Rekomendowane wydawnictwa płytowe szeroko rozumianej klasyki
(rozdział pięćdziesiąty ósmy)
Urodzony w Teheranie w 1984 roku, Mahan Esfahani [1] dorastał w Stanach Zjednoczonych, studiował muzykologię i historię na Uniwersytecie Stanforda, pracował jako repetytor i studiował w Bostonie u Petera Watchorna, a następnie ukończył studia w Pradze u słynnej czeskiej klawesynistki Zuzany Růžičkovej. Po kilku latach spędzonych w Mediolanie, Oksfordzie i Londynie, zamieszkał w Pradze. Esfahani od czasu swojego debiutu w Londynie w 2009 roku dał się poznać jako pierwszy klawesynista w pokoleniu, którego twórczość obejmuje praktycznie wszystkie obszary tworzenia muzyki klasycznej, od docenionych przez krytyków wykonań i nagrań standardowego repertuaru po współpracę z czołowymi kompozytorami muzyki klasycznej dzień pionierskich występów koncertowych z najważniejszymi orkiestrami symfonicznymi na czterech kontynentach. Jako pierwszy i jedyny klawesynista został artystą BBC New Generation (2008-2010), laureatem nagrody Borletti-Buitoni (2009), nominowanym do nagrody Artysty Roku magazynu Gramophone (2014, 2015, 2017) oraz znalazł się na krótkiej liście jako Instrumentalista Roku w konkursie Royal Philharmonic Society Awards (2013, 2019). Szczególnie doceniona została twórczość Esfahaniego z muzyką nową i współczesną, dzięki prestiżowym zamówieniom solowym i koncertującym u George’a Lewisa, Bretta Deana, Benta Sørensena, Miroslava Srnki, Poula Rudersa i wielu innych.

Jego bogato zróżnicowana dyskografia dla Hyperion i Deutsch Grammophon – obejmująca ciągłą serię wszystkich dzieł Bacha dla tego pierwszego – zyskała uznanie w prasie anglojęzycznej i zagranicznej i zdobyła jedną nagrodę Gramophone, dwie nagrody BBC Music Magazine Awards, Diapason d’Or i Choc de Classica we Francji oraz ICMA, a także liczne nagrody Editor’s Choices w różnych publikacjach, w tym miejsce na kompilacji podstawowej muzyki klasycznej „The Telegraph” i na liście najlepszych nagrań New York Timesa.
Ten rozdział poświęcam cyklowi dzieł Bacha zrealizowanych dla wytwórni Hyperion:
- Album „Bach: The Toccatas BWV 910-916”, nagrany w kościele parafialnym św. Jana Chrzciciela w Loughton, Essex, w dniach 20-23 czerwca 2018 roku, został wydany w sierpniu 2019 roku przez Hyperion Records (nr kat.- CDA 68244). Mahan Esfahani grał na instrumencie zbudowanym w warsztacie Jukki Ollikki w Pradze i ukończony w styczniu 2018 r.
W ramach hołdu każde z nagrań Mahana Esfahani z cyklu Bacha zawiera grafikę przedstawiającą Franza Xavera Messerschmidta (1736-1783). „Głowa”. Rzeźbiarz ostatnie lata życia spędził w Bratysławie.

