Rekomendowane wydawnictwa płytowe pop/rock/ballada
(rozdział czterdziesty trzeci, część 3)
Gdy wykonawca przedstawia w formie narracji jakąś historię w powtarzanych strofach w ramach sentymentalnych śpiewanych utworów muzycznych, to z reguły mamy do czynienia z balladami, jak w przypadku nagrań duetu Simon & Garfunkel, bądź z Yusuf’em (Cat Stevens), ale i paru innych:
![]()
Najbardziej znany folk-rockowy duet lat 60-tych, Paul Simon & Art Garfunkel [1], stworzyli serię pamiętnych albumów i singli prezentujących ich wokalne harmonie, dźwięczące akustyczne i elektryczne gitary oraz ostre, precyzyjnie dopracowane pisanie piosenek Simona. Para zawsze eksplorowała bardziej dopracowaną część folk-rocka, więc czasami była krytykowana za pewną sterylność wykonawczą. Wielu uważa również, że Simon, zarówno jako piosenkarz, jak i autor tekstów, nie rozkwitł tak naprawdę, dopóki nie rozpoczął własnej, niezwykle udanej kariery solowej w latach siedemdziesiątych. Ale to, co najlepsze w pracy Simona & Garfunkela, może być lokowany pośród najlepszego materiału Simona. Duet w ciągu czasu produkcji swoich pięciu albumów ewoluował przechodząc od podstawowych produkcji folk-rockowych do latynoskich rytmów i aranżacji inspirowanych muzyką gospel, które zapowiadały eklektyzm Simona na jego solowych albumach.
Historia nagrań duetu Simon & Garfunkel w rzeczywistości poprzedzała ich pierwszy hit z połowy lat 60. o prawie dekadę. Przyjaciele z dzieciństwa, gdy razem dorastali w Forest Hills w stanie Nowy Jork, zaczęli nagrywać płyty w 1957 roku, występując (i często pisząc własny materiał) w czymś w rodzaju młodzieńczego stylu Everly Brothers. Nazywając siebie Tom & Jerry, ich pierwszy singiel „Hey Schoolgirl” znalazł się w pierwszej 50-ce, ale seria kontynuacji nie poszła donikąd. Duet rozpadł się, a Simon nadal walczył o to, by przebić się w branży muzycznej jako autor piosenek i okazjonalny wykonawca, czasami używając nazwisk Jerry Landis lub Tico & the Triumphs.
Na początku lat 60. zarówno Simon, jak i Garfunkel ulegali wpływom muzyki ludowej. Kiedy połączyli się ponownie, był to duet folkowy, chociaż popowe korzenie Simona dobrze posłużyły zespołowi w syntezie wpływów folku i popu w ich materiale. Podpisując kontrakt z Columbią, nagrali początkowo nieudany akustyczny debiut (jako Simon & Garfunkel, a nie Tom & Jerry) w 1964 r., album „Wednesday Morning, 3 AM”.
- Studyjny album „Wednesday Morning, 3 AM” wydany został 19 października 1964 roku przez firmę Columbia Records.

„Wednesday Morning, 3 A.M.” debiutancki album duetu Simon & Garfunkel, został wyprodukowany przez Toma Wilsona. Album początkowo nie odniósł sukcesu, ponieważ został wydany w cieniu brytyjskiej inwazji. Spowodowało to, że Paul Simon przeniósł się do Anglii, a Art Garfunkel kontynuował studia na Columbia University w Nowym Jorku. Jednak osiągnął on 24 miejsce na brytyjskiej liście albumów. Po sukcesie „The Sound of Silence”, album osiągnął 30. miejsce na liście albumów Billboard w 1966 roku.
Krytyk Bruce Edera z AllMusic tak ocenił album: „Wednesday Morning, 3 AM nie przypomina żadnego innego albumu duetu Simon & Garfunkel, głównie dlatego, że ich brzmienie tutaj zasadniczo różniło się od brzmienia duetu z listy przebojów, który pojawił się rok później. Ich pierwsza wspólna płyta od czasów, gdy byli nastoletnim duetem Tom & Jerry, została wydana w marcu 1964 roku, w czasie, gdy zarówno Simon, jak i Garfunkel byli pod urokiem muzyki folk. Podobnie jak w 1957 roku w ‘Hey, Schoolgirl’, ich harmonizacja wyszła z podręcznika Everly Brothers, ale pojawiły się nowe zmarszczki – Paul Simon właśnie rozwijał skrzydła jako poważny autor tekstów i dzielił przestrzeń z innymi współczesnymi kompozytorami. Album otwiera porywająca (choć nieco archaiczna) interpretacja gospelowo-folkowego utworu Gibsona i Campa ‘You Can Tell the World’, na której radosna harmonia duetu przezwycięża wewnętrzną niezręczność dwóch żydowskich facetów z Queens w stanie Nowy Jork. Ten repertuar obecny jest także w ‘The Sun Is Burning’ Iana Campbella, aktualnej piosence o nuklearnej zagładzie, którą Simon usłyszał rok wcześniej podczas swojej pierwszej wizyty w Anglii jako wędrowny piosenkarz folklorystyczny. […] Zanim album został nagrany, Simon wyewoluował poza krążącego po orbicie Dylana i wypracował własny, niepowtarzalny głos przy pisaniu piosenek, chociaż wciąż miał do siebie pewien dystans. Inne jego oryginały zdradzają kunszt angielskiego majora w pracy, czasami na lepsze, jak na „Sparrow” i w oryginalnym, całkowicie akustycznym wydaniu „The Sound of Silence”, a czasami na gorsze, na pół-pięknym, ale zbyt skomplikowanym tytułowym utworze (który z powodzeniem przepisałby jako „Somewhere They Can’t Find Me”). Jest też para tradycyjnych piosenek, pięknie zharmonizowane wykonanie „Peggy-O” – które prawdopodobnie odebrali jako Greenwich Village lub z nagrań Dylana lub Joan Baez- i „Go Tell It On the Mountain”, oba dobrze pasują do ducha czasu folkowego odrodzenia. Płyta nie sprzedała się w oryginalnym wydaniu, jednak pojawiła się zbyt późno w folklorystycznym odrodzeniu, aby przyciągnąć uwagę – Bob Dylan już zabierał publiczność w nowe miejsca, dodając do swojego brzmienia instrumenty elektryczne. Jednak ziarno przyszłego sukcesu duetu zostało zasiane, gdy kilka miesięcy po tym, jak album został uznany za umarłe – i duet się rozpadł – w radiu zaczęło pojawiać się akustyczne wykonanie ‘The Sound of Silence’…”
Historia Simona & Garfunkela mogła się na „Wednesday Morning, 3 A.M.” zakończyć, gdyby nie burza mózgów ich producenta, Toma Wilsona (który wyprodukował także kilka wczesnych albumów Boba Dylana). Folk-rock nabrał rozpędu w 1965 roku, a Wilson, który pomógł Dylanowi zelektryzować jego brzmienie, wziął najmocniejszy utwór z debiutu S&G „The Sound of Silence” i ozdobił go gitarami elektrycznymi, basem i perkusją. Stał się numerem jeden na początku 1966 roku, dając duetowi impuls do ponownego zjednoczenia i poważnego podjęcia kariery nagraniowej i powrót Simona z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych. W latach 1966 i 1967 regularnie odwiedzali listy przebojów z jednymi z najlepszych folk-rockowych hitów tamtych czasów, w tym „Homeward Bound” i „I Am a Rock”.
