bardziej popowe i rockowe utwory, które zespół w międzyczasie skomponował. Żeby pogodzić siedmiu muzyków stworzono podwójny album… I dobrze, bo to kolejny świetny muzycznie materiał.

Inne części artykułu:

          

Dodaj komentarz