Klawesynista Mahan Esfahani w 2019 rku wspominał: „Chociaż moje niezadowolenie z istniejących opublikowanych wydań toccat ostatecznie skłoniło mnie do stworzenia własnego wydania (wykorzystując stare druki Bach-Gesellschaft jako szablon, na którym następnie zanotowałem warianty z każdego źródła), muszę wyznać, że pomimo moich starań znalezienia najlepszych filologicznych rozwiązań każdego problemu tekstowego, czasami zmieniałem nawet najbardziej wiarygodne odczyty na korzyść tego, co w moim odczuciu było zamierzoną retoryką stojącą za zapisem. Duża część tego podejścia ma związek z inspiracją samych rąk i tym, co zamierzają one zrobić, czerpiąc z różnych kolorów klawesynu wyrażonych w partyturze. Nie jest to hieroglificzna muzyka Sir Thomasa Browne’a, która ‘brzmi w uszach Boga’, ale raczej muzyka, która opiera się na gnostyckim akcie fizycznego dotknięcia (innymi słowy, pielęgnacji) klawiatury i odkrycia muzyki w sobie i nieodłącznie w człowieku. dostępnym instrumentem – i trzeba powiedzieć, że w razie potrzeby zmienia się podejście między różnymi instrumentami, aby wpłynąć na te same pomysły. Toccaty należą do najbardziej tajemniczych dzieł Bacha ze względu na paradoksalny scenariusz, w którym w dużej mierze małomówny kompozytor nie chce nam powiedzieć dokładnie, co powinniśmy zrobić, jednocześnie prezentując partytury tak wyraźnie wymagające (pełnej szacunku) interwencji – lub raczej udziału – od wykonawcy. Nagradzają klawiszowca pięknymi iskrami emanującymi z nieustannego konfliktu między nieuporządkowaną ekstrawagancją a wieczną prawdą, krótkim przebłyskiem czegoś świętego ukazującego się nam przez stare pudełko z naciągniętymi na nie sznurkami – jak to ujął Eliade, ‘przejawem zupełnie innego porządku… w przedmiotach, które są integralną częścią naszego naturalnego, ‘świeckiego” świata’”
Krytycy byli zgodni:
-„Esfahani, który w szczegółowym eseju wyjaśnia ich złożoną historię, wydał własne, nowe wydanie wykonawcze i odkrywa, że te znane utwory kryją w sobie tajemnice, których być może nigdy nie podejrzewaliśmy…” (The Observer)
-„Zbiór siedmiu toccat BWV 910-916 to utwory napisane przez młodego Johanna Sebastiana Bacha. Ich powstanie nie jest w tej chwili precyzyjnie datowane, ale pierwsze z nich mogły już powstać ok. 1705-1707 roku. Ich styl jest wirtuozowski, młody kompozytor zademonstrował w nich wysublimowaną i błyskotliwą technikę. Takie też jest założenie toccaty jako gatunku muzycznego – maksimum wirtuozerii i swobodna forma. W to także doskonale wpisuje się interpretacja irańsko-amerykańskiego klawesynisty i organisty Mahana Esfahaniego, która została wzbogacona dojrzałą i przemyślaną koncepcją wykonawczą. To nie jest tylko pokaz technicznych możliwości. Toccaty brzmią na klawesynie dostojnie i po mistrzowsku pod każdym względem. Esfahani przywraca klawesynowi jego wybitnie koncertowy charakter.” (Alina Mądry – Audio Video)
-„Teraz, gdy tak często słyszymy utwory klawiszowe Bacha grane na fortepianie… powrót do wykonań na klawesynie może okazać się rewelacją. Szczególnie widać to w rękach tak przekonujących, jak irańsko-amerykański klawesynista Mahan Esfahani. Jego nowa płyta z Toccatas Bacha oddaje ducha i swobodę ekspresji tych siedmiu wczesnych dzieł” (The Guardian)
– „Pod szybkimi palcami Mahana Esfahaniego i jeszcze ulotniejszą wyobraźnią toccaty latają.” (BBC Music Magazine)
-„…sam instrument brzmi świetnie, bogato i wyraźnie, ale z niewielkim zgryzem; Nagranie Hyperion Records jest jak zwykle czyste i dobrze wyważone.” (Fanfare)
-„Wspaniała płyta… Na całej płycie gra Mahana Esfahaniego jest znakomita, jego występ jest dobrze oceniony, lektura pełna rytmicznej intensywności i czułości, gdy jest to wymagane” (MusicWeb International)
- Album „Bach: The Six Partitas”, nagrany w sali koncertowej Waystone Estate (Monmouth) w dniach 22-25 marca 2020, został wydany w czerwcu 2021 roku przez Hyperion Records (nr kat. – CDA 68311/2).