- Album „Sounds of Silence”, wydany 17 stycznia 1966 przez Columbia Records, został wyprodukowany przez Boba Johnstona.

Tytuł- „Sounds of Silence” [2], drugiego studyjnego albumu duetu Simon & Garfunkel, ma zmodyfikowany tytuł w stosunku do pierwszego dużego przeboju duetu- „The Sound of Silence”. Piosenka została wcześniej wydana w wersji akustycznej na albumie „Wednesday Morning, 3 AM”, a później na ścieżce dźwiękowej do filmu „The Graduate”. Bez wiedzy Paula Simona czy Arta Garfunkela gitary elektryczne, bas i perkusja zostały dograne przez pracowników Columbia Records wg. wskazań producenta Toma Wilsona 15 czerwca 1965. Ta nowa wersja została wydana jako singiel we wrześniu 1965 i otwiera album. Wiele piosenek na albumie zostało napisanych przez Paula Simona, gdy mieszkał w Londynie w 1965 roku. Solowe akustyczne wersje utworów „I Am a Rock”, „Leaves That Are Green”, „April Come She Will”, „A Most Peculiar Man” i „Kathy’s Song” pojawiły się w The Paul Simon Songbook, wydanym w sierpniu 1965 roku 22 marca 2013 r. ogłoszono, że album zostanie zachowany przez Bibliotekę Kongresu w Krajowym Rejestrze Nagraniowym, nazywając go „znaczącym kulturowo, historycznie lub estetycznie”.
Recenzja napisana przez Bruce’a Edera z AllMusic wyglądała następująco: „Drugi album Simon & Garfunkel, Sounds of Silence, został nagrany 18 miesięcy po ich debiutanckim longplayu, Wednesday Morning, 3 AM – ale mimo że oba albumy zawierały jedną piosenkę (właściwie półtora utworu) i tu i tu. Dźwięk tutaj wydawał się być milion mil od delikatnego harmonizującego i skromnego akompaniamentu akustycznego na pierwszej płycie. W międzyczasie miało miejsce niewielkie trzęsienie ziemi w świecie pop/rock zwane folk-rock’iem, które zaowocowało przekształceniem ich akustycznej wersji „The Sound of Silence” w klasykę nowego gatunku, wraz z brzęczącym elektrycznym gitary i z wzmocnionym beat’em, który pomógł przenieść płytę na szczyty list przebojów. Duet szybko zreformowany, Paul Simon wracając z długiego pobytu w Anglii z dużą torbą z piosenkami (której część poświęcił już na winyl, na swoim brytyjskim albumie The Paul Simon Songbook). Simon & Garfunkel wpadli do studia jesienią 1965 roku, aby w pośpiechu wymyślić album folkowo-rockowy: na szczęście nagrali już dwie strony, ‘Somewhere They Can’t Find Me’ […] Bluesowy ‘Anji’ Davy’ego Grahama, rzadki instrumentalny występ Simona, zapełnił kolejne miejsce, a „Richard Cory” wypełnił kolejny. Ten ostatni, praca Simona, była szczerym wysiłkiem na rzecz trafności – Richard Cory ma wszystko, czego mężczyzna może chcieć, ale wciąż odbiera sobie życie, wskazówkę dotyczącą jednego aspektu niepokoju nastolatków z klasy średniej z połowy lat 60-tych; Nauczyciele języka angielskiego w szkołach średnich nadal używali go do motywowania uczniów w latach 70-tych. Mimo pośpiechu, był to album o wiele mocniejszy niż ich debiut, głównie dzięki kompozycjom Simona; w rzeczy samej, za jednym zamachem świat dowiedział się nie tylko o istnieniu znakomitego poety-pieśniarza w Paulu Simonie, ale w harmonii Simona z Art Garfunkelem, najwspanialszego śpiewającego duetu od czasów Everly Brothers. Ale miał też wady, z których niektóre stały się w pełni widoczne dopiero, gdy ich publiczność dojrzała: szydercza, młodzieńcza wrażliwość ‘I Am a Rock’ i ‘Blessed’ nie ‘zestarzała’ się dobrze. I muzyczne ustępstwa, w utworze ‘Richard Cory’, na rzecz amplifikacji folkowo-rockowej, również słabo się zestarzały; nawet w 1966 roku gitary elektryczne, pianino, organy i perkusja brzmiały niezręcznie w kontekście śpiewu duetu- jak coś wszczepionego, choć szczerze mówiąc, te dźwięki sprzedały album. Partie, które działają najlepiej, ’Kathy’s Song’ i ‘April Come She Will’, dwie najbardziej osobiste piosenki w twórczości Simona, były podobne do okrojonych oryginałów, które Simon przyciął w solowej wersji w Anglii. i wśród najbardziej uderzających (w przeciwieństwie do afektowanych) nagrań w stylu folkowym swojej epoki; podobnie instrumentalne folkowo-bluesowe „Anji” jest bliskie oryginałowi kompozytora Davy’ego Grahama, dopiero co nagrane gorętsze, podczas gdy „Leaves That Are Green” jest przyjemnie, choć dyskretnie, ozdobione elektrycznym klawesynem, gitarą rytmiczną i basem.”
Wczesne albumy Simona i Garfunkela były niekonsekwentne, ale stale się poprawiały, w miarę jak Simon doskonalił pisanie piosenek, a duet stawał się bardziej doskonały i żądny ekspertymentów w studio. Ich wykonanie było tak czyste i gustowne, że kosztowało ich to trochę punktów w erze psychodelii, co było trochę głupie. Byli dalecy od najbardziej sprośnych rzeczy, ale udało im się dokonać sprytnego wyczynu przemawiania do różnych fanów segmentów popu i rocka – i różnych grup wiekowych, nie tylko do nastolatków – bez kompromisów w swojej muzyce. „Parsley, Sage, Rosemary and Thyme” był ich pierwszym naprawdę spójnym albumem.
- Album „Parsley, Sage, Rosemary and Thyme” został wydany 24 października 1966 roku przez Columbia Records.

„Parsley, Sage, Rosemary and Thyme” [3] to trzeci studyjny album duetu Simon & Garfunkel, wyprodukowany przez Boba Johnstona. Po sukcesie reedycji ich debiutanckiego singla „The Sound of Silence”, Simon i Garfunkel po pewnym czasie spędził prawie trzy miesiące w studiu pracując nad instrumentacją i produkcją nowego materiału. Album z tych nagrań złożony składa się w dużej mierze z akustycznych utworów, które zostały napisane w większości podczas spędzania czasu przez Paula Simona w Anglii, jaszcze w poprzednim roku, w tym kilka numerów pochodzących z jego debiutanckiego solowego albumu, „The Paul Simon Songbook”. Album zawiera utwór prowadzony przez Garfunkela „For Emily, Whenever I May Find Her”, a także „7 O’Clock News/Silent Night”, będący kombinacją bieżących doniesień prasowych (wojna wietnamska, ruch na rzecz praw obywatelskich, śmierć komika Lenny’ego Bruce’a) oraz kolędę „Cicha noc”. Wielu krytyków uznało to za przełom w nagrywaniu dla duetu i jedna z ich najlepszych prac „Homeward Bound” był już w pierwszej piątce w wielu krajach, a „Scarborough Fair / Canticle” wypadł podobnie. Album znalazł się na czwartym miejscu na liście Billboard Pop Album Chart i ostatecznie otrzymał potrójną platynę od Recording Industry Association of America (RIAA). W 1999 roku album został wprowadzony do Grammy Hall of Fame.
Krytyk muzyczny Bruce Eder z AllMusic pisał: „Pierwsze arcydzieło Simona i Garfunkela, ‘Parsley, Sage, Rosemary and Thyme’ było również pierwszym albumem, nad którym duet, w parze z inżynierem Royem Halee, sprawował całkowitą kontrolę od początku do końca, aż do miksowania i jest to osiągnięcie podobne do albumu ‘Revolver’ Beatlesów czy albumu ‘Pet Sounds’ Beach Boys i tak samo osobisty i celny jak którykolwiek z tych albumów w ich najlepszych aspektach. Po szaleńczym pośpiechu, aby w ciągu zaledwie trzech tygodni stworzyć album ‘Sounds of Silence’, […] Parsley, Sage, Rosemary i Thyme spotkali się w dłuższym okresie- około trzech miesięcy, niezwykle wydłużonym okresie nagrywania w tamtych dniach, ale dało to duetowi szansę na rozwijanie i kształtowanie piosenek tak, jak tego chcieli. Album otwiera jeden z ostatnich śladów pobytu Paula Simona w Anglii, „Scarborough Fair / Canticle” – ten ostatni był adaptacją wielowiekowej angielskiej pieśni ludowej w aranżacji, której Simon nauczył się od Martina Carthy. Obydwaj przekształcili piosenkę w osiągnięcie w studiu, wykorzystując niezliczone nakładki wokalne i wykorzystując między innymi klawesyn, aby ją upiększyć, a także wplecili w jej strukturę „The Side of a Hill” Simona, delikatny antywojenny protest, którą wcześniej nagrał w ‘The Paul Simon Songbook’ w Anglii. Efekty dźwiękowe były zaskakujące […] płyta, która była tak samo wymagająca na swój sposób jak „Good Vibrations”, ale podprogowy efekt był jeszcze głębszy, mieszając zniewalająco piękną antyczną melodię oraz pieśń o miłości w spokojnym, domowym otoczeniu, z przesłaniem o wojnie i śmierci; Simon & Garfunkel nigdy nie byli tak polityczni jak, powiedzmy, Peter, Paul & Mary czy Joan Baez, ale na tej płycie przenieśli wojnę w Wietnamie do domu. Reszta albumu była mniej imponująca, ale równie urzekająca – publiczność mogła rozkoszować się grą myśli Simona (oraz umiejętnościami aranżacyjnymi Simona i Garfunkela) oraz jego poczuciem zachwytu (i frustracji) nad „Patterns” i docenić szyderczy rock i oparty na rolkach komentarz społeczny „The Big Bright Green Pleasure Machine”. Dwie z najpiękniejszych piosenek, jakie kiedykolwiek napisano o prostych radościach życia, ospały „Cloudy” i skoczny „The 59th Street Bridge Song (Feelin’ Groovy)” były nie mniej uwodzicielskie, a album zawierał również „Homeward Bound”, ich przebój Top Five, następca „The Sound of Silence”, który został nagrany podczas sesji na ten LP. Żadna piosenka Simona i Garfunkela nie wywołuje większej różnicy zdań niż „A Simple Desultory Philippic”, który również rozpoczął życie w Anglii ponad rok wcześniej, był przesyconym folk-rockiem żartobliwym dylan’esiostwem i oświadczeniem, kim nie byli i pozostają obok Petera, Paula. & „I Dig Rock & Roll Music” Mary, jedna z najlepszych kpin w swoim rodzaju. A ostatnia z piosenek Simona okresu angielskiego, ‘A Poem on the Underground Wall’, zdawała się podsumowywać skoki, które duet wykonywał na niemal każdym kroku na tej płycie w tym momencie swojej kariery – zbudowany wokół pięknej melodii i przepięknych ozdób, było to jednak studium osobistego niedostatku i desperacji, ‘Dźwięk Ciszy’ [‘Sounds of Silence’] słyszany od środka, głos wołający. Znakomicie zaaranżowane w brzmieniu, które było tak samo rockowe jak muzyka filmowa, ale z niezbędnymi gitarami akustycznymi i pokazywaniem olśniewającej znajomości i zakresu języka, mogło to zakończyć album. Zamiast tego duet zaproponował ‘7 O’Clock News / Silent Night’, dzieło koncepcyjne, które było ponurym i ironicznym (i proroczym) komentarzem na temat sytuacji Stanów Zjednoczonych w 1966 roku. Z perspektywy czasu nieco zbyt datuje album, ale ten ostatni utwór, jeden z najmroczniejszych zamykaczy albumów lat sześćdziesiątych, dowiódł również, że Simon & Garfunkel nie bali się być zarówno stonowanym, jak i poważnymi. Ogólnie rzecz biorąc, album duetu ‘Parsley, Sage, Rosemary and Thyme’ był albumem o młodzieńczym entuzjazmie i wyobcowaniu i okazał się wiecznie popularny wśród starszych, bardziej rozważnych licealistów i legionów słuchaczy z różnych pokoleń. [Reedycja z sierpnia 2001 roku oferuje nie tylko najlepszy dźwięk, jaki kiedykolwiek słyszano na tym albumie w jakimkolwiek wcieleniu, ale także kilka bonusów – nieco wydłużony mastering ‘Cloudy’, który daje słuchaczowi niespodziankę wysokiej harmonii w zaniku; oraz, jako aktualne bonusy, solowe dema Simona ‘Patterns’ i ‘A Poem on the Underground Wall’. Surowe i osobiste, zaskakują swoją intymnością i bezpośredniością oraz oferują bardziej intymny obraz Paula Simona, artysty, niż kiedykolwiek wcześniej.”