„Kompleksowy przegląd każdego stylu dostępnego Bacha, od archaicznego po nowoczesny”: Mahan Esfahani z pewnością podejmuje wyzwanie, jakim jest jego własna błyskotliwa ocena Partit w wykonaniach przepełnionych intelektualną i emocjonalną energią. W opinii krytyków muzycznych ta płyta nie odbiegała jakością od poprzedniej „The Toccatas”, a dokładniej mieli podobne zdanie jak:
-„O ile pierwszy tom wypraw Mahana Esfahaniego w świat muzyki klawiszowej Bacha ukazywał młodzieńczą ekstrawagancję Toccat, o tyle kontynuacja przedstawia kompozytora przekraczającego granice suity, zwiększającego jej możliwości poprzez encyklopedyczny atak wzmocniony różnorodnymi stylami narodowymi i starymi technikami kompozytorskimi nowe […] Całe życie na klawiaturze jest obecne i stwarza wiele problemów dla wykonawcy. Esfahani chętnie stawia im czoła, a jego notatki w tekście stanowią obowiązkowy punkt wyjścia – w przeciwnym razie można by się zastanawiać, dlaczego zwykle francuskie otwarcie Partity c-moll zostało zinterpretowane w stylu jednej z improwizacyjnych fantazji CPE Bacha lub co dzieje się w Gigue e-moll, którego dziwaczność powodująca zmarszczenie brwi jest przepełniona pilnością i dzikością, która stawia go jako prekursora Grosse Fuge Beethovena! To nie przypadek, że Esfahani nie ‘łapie’ Uwertury francuskiej. Tworzy najbardziej elegancki egzemplarz, jaki można sobie wyobrazić w przypadku Partity D-dur. A jeśli w ‘Menuecie’ pojawia się odrobina pysznej rytmicznej zabawy, śmiałość ‘Arii’ zostaje nieco rozproszona w kapryśnym, magicznym geście końcowym. Trevor Pinnock (Hänssler) czy Richard Egarr (Harmonia Mundi) oferują mniej specyficzne odczytania, ale Esfahani nigdy nie należał do osób, które potrafią zachować się bezpiecznie. ‘Menuet 1’ BWV 825 ma solidność burgermeistera dbającego o swój szacunek, ale jego da capo pozytywnie tańczy, rzucając się w oczy ozdobami, które nie są tak ciężkie. Zestaw może nie dla każdego; ale w najbardziej ostrym wydaniu radość życia Esfahani może być wyjątkowo urzekająca.” (BBC Music Magazine)
-„…To fascynujące i pobudzające wyobraźnię odczyty, odważne i przekonujące, uchwycone doskonałym dźwiękiem. Umiejscowienie mikrofonu jest idealne. Esfahani napisał własne notatki naukowe, w których omawia teksty, z których korzystał, oraz swoje osobiste wybory. Używa tego samego nowoczesnego instrumentu, którego użył przy nagraniu Toccat. Zbudowany w praskim warsztacie fińskiego producenta Jukki Ollikki, pochodzi z 2018 roku. Bardziej techniczne dane mówią, z notatek wynika, że jest on ‘oparty na teoriach i zachowanych przykładach Michaela Mieke z hipotetycznym dodatkiem dodatkowej płyty rezonansowej dla Rejestru 16′ […] Simon Neal dokonał strojenia i prac technicznych w oparciu o różne XVIII-wieczne niemiecką temperację stroju, a” = 415 Hz” (Stephen Greenbank, MusicWeb International).
– „Esfahani nadaje odrębny charakter każdej z trzech części Sinfonii drugiej Partity. Arpeggia’uje początkowy akord adagio Grave w zwolnionym tempie i w dalszym ciągu swobodnie zgłębia muzykę (wyobraźcie sobie, że Ennio Morricone skomponował te siedem taktów na nowo!), wchodząc w dwuczęściowy kontrapunkt Andante, w przeciwieństwie do oszałamiającej intensywności ostatniej sekcji. Jego subtelne akcenty agogiczne w Courante tworzą lekko podchmieloną aurę, która utrzymuje cię w czujności, nie wspominając o zdecydowanych akcentach poza rytmem w Rondeaux i mocnym kopnięciu sprzężenia oktawowego lewej ręki w finale Capriccio… [jego] decyzje dotyczące tempa i artykulacji wszystkich części Czwartej Partity składają się na jedną z najbardziej satysfakcjonujących nagranych interpretacji tego wielkiego dzieła, podkreśloną hipnotycznym, celowo rozwijającym się Allemande… nie można kwestionować dociekliwego muzycznego umysłu Esfahaniego i absolutnej mistrzostwa w grze na jego instrumencie” (Gramophone)
- Album „Bach: Italian Concerto & French Overture”, nagrany w kościele parafialnym św. Jana Chrzciciela w Loughton (Essex) w dniach 15–17 marca 2021 roku, został wydany we wrześniu 2022 roku przez wytwórnię Hyperion (nr kat.- CDA 68336). Mahan Esfahani zagrał na instrumencie, który został zbudowany w warsztacie Jukki Ollikki w Pradze i ukończony w styczniu 2018 r.; na przykładach Michaela Mietke

Mahan Esfahani po raz kolejny podkreśla radykalizm, wirtuozerię i czystą radość zarejestrowanych utworów w nagraniach „Bach: Italian Concerto & French Overture”, zarówno w swojej grze, jak i w niezwykle wciągających notatkach do książeczki.