„Booklends” (1968), który w rzeczywistości połączył wcześniej wydane single z nowym materiałem, odzwierciedlał ich rosnącą dojrzałość. Jedna z jej piosenek, „Mrs. Robinson”, stała się jednym z największych singli późnych lat 60. po tym, jak znalazła się w jednym z najlepszych filmów tego okresu, „The Graduate” (który zawarł również inne piosenki Simona i Garfunkela na ścieżce dźwiękowej).
- Album „Bookends” został wydany 3 kwietnia 1968 roku przez Columbia Records

„Bookends” [4], czwarty album duetu Simon & Garfunkel został wyprodukowany przez Paula Simona, Arta Garfunkela i Roya Halee. Sesje nagrań odbyły się we wrześniu 1966, styczniu i czerwcu 1967, w październiku 1967 i w lutym 1968 w Columbia Studio B & E (Nowy Jork)
„Bookends” to album koncepcyjny, który bada podróż życia od dzieciństwa do starości. Pierwsza strona albumu wyznacza kolejne etapy życia, a temat służy jako podpórka do cyklu życia. Druga strona oryginalnego LP składa się w dużej mierze z wcześniej wydanych singli i niewykorzystanego materiału do ścieżki dźwiękowej „The Graduate”. Teksty Simona dotyczą młodości, rozczarowań, związków, starości i śmiertelności. Znaczna część materiału została stworzona wspólnie z producentem Johnem Simonem (bez związku), który dołączył do nagrania, gdy Paul Simon cierpiał z powodu psychicznej blokady pisarskiej. Album był nagrywany stopniowo w ciągu roku, a produkcja przyspieszyła w późniejszych miesiącach 1967 roku. Początkowa sprzedaż „Bookends” była pokaźna w Stanach Zjednoczonych, a z albumu wyodrębniono singiel numer jeden- „Mrs. Robinson”. Album dobrze się sprzedawał w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie osiągnął najwyższy poziom. „Bookends” został uznany za przełomowy dla duetu, umieszczając go na tym samym poziomie, co artyści tacy jak Aretha Franklin, The Beatles, Bob Dylan i The Rolling Stones w czołówce ruchu kulturalnego w latach 60. Album nadal cieszy się uznaniem krytyków i jest dyskutowany przez krytyków, czy jest to najlepszy album duetu Simon & Garfunkel, czy też „Bridge Over Troubled Water”?
Recenzja autorstwa Thoma Jurka z AllMusic mówiła: „Simon & Garfunkel […] są równymi współpracownikami z producentem / inżynierem Royem Halee wielowartościowego cyklu pieśni, obserwującego zmieszanie tych, którzy szukają nieuchwytnego amerykańskiego snu, tęsknie zastanawiając się nad niewinnością straconą na zawsze w zimnych wiatrach zmian. ‘Bookends’ rozpoczyna się gitarą akustyczną, powoli i żałośnie wypowiadającą temat. Wybucha muzyczny dysonans, który wprowadza ‘Save the Life of My Child’. Jego niespokojny rock & roll oprawia mocno metaforyczne i ironiczne teksty oraz rymowankę. ‘America’ to ludowa piosenka z melodyjnym saksofonem sopranowym w refrenie, gdy małe organy piszczałkowe obmalowują akustyczne gitary, otoczone upiornymi śladami klasycznych popowych struktur ‘American Songbook’. Dwie osoby podróżują autobusem po krajobrazie, szukając tematu utworu, w końcu odkrywając, że wszyscy inni na autostradzie też robią to samo. Jego wyrafinowana inwencja harmoniczna zostaje zburzona przez przesłanie; ‘Ameryka’ staje się wielokropkiem, szyfrem, pytaniem bez odpowiedzi. ‘Overs’, studium o końcu związku, zawiera pomysłowe użycie dźwięku przez Halee: zapalenie papierosa oraz wdychanie i wydychanie dymu podkreśla historię opowiedzianą przez melodię i tekst. W dwuminutowym nagraniu głosów starców zebranych z domów opieki przez Garfunkela, bezcielesne głosy ujawniają całe życie w ciągu kilku sekund. „Old Friends” niosą przesłanie głębsze. Obraz Simona, przedstawiający dwóch starszych mężczyzn siedzących na ławce w parku, dzielących się wspomnieniami i obawami przed zmianami, które ich otaczają, jest nieusuwalny. Sekcja dęciaków grozi przerwaniem ich zadumy, odzwierciedlając chaos, który postrzegają, ale zostaje powstrzymana, gdy delikatna melodia powraca i znika w otwierającym album temacie. W „Faking It” Simon ujawnia fałsz nieodłączny od współczesnego życia – lepiej jest wyglądać na to, że mamy to razem, niż odzwierciedlać walkę o niemożność […] Ostatnie trzy utwory z albumu, „Mrs. Robinson” (kultowa piosenka przewodnia z filmu Absolwent), „A Hazy Shade of Winter” i ostatni utwór „At the Zoo”, oferują drżącą, ponurą wizję przyszłości zakorzenioną w życiu zwykłych ludzi, którzy ‘urabiają się’, żyjąc publicznie iluzorycznym snem, drżąc z zamieszania i strachu w życiu prywatnym (bez względu na pokolenie), obalając w prosty i uczciwy sposób pojęcie ‘przepaści pokoleniowej’ z Madison Avenue. problematyczne, rozczarowujące motywy podpórek do książek, czasami przebrani za ironiczny humor, uderzające aranżacje i wzbogaconą instrumentację orkiestrową, przedstawiają dźwięki ludzi w amerykańskim życiu, których już nie rozumieją lub ich rozumieją. Simon & Garfunkel nigdy nie przesadzają; zamiast tego obserwują, niemal dziennikarsko, ogromne pytania życiowe i kulturowe w procesie ich zadawania. W nieco ponad 29 minut Bookends jest oszałamiający w swojej wizji oszołomionej Ameryki poszukującej siebie.”
Partnerstwo duetu Simon & Garfunkel zaczęło słabnąć pod koniec lat 60-tych. Znali się przez większość swojego życia i występowali razem od ponad dekady. Simon zaczął czuć się skrępowany ograniczeniami pracy z tym samym współpracownikiem- Garfunkel’em, który nie napisał praktycznie żadnego materiału, czuł się przyćmiony talentem Simona do pisania piosenek, chociaż wysoki tenor Garfunkela był kluczowy dla ich atrakcyjności. Zaczęli nagrywać niektóre ze swoich utworów osobno w studiu i z rzadka grali na żywo w 1969 roku, gdy Garfunkel rozpoczął karierę aktorską. Ich ostatni album studyjny- „Bridge Over Troubled Water”, był ogromnym hitem, przez dziesięć tygodni na szczycie list przebojów i zawierał cztery hity (utwór tytułowy „The Boxer”, „Cecilia” i „El Condor Pasa”). Był to z pewnością ich najbardziej ambitny pod względem muzycznym, z „Bridge Over Troubled Water” i „The Boxer” wykorzystującymi grzmiące bębny i gustowną orkiestrację oraz „Cecilia” oznaczającą jedną z pierwszych wypraw Simona w rytm południowoamerykańskich. Uchwyciła także zdezorientowany, refleksyjny wydźwięk tamtych czasów lepiej niż prawie każde inne popularne wydanie z 1970 roku.
- Album studyjny „Bridge over Troubled Water”, nagrany w 1968 i 69. roku w CBS Columbia Square (Los Angeles) Columbia Studio B i E (Nowy Jork) oraz Iowa State University, Ames, Iowa (nagranie na żywo „Bye Bye Love”), został wydany 26 stycznia 1970 przez Columbia Records. Płytę wyprodukowali: Simon & Garfunkel i Roy Halee.

„Bridge over Troubled Water” [5], piąty i ostatni album studyjny duetu Simon & Garfunkel, wydany w dwa lata po sucesie filmu „The Graduate” [Absolwent] do którego ścieżki dźwiękowej dołożyli się Simon & Garfunkel. Później Art Garfunkel zagrał rolę w filmie „Catch-22”, podczas gdy Paul Simon pracował nad piosenkami, pisząc wszystkie utwory z wyjątkiem „Bye Bye Love” Felice i Boudleaux Bryanta (wcześniej hit dla Everly Brothers). Z pomocą producenta Roya Halee, album podążał podobnym muzycznym wzorem co ich album „Bookends”, częściowo porzucając ich tradycyjny styl, by włączyć elementy rocka, R&B, gospel, jazzu, world music, popu i innych gatunków. Tytuł został opisany jako ich „najbardziej bezwysiłkowy album i najbardziej ambitny„.
Współczesny krytyczny odbiór „Bridge over Troubled Water” był początkowo mieszany, ale retrospektywne recenzje albumu były znacznie lepsze i przez wielu został uznany za najlepszy album duetu.
Recenzent Bruce Eder z AllMusic tak ocenił płytę: „’Bridge Over Troubled Water’ był jednym z najlepiej sprzedających się albumów swojej dekady i od lat nie spadł zbyt nisko na liście. Oprócz tytułowego utworu o smaku gospel, który przeszedł pewną ewolucję, aby ostatecznie osiągnąć to, czym się ostatecznie stał, bo większość ‘Bridge Over Troubled Water’ stanowi również krok wstecz od muzyki, którą Simon & Garfunkel stworzyli na ‘Bookends’. Było tak głównie dlatego, że twórcze partnerstwo, które utworzyło motywację dla czterech poprzednich albumów duetu, dosłownie napęczniało podczas tworzenia ‘Bridge Over Troubled Water’. Ogólny efekt był prawdopodobnie najbardziej delikatną teksturą albumu, który zamykał lata 60. od jakiegokolwiek większego aktu rockowego. ‘Bridge Over Troubled Water’, w swoim najbardziej ambitnym i odważnym utworze, w tytułowym utworze, był cicho uspokajający; innym razem był osobisty, ale kojący; a innym razem była to po prostu zabawa. Publiczność w 1970 roku – w bardzo niespokojny czas politycznie, społecznie i kulturowo – przyjęła to i niezależnie od nastroju, jaki uchwycili. Piosenki pasowały do standardu kunsztu, który został ustalony na dwóch poprzednich albumach duetu. Pomiędzy ogólną jakością płyty a jej czterema hitami, album utrzymywał pozycję numer jeden przez dwa i pół miesiąca i spędził lata na listach przebojów, osiągając sprzedaż przekraczającą pięć milionów egzemplarzy. Ironia polegała na tym, że pomimo atrakcyjności płyty i muzyki, współpraca duetu zakończyła się w trakcie tworzenia i uzupełniania albumu.”
Mimo licznych wyróżnień duet jednak zdecydował się rozstać i to nastąpiło w 1970 roku; Garfunkel kontynuował karierę filmową, podczas gdy Simon intensywnie pracował nad muzyką. Obaj artyści w kolejnych latach wydali solowe albumy. ‘Bridge…’ zawiera dwie z najbardziej uznanych przez krytyków i komercyjnie odnoszących sukcesy piosenek tego duetu, „Bridge over Troubled Wate ” i „The Boxer”, które znalazły się na liście 500 największych piosenek wszechczasów magazynu Rolling Stone. Płyta, która odniosła krytyczny i komercyjny sukces, znalazła się na szczycie list przebojów w ponad dziesięciu krajach i otrzymała dwie nagrody Grammy, plus o cztery więcej za tytułową piosenkę. Album sprzedał około 25 milionów płyt; czyniąc go w momencie wydania najlepiej sprzedającym się albumem wszechczasów. Został sklasyfikowany na kilku listach, w tym na 172 miejscu na liście 500 najlepszych albumów wszechczasów magazynu Rolling Stone.
To był ich ostatni album z nowym materiałem. Chociaż niekoniecznie zamierzali wtedy zerwać kontakt ze sobą, przerwa w nagrywaniu ostatecznie stała się trwała. Simon rozpoczął karierę solową, która przyniosła mu tyle samo sukcesów co występy w duecie S&G, a Garfunkel kontynuował karierę aktorską i nagraniową. Ponownie zjednoczyli się w 1975 roku na singlu Top Ten „My Little Town” i od czasu do czasu występowali razem, nigdy nie zamierzając tworzenia albumów z nowym materiałem. Koncert w nowojorskim Central Parku w 1981 roku przyciągnął pół miliona fanów i został upamiętniony koncertowym albumem; koncertowali również na początku lat 80., ale planowany album studyjny został odwołany z powodu różnic artystycznych.