-„Najnowsza część ‘ciągłej serii dzieł wszystkich Bacha’ Mahana Esfahaniego (jak głosi książeczka) dociera do Clavier-Übung II. Ponieważ dla Esfahaniego każdy występ zaczyna się od pozycji, w której wszystko jest świeżo, a nawet ponownie przemyślane pod kątem kryminalistycznym, Clavier-Übung II oferuje szczególnie bogate wybory. Bach stara się nie tylko pokazać, jak doskonale rozumie sztandarowe style Włoch i Francji, ale także jak potrafi je nagiąć do własnych celów. Możliwości interpretacyjne są kocimiętką dla klawesynisty, który udowadnia, że jest stylowo dwujęzyczny; i kontynuuje z Vier Duette z Clavier-Übung III i dwoma ‘braterskimi’ kaprysami przesłanymi z mocnym i żartobliwym uczuciem. Koncert włoski jest chyba najprostszą propozycją i jeśli Esfahani pozwoli sobie na rapsodyczną swobodę w kształtowaniu kantyleny Andante (w połowie części i na końcu zastosowane są oszałamiające rallentanda), rozbrzmiewa kończące Presto jak rakieta ciągnąca za sobą ledwo powstrzymywaną energię – koniec grzmi jak Wanda Landowska na sterydach. Przekraczając muzyczną granicę Francji, retoryka na początku ‘Uwertury’ zostaje uchwycona z zapałem, który czasami grozi przekształceniem się w karykaturę, ale część odpowiedzi błyszczy, a jej czysta klarowność urzeka. A jeśli ‘Pasepied I’ Esfahaniego jest przewidywalnie optymistycznym romansem, ‘Pasepied II’ jest zabawnym puchem ostu; podczas gdy ‘Sarabanda’ daje lekcję poglądową, jak upiększać powtórzenia z największą wyobraźnią. W sumie wyzwanie dla samozadowolenia, którego nie można zignorować.” (Classical-Music, Paul Riley)
-„To ostre, niezwykle uważne granie, z rytmicznymi figurami wyrytymi ostrym, szybkim i precyzyjnym rysikiem.”: (Gramophone Magazine)
-„Podwójne pytanie o to, co autentyczne, a co muzyczne, leży u podstaw zawsze żywych i niewyczerpanych przesłuchań Esfahaniego… Kolory, jakie wnosi do wszystkich tu dzieł – łącznie z capriccio w B-dur ‘w dniu odejścia ukochanego brata’ – pozwól nam na nowo rozkoszować się możliwościami dźwiękowymi klawesynu” (The Guardian)
-„Esfahani, niestrudzony misjonarz klawesynu, dodał kolejne genialne nagranie do swojej stale rosnącej dyskografii… Esfahani wnosi swoją zwyczajową uważną grę do Koncertu włoskiego, Uwertury francuskiej i wreszcie cudownie melodyjnego Capriccio sopra la lontananza del suo fratello dilettissimo” (International Classical Music)
- Podwójny album „Bach: The French Suites” został wydany we wrześniu 2023 przez Hyperion Records (nr kat.- CDA 68401/2):

Mahan Esfahani [2] nie mógłby wykonać rutynowego recitalu muzyki klawiszowej Bacha, gdyby mu się zapłaciło” – brzmiała werdykt BBC Record Review w sprawie poprzedniego wydawnictwa: potencjalni słuchacze tego wspaniałego nowego zestawu powinni być pewni, że jakakolwiek nuta rutyny pozostaje tak samo odległym zagrożeniem, jak kiedykolwiek.
„…Od początku moich [Mahana Esfahani] wysiłków w zakresie wykonywania i nagrywania wszystkich dzieł klawiszowych J. S. Bacha fascynowały mnie, być może aż do przesady, różne tradycje skrybów i warianty tekstowe w rękopisach wtórnych, niezależnie od tego, czy powstały pod kierunkiem Bacha, czy przez kolejne pokolenia uczniów. Można nazwać moje zainteresowanie naturalnym następstwem przeciwstawnej skłonności do problematyzowania wszystkiego, ale naprawdę sądzę, że ci, którzy zajmują się kwestiami praktyki wykonawczej, dobrze by zrobili, gdyby w różnych źródłach zobaczyli bardziej wiarygodny materiał do refleksji i ewentualnej praktyki w przeciwieństwie do poglądu, że autentyczność muzyczna pochodzi jedynie z ujednoliconego słownictwa standardowych gestów zaczerpniętych z kilku źródeł, które rzadko omawiają rzeczywiste utwory muzyczne. […] Jeśli chodzi o samą muzykę, byłoby w istocie wielkim błędem uważać Suity francuskie za dzieła w jakiś sposób mniej merytoryczne niż większe eseje Bacha z tego gatunku. Co prawda architektura takich późniejszych dzieł jak partitas (BWV825-830) jest złożona i ambitna do tego stopnia, że dekonstruuje cały gatunek suity barokowej, ale Suity francuskie w żaden sposób nie ucierpią, gdy zostaną umieszczone obok masywniejszych Suit angielskich (BWV806). -811. Ogólnie rzecz biorąc, motywy i frazy Suit francuskich są bardziej zwięzłe i są wynikiem destylacji rzemiosła, przez które przechodzi wielu kompozytorów w środkowym okresie. […] Ze wszystkich utworów znajdujących się na tym albumie suita g-moll (BWV822) ma najsłabszy związek z JS Bachem, ponieważ utwór ten istnieje tylko w jednym źródle z drugiej połowy XVIII wieku, w którym widnieje zwięzłe określenie ‘Bach’ jako przypadkowe, ponieważ znane nazwiska zawsze były wpisywane w rękopisach o niejasnym autorstwie […] Co gorsza, w odróżnieniu od innych dzieł, w przypadku których można przynajmniej zadać sobie pytanie: ]kto mógłby napisać to dzieło, jeśli nie Bacha?’, suicie g-moll brakuje nieco nieomylnie złotej patyny, charakteryzującej nawet najwcześniejsze dzieła Bacha. Niemniej jednak umieściłem tę suitę z dwóch powodów: (a) w przypadku, gdyby pojawiło się inne źródło i potwierdziło autorstwo Bacha, przynajmniej ją nagram, a co ważniejsze (b) uważam, że jest to utwór uroczy. Podobnie w samej partyturze niewiele jest rzeczy, które potwierdzałyby twierdzenia niektórych badaczy, jakoby utwór ten mógł być transkrypcją utworu orkiestrowego na klawiaturę – dotyczy to zwłaszcza początkowej uwertury, której modulacje w fudze obfitują w dziwne, odległe tonacje, takie jak Ges, raczej nie przypominają zwykłych tonacji spotykanych we współczesnej muzyce orkiestrowej. Para menuetów w odwracalnym kontrapunkcie sugeruje także inspirację idiomem klawiszowym i rodzajami kompozycyjnych żartów wewnętrznych północnoniemieckich organistów. Całe pokolenia badaczy Bacha zdają się zapominać, że transkrypcja nie tworzy tekstury orkiestrowej. […] Próba definitywnego przypisania niektórych dzieł JS Bacha do klawikordu lub klawesynu rozpoczęła się pod koniec XIX wieku, osiągając szczyt w bezsensownej i dziwacznej Interpretacji dzieł klawiszowych Bacha Erwina Bodky’ego (1960). Osobiście nigdy nie byłem w stanie zrozumieć większości argumentacji obu obozów i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że podstawy interpretacji mogą pozostać niezmienne, ustępując jednocześnie pewnym osobliwościom w zależności od dostępnego medium. W dzień gram na klawesynie, natomiast wieczorem, po obiedzie i może kieliszku czy dwóch, siadam przy klawikordzie i obcuję z kompozytorem, jakby siedział obok mnie. Nagrałem pierwsze trzy suity francuskie i dwie suity a-moll i Es-dur na klawikordzie, ponieważ zazwyczaj gram je w domu, choć w uszach (szczególnie w „Fort gai” z BWV818) czasem słyszę bogate warczenie klawesynu. Podobnie, choć ostatnie trzy suity francuskie nagrałem na klawesynie, nie mogę zaprzeczyć, że to, co najlepsze w mojej grze, najprawdopodobniej wywodzi się z tego, czego nauczyłem się na klawikordzie. W przeciwieństwie do moich nagrań pierwszych dwóch ksiąg Claviera-Übunga (Hyperion CDA68311/2 i CDA68336), zamiast odtworzyć zgodnie z literą prawa, że tak powiem, ozdoby znalezione w tym czy innym źródle, odkryłem, że zacząłem przyjmować słownictwo każdego skryby dotyczące ozdób do tego stopnia, że w moim odczuciu wyjaśniało ono, co było w samej muzyce. W całej tradycji rękopisów Gerbera przeważały port de voix zakończone pincé, które okazały się raczej skuteczniejsze na klawikordzie, gdzie dawały większe poczucie wokalności na instrumencie; podobnie jak w przypadku większości francuskich agréments, podstawą tego jest wznoszenie się i opadanie ludzkiego głosu oraz wykorzystanie dysonansu i maleńkiej gradacji wysokości. Nadal można to usłyszeć w nieco przybliżonym stroju większości francuskiej gry orkiestrowej, którą w lepszych momentach można miłosiernie określić jako wyrazistą.” (Mahan Esfahani © 2023)
- Album „Bach: Notebooks for Anna Magdalena” nagrany przez parę: Mahan Esfahani (klawesyn) i Carolyn Sampson (sopran), został wydany w maju 2023 roku przez wytwórnię Hyperion (nr kat.- CDA 68387).

Album muzyczny został podarowany przez Jana Sebastiana Bacha jego żonie, która notowała utwory Bacha i innych.
„W głównym nurcie bachowskim do niedawna pojawiało się stosunkowo niewiele komentarzy na temat rękopisów zgromadzonych w rodzinie Bachów, które od epoki romantyzmu nazywane są ‘zeszytami’ Anny Magdaleny Bach. Ta kompilacja solowych utworów klawiszowych, wraz z odrobiną utworów wokalnych i odrobiną materiału pedagogicznego, powstała w dwóch małych zeszytach podarowanych przez JS Bacha swojej młodej żonie we wczesnych latach ich małżeństwa. Drugi rękopis, bogato oprawiony w złocone krawędzie, nosi datę 1725. Jest to główny ‘notatnik’, który wszedł do wyobraźni publicznej jako dający rzadki wgląd w ducha życia domowego Bacha, a także jako taki, w którym widnieje zapis inicjałów Anny Magdaleny (złote) na okładce i zawiera głównie zapis samej drugiej żony Bacha, dostarcza cennego wglądu w tworzenie muzyki przez kobiety w przedoświeceniowych Niemczech. Obecność w tym zbiorze utworów klawiszowych i wokalnych o charakterze sakralnym ma znaczenie głębsze niż często potoczne określenie takiej muzyki jako drobnych, a nawet niedoskonałych następstw tego, co często niedokładnie określa się mianem ‘osobistego oddania’. Te arie i chorały (w sumie dziewięć, jeśli uwzględnić scenę Jezusa, meine Zuversicht z rękopisu z 1722 r.) w przeważającej mierze dotyczą tematów zadowolenia (zarówno duchowego, jak i domowego) oraz wewnętrznego spokoju odczuwanego przez duszę po przybyciu na świat miłosiernego Boga. Jak stwierdza nieznany autor tekstu Gedenke doch, mein Geist, zurücke (ścieżka 36), bez cienia rozpaczy: ‘Wypisz te słowa na moim sercu i piersi: / Pamiętaj, że musisz umrzeć’. Biorąc pod uwagę, że atrybucje tych utworów JS Bacha są dość szczelne, nietrudno wyobrazić sobie takie dzieła, które ucieleśniają muzyczne i literackie przesłania skierowane do partnera małżeńskiego. Chociaż utwory zawarte w notatniku Anny Magdaleny są drobne i pozornie niewielkiej wartości w porównaniu z wielkimi suitami i wariacjami, wirtuozerskimi fantazjami i fugami, to jednak manifestują całego ducha cywilizacji, której wartości dobrze byłoby zrozumieć z tą samą energią, z jaką opanowujemy znaczne wymagania Bacha dotyczące naszych możliwości technicznych i ekspresyjnych. Co więcej, każde z tych dzieł jest cennym artefaktem, który pozostał po kobiecie, o której wiadomo tak mało, że brakuje nam nawet przedstawienia jej bardzo fizycznego podobieństwa. Znać ją i znać człowieka, którym był Jan Sebastian Bach,” (Mahan Esfahani © 2023)
„Cóż to za niezmiennie zachwycająca kompilacja, zawierająca galanterie klawiszowe, melodie chorałowe z głosem lub bez oraz szeroką gamę arii […] niewielu, jeśli w ogóle, będzie zawiedzionych czarującym programem, wykonanym z czułością i intymnością”. (Magazyn muzyczny BBC)
„Mahan Esfahani i Carolyn Sampson są doskonałymi przedstawicielami tego repertuaru, a każdy element został wykonany z niezwykłą wiernością, która nigdy nie patronuje żadnemu z utworów, ale traktuje każdy z nich tak, jakby był miniaturowym arcydziełem, podobnie jak wiele z nich. […] To jest nagranie, do którego słuchacze będą chcieli wracać wielokrotnie.” (MusicWeb International)
„…Są to kompilacje przeznaczone do domowego muzykowania, skopiowane najwyraźniej przez samą Annę Magdalenę, drugą żonę Bacha. Istnieją dwa notebooki; drugi został tu obficie zacytowany przez klawiszowca Mahana Esfahaniego. Jest tu kilka utworów wokalnych (w tym całkiem zabawny podkład antytytoniowy) zaśpiewanych przez sopranistkę Carolyn Sampson; w zachwycający sposób ścisza swój głos do domowego poziomu. Część muzyki jest autorstwa JS Bacha, ale inne utwory to utwory nastoletniego CPE Bacha lub (prawdopodobnie) JC Bacha, innych niemieckich kompozytorów, a nawet Rondeau z Pièces de Clavecin François Couperina. Całość tworzy wartościowy portret muzyki, którą Bachowie grali w domu i którą się cieszyli. Esfahani jest cudownie wyczulony na interesujące miejsca w każdym utworze i precyzyjnie wykorzystuje cichy klawikord i tylko nieco mocniejszy klawesyn […] Inżynierowie Hyperiona nagrali muzykę w kościele, ale następnie próbowali symulować domową atmosferę, utrzymując wszystko na bardzo niskim poziomie dynamiki; słuchaczom może się to podobać lub nie, a po prostu użycie mniejszej przestrzeni mogłoby być lepsze. Jednak to skromne małe nagranie, jedno z długiej serii albumów charakterystycznych utworów Bacha, Esfahani oferuje tyle samo wglądu w mistrza, co wiele bardziej ambitnych wydawnictw. Album trafił na klasyczne listy bestsellerów wiosną 2023 roku.”
„To partnerstwo dobrze się sprawdza– delikatna praca palcami i ekspresyjna pomysłowość Esfahaniego na klawesynie i klawikordzie, a także jego spontaniczne rozkwity i atrakcyjna zdobnictwo w połączeniu z prostotą i dokładnością sopranu Sampsona. Kameralna rozrywka najwyższej jakości” (BBC Record Review)
[1] Według: ![]()
[2] Według: ![]()