- Album zrealizowany na żywo- „The Concert in Central Park” 19 września 1981 roku na estradzie Central Park za pośrednictwem Record Plant Mobile Studio, został wydany 16 lutego 1982 roku przez wytwórnię Warner Bros. Produkcją zajęli się Paul Simon, Art Garfunkel, Roy Halee i Phil Ramone.

„The Concert in Central Park” [6] to pierwszy koncertowy album duetu Simon & Garfunkel, nagrany w 1981 r. na bezpłatnym koncercie charytatywnym na Great Lawn w Central Parku w Nowym Jorku, gdzie duet wystąpił przed publicznością, która w tamtym czasie liczyła 500 000 osób. Późniejsze szacunki wykazały, że maksymalna liczba osób, które mogły zmieścić się w przestrzeni parku, wynosiła 48 500 słuchaczy. Film z wydarzenia został pokazany w telewizji i wydany na wideo. Wpływy przeznaczono na przebudowę i utrzymanie parku, który uległ pogorszeniu z powodu braku funduszy miejskich. Koncert i album zapoczątkowały trzyletnie spotkania Paula Simona i Arta Garfunkela .Koncepcję koncertu benefisowego w Central Parku zaproponowali komisarz Gordon Davis i promotor Ron Delsener. Kanał telewizyjny HBO zgodził się przeprowadzić relację z koncertu. Oprócz przebojów sprzed lat duetu, ich lista zawierała materiał z ich solowych karier oraz covery. Koncert przewidywał wykonanie dwudziestu dwu piosenek, z których dwa nie zostały wykorzystane w albumie koncertowym pierwszego wydania winylowego, natomiast wersja CD zawiera wszystkie piosenki. Wśród wykonywanych utworów znalazły się klasyki „The Sound of Silence”, „Mrs. Robinson” i „The Boxer”; wydarzenie zakończyło się repryzą piosenki Simona „Late in the Evening”. Trwające osobiste napięcia między duetem skłoniły ich do podjęcia decyzji przeciwko trwałemu zjednoczeniu, pomimo sukcesu koncertu i późniejszej światowej trasy koncertowej. Album i film ukazały się rok po koncercie. Występ Simona i Garfunkela został doceniony przez krytyków muzycznych:
William Ruhlmann z AllMusic: „…Ten dwupłytowy zestaw prezentuje niektóre z największych hitów duetu w kontekście na żywo, a także pozwala słuchaczom usłyszeć, jak wiele solowych numerów Simona mogłoby brzmieć w trybie S&G”
David Bowling w BC Blogcritics: „…Koncert w Central Park był i pozostaje jednym z najlepszych albumów koncertowych jakie kiedykolwiek nagrano. Uchwycił jeden z legendarnych duetów muzycznych w najlepszym wydaniu, a także pokazał czego brakowało światu muzycznemu”
Shawn Perry z portalu VintageRock.com: „…Wciąż stosunkowo młodzi i aktywnie tworzący muzykę, Simon & Garfunkel utrzymują nienaruszone i ponadczasowe harmonie w ‘Mrs. Robinson’, ‘America’ i „Scarborough Fair”. Simon ma swój udział w solowych utworach, takich jak ‘Me And Julio Down By The School Yard’, ‘Still Crazy After All These Years’, ‘Kodachrome’ i ‘Fifty Ways To Leave Your Lover’. Garfunkel staje na wysokości zadania w „Bridge Over Troubled Water” i pojawia się z właściwymi akcentami w ‘The Boxer’. Po wznowieniu pozostałej części katalogu Simon and Garfunkel, The Concert In Central Park jest ukłonem, który łączy burzliwe partnerstwo duetu z zaprzyjaźnioną precyzją.”
Album odniósł komercyjny sukces; zadebiutował na szóstym miejscu na liście Billboard 200 albumów i otrzymał certyfikat podwójnej platyny przez Recording Industry Association of America (RIAA). Nagrania wideo były początkowo emitowane w HBO, a następnie udostępniane na Laserdisc, CED, VHS i DVD. Wydano singiel, na którym Simon and Garfunkel wykonali na żywo piosenkę The Everly Brothers „ Wake Up Little Susie ”, która w 1982 roku znalazła się na 27 miejscu listy Billboard Hot 100; to był ostatni hit tego duetu w Top 40.
![]()
Pod koniec siódmej dekady XX wieku Cat Stevens [według biografii Stevensa autorstwa Marka Deminga] przyjął wiarę muzułmańską i odsunął się od swojej kariery, unikając rozgłosu i skupiając się na pracy duchowej i charytatywnej. W latach 90. po cichu powrócił do muzyki, nagrywając muzykę o tematyce muzułmańskiej dla dzieci, a w 2006 roku powrócił do zachodniego popu albumem „An Other Cup”, wydanym pod pseudonimem Yusuf.

Nadal będąc pobożnym muzułmaninem, znalazł równowagę między swoją wiarą a oddaniem hołdu pracy, którą wcześniej wykonał jako Cat Stevens. Następna dekada była naznaczona ciągłą pracą charytatywną, powrotem do tras koncertowych i wydaniem bardziej popowych albumów Yusufa, takich jak bluesowy „Tell 'Em I’m Gone” z 2014 roku, nominowany do nagrody Grammy „The Laughing Apple” z 2017 roku i przemyślany, społecznie świadomy folk „King of a Land” z 2023 roku.
- Płyta „An Other Cup” Yusufa Islama, którą nagrano pomiędzy kwietniem i sierpniem 2006 roku w Londynie, Los Angeles, Stambule i Johannesburgu, została wydana 14 listopada 2006 roku przez Ya Records / Polydor / Atlantic. Specjalna edycja albumu CD posiada 44-stronicową ilustrowaną książkę w twardej oprawie (na fotografii niżej).

Na okładce albumu artysta jest wymieniony jako „Yusuf”, a etykieta na okładce identyfikuje go jako „artystę znanego wcześniej jako Cat Stevens” [na podstawie:
]. W wywiadzie, w którym wyjaśnił, dlaczego przedstawił oba nazwiska, powiedział: „Wiesz, puchar jest po to, aby go napełnić… czymkolwiek chcesz go napełnić. Ci, którzy szukają Cata Stevensa, prawdopodobnie znajdą go na tej płycie. Jeśli chcesz znaleźć Yusufa, zajrzyj trochę głębiej, znajdziesz go”.


Craig Kallman, dyrektor naczelny Atlantic Records, opisał nową płytę jako „odwołującą się do istoty wszystkich wspaniałych albumów Cata Stevensa z przeszłości”, dodając: „To było przerażające doświadczenie siedzieć w bardzo małej sali prób, podczas gdy on pracował nad całym nowym materiałem”. W programie Andrew Marr Show w BBC Yusuf powiedział: „To ja, więc oczywiście będzie brzmiało tak… To jest prawdziwa rzecz […] Kiedy mój syn przyniósł gitarę z powrotem do domu, wiesz, to był punkt zwrotny. Otworzyło to powódź nowych pomysłów i muzyki, z którą myślę, że wiele osób mogłoby się utożsamić”. W innym wywiadzie Yusuf powiedział: „Czuję się dobrze, tworząc muzykę i śpiewając o życiu w tym kruchym świecie. Ważne jest dla mnie, aby móc pomóc w przezwyciężaniu kulturowych przepaści, których inni czasami boją się przekroczyć”. Album został wyprodukowany przez Ricka Nowelsa i Yusufa, a dystrybuowany jest przez Atlantic Records w Ameryce Północnej, we współpracy z własną wytwórnią Yusufa, Ya Records. Gościnnie wystąpił Youssou N’Dour. Dodatkowymi gośćmi byli Alun Davies i Jean Roussel, dwaj wieloletni przyjaciele Yusufa, którzy obaj grali w jego zespole jako Cat Stevens od 1970 roku. Grafika jest przypisywana „Yoriyosowi”, prawdopodobnie synowi Yusufa, Mohammedowi Islamowi, który również jest muzykiem. Album zawiera cover „Don’t Let Me Be Misunderstood”. „Heaven/Where True Love Goes”, wydany z albumu jako singiel dostępny tylko do pobrania, jest powtórzeniem ostatniej części „Foreigner Suite”, która pojawiła się na albumie Foreigner, z niektórymi słowami zmienionymi tak, aby pasowały do jego nowej wiary islamskiej. Album zawiera również nieco nową wersję „I Think I See the Light” z Mony Bone Jakon. Cały album można było najpierw odsłuchać wyłącznie w strefie członkowskiej „Mes Amis” na stronie internetowej Yusufa, aż do momentu wydania go w formie płyty CD. Album zadebiutował na 52. miejscu listy Billboard 200 i uzyskał status platynowej płyty w Niemczech oraz złotej w Wielkiej Brytanii.
- Album „Roadsinger” Yusufa Islama, nagrany w 2008 roku, został wydany 1 maja 2009 roku przez wytwórnie Ya / Island / Universal.


„Roadsinger” to drugi mainstreamowy album Yusufa od czasu jego powrotu do muzyki. Album zadebiutował na liście US Billboard 200 na pozycji nr 41 i na liście UK Albums Chart na pozycji nr 10. Na okładce albumu piosenkarz jest wymieniony jako „Yusuf”, a naklejka promocyjna identyfikuje go również jako „Cat Stevens” [na podstawie notatki od wydawcy]. W „Roadsinger”, oświecającym utworze tytułowym albumu Yusufa, pyta on [na podstawie notatki od wydawcy]: „Dokąd idziesz w świecie pełnym strachu?”. Przez dziesięciolecia jego głos niósł nas przez ciemność. Yusuf, jeden z najbardziej wpływowych i odnoszących sukcesy autorów piosenek ostatnich 40 lat, stworzył idealny balsam dla niespokojnego świata — pięknie niuansowany, ciepły głos chroniący nas przed surowymi, burzliwymi czasami, przynoszący pieśni prawdy i nadziei. Właśnie wtedy, gdy najbardziej go potrzebujemy, Yusuf powraca z „Roadsingerem”- zbiorem 11 piosenek o ulotnych marzeniach życiowych i obietnicy duchowego spełnienia, jaką niesie ze sobą dla tych, którzy są gotowi podróżować wystarczająco daleko. „Podczas pisania tych piosenek każdego dnia przychodził mi do głowy nowy pomysł, a każda piosenka mówiła: „śpiewaj mi”, mówi Yusuf, siedząc swobodnie na sofie w apartamencie hotelowym w Los Angeles. „Nie ‘tworzysz’ muzyki; po prostu interpretujesz coś, co przez ciebie przechodzi”. Przyjemność płynąca z bycia częścią procesu tworzenia muzyki jest wyczuwalna w każdej nucie w „Roadsinger”. A Yusuf jest pewien, że każdy krok jego niesamowitej podróży doprowadził go do tego miejsca. „Pisanie piosenek to powołanie na całe życie, jeśli traktujesz je naprawdę poważnie” — mówi. „I dlatego bierze się z twoich doświadczeń i czasów, gustów i problemów, które składają się na twoje życie”. Muzyk samouk, Yusuf zawsze czuł, że podobnie jak ci pionierzy muzyki, ma głos i coś do powiedzenia. „Musiałem po prostu czekać, aż inni ludzie to odkryją”.Jako Cat Stevens sprzedał ponad 60 milionów albumów. Jego delikatny, ale pełen pasji styl stał się synonimem folkowego ruchu piosenkarzy-autorów tekstów z lat 70., chociaż jego muzyka wykraczała poza ustalone miejsce i czas. Hity takie jak „Wild World”, „Morning Has Broken”, „Father and Son”, „Peace Train”, „Oh Very Young” i „Moonshadow” pozostają równie aktualne i zachęcające dzisiaj, jak 35 lat temu. Zawsze poszukujący uniwersalnej mądrości, jego poszukiwania doprowadziły go do przyjęcia islamu w 1977 r. po przeczytaniu angielskiego tłumaczenia Koranu. Nie ma niczego co byłoby zbyt wytworne ani pobożne w Yusufie. Jego wiara jest najpiękniej wyrażona w uniwersalnych prawdach „All Kinds of Roses” z albumu „Roadsinger”. W Yusufie jest spokój i rozwaga, uśmiecha się delikatnie, opowiadając o tym, jak w 2004 roku po raz pierwszy od dłuższego czasu wziął gitarę do ręki: „To był ten moment o świcie, poranek, kiedy nikogo nie było w pobliżu. Postanowiłem spróbować i poczułem się tak, tak, naturalnie. Potrafiłem umieścić moje palce dokładnie tam, gdzie były 30 lat temu (śmiech), a mimo to było to tak świeże. Myślę, że to był najwspanialszy z momentów”. Powrót do atmosfery głównego nurtu muzyki po 28 latach nieobecności był chwalonym przez krytyków utworem „An Other Cup” z 2006 r. Ludzie czuli ulgę, „że nie brzmiałem, jakbym przeszedł jakąś transformację Frankensteina, która sprawiła, że brzmiałem jak coś innego” – mówi Yusuf ze śmiechem. „An Other Cup” połączyło jego wschodnią i zachodnią wrażliwość; podczas gdy „Radsinger” jest mocno zakorzeniony na Zachodzie. Ta zmiana nastąpiła podświadomie dzięki podróży samolotem. „Pamiętam, jak słuchałem playlisty podczas transatlantyckiego lotu [muzyki z] lat 70. i to po prostu rozbudziło moją wyobraźnię.” Powiedziałem: „och, jak to było wspaniałe. To była Joni Mitchell, Jackson Browne, Carole King, James Taylor, Neil Young, Elton John. Ale to było bardziej LA i to mogło mnie skłonić do zrobienia tego ponownie”. Yusuf podróżował po całym świecie, aby nagrać „Roadsinger”, w tym studia w Londynie, Dubaju i innych. Sam wyprodukował album, z pomocą producenta Martina Terefe, najbardziej znanego ze współpracy z Jasonem Mrazem, KT Tunstall, Jamesem Morrisonem i Ronem Sexsmithem, przy trzech utworach. Niektórzy z jego muzycznych przyjaciół — Michelle Branch, Gunnar Nelson, James Morrison, Terry Sylvester i Holly Williams — również włączyli się w chórki. Duża część „Roadsinger” została nagrana na żywo z kilkoma dogrywkami, co nadało albumowi organiczny, bezpretensjonalny charakter. Yusuf mówi: „Zapożyczyłem z własnego doświadczenia przy nagrywaniu `Tea for the Tillerman’, zdałem sobie sprawę, że niektóre z najlepszych utworów były nagrane na żywo, więc wróciłem do nagrywania na żywo”. To dodaje bezpośredniości i ciepła utworom. „Kiedy robisz to na żywo, ma to coś wspólnego z życiem w tej chwili, co jest o wiele potężniejsze niż ‘spróbujmy dograć to jeszcze raz’” — mówi Yusuf. „Zasadniczo wszystko jest robione jednocześnie i to sprawia, że wszystko jest bardziej istotne. Tytułowy utwór był w rzeczywistości pierwszym podejściem. Nie robiłem tego od 1967 roku” — śmieje się. Yusuf powraca również do swojej przeszłości w przekonującym, uroczym utworze „Be What You Must”, który rozpoczyna się kołyszącą, delikatną melodią fortepianową „Sitting”, nieśmiertelnym przeboju Catch Bull at Four. W towarzystwie chóru dziecięcego Yusuf odważnie i śmiało śpiewa, że aby „Być tym, kim musisz, musisz zrezygnować z tego, kim jesteś”. W „Roadsinger” Yusuf chwali miłość zarówno boską, jak i ludzką. „Thinking `Bout You” to czysta piosenka miłosna słodkiego oddania komuś, kto po prostu czyni świat lepszym swoją obecnością. Choć większą część albumu zajmuje wykwintna, pełna smaku gra na gitarze Yusufa, pewne siebie, wielowarstwowe aranżacje podkreślają melodie, np. instrumenty dęte w soczystym utworze „Everytime I Dream” lub wiolonczele i skrzypce, które nadają utworowi „The Rain” powagi, gdy Yusuf śpiewa o świecie po wielkiej powodzi. Podobnie, przeszywający „World O’ Darkness” zawiera jedne z najbardziej żałosnych wokali Yusufa, jakie kiedykolwiek uchwycono na płycie, często przebijane przez jego pikantną grę na gitarze. Podobnie jak bada wojnę w „Darkness”, w tęsknym „This Glass World” kwestionuje, w jaki sposób izolujemy się od innych za pomocą naszych dóbr materialnych. Obie piosenki pojawiają się w „Moonshadow”, musicalu otwierającym, który ma się ukazać w tym samym roku co album, zbudowanym wokół jego katalogu piosenek. „’World O’ Darkness’ działa jak prolog do planety, na której się znajdujemy” – mówi Yusuf. „Świat, w którym świeci tylko księżyc i nie ma światła dziennego. Staje się to celem pewnego chłopca, który jest marzycielem, buntownikiem, być może podobnym do mnie, który opuszcza społeczną bieżnię, aby odnaleźć zaginiony świat słońca”. Podobnie jak jego najlepsze utwory na przestrzeni dekad, „Roadsinger” opowiada o podróży miłości po odrzuceniu; o prawdzie wykraczającej poza iluzję i ostatecznie o nadziei, począwszy od otwierającego album utworu „Welcome Home”, w którym Yusuf zaprasza „wszystkich poszukujących”, aż po zamykający go utwór „Shamsia”, delikatny, medytacyjny utwór instrumentalny, w którym z miłością odsyła nas z powrotem do świata muzycznego słońca. Ale na szczęście dla nas, Yusuf mówi, że jego muzyczne „poszukiwania” są dalekie od zakończenia, więc możemy liczyć na to, że będzie nadal szukał odpowiedzi. „Poszukiwanie idealnej piosenki jest zawsze zadaniem każdego autora piosenek i nigdy się to nie udaje” — mówi. „I to jest świetna rzecz, że zawsze jest coś więcej, o czym można pisać, coś więcej, o czym można śpiewać na głos”.
- Album „Tell 'Em I’m Gone”, czternasty album studyjny Yusufa (dawniej Cata Stevensa), nagrany w latach 2013–2014, został wydany 27 października 2014 roku przez wytwórnie Cat-O-Log i Legacy Recordings. Album został wyprodukowany przez Ricka Rubina i Yusufa. Wydania winylowe i cyfrowe mają różne okładki- wersja LP ma ją narysowaną przez Williama Stouta


„’Tell 'Em I’m Gone’, pierwszy Yusufa album od pięciu lat od wydania „Roadsinger”, to przekonujący powrót do muzyki rockowej. Współproducent Rick Rubin ponownie pomógł ożywić doświadczonego wokalistę za pomocą dobrze dobranych coverów (w tym ‘The Devil Came from Kansas’ Procol Harum i ‘Big Boss Man’ Jimmy’ego Reeda) i wydobywając kilka odkrywczych oryginalnych piosenek. Kiedyś czysty instrument, który wibrował w ‘Morning Has Broken, głos Stevensa jest nieco bardziej chrapliwy, co pasuje do tego bluesowego albumu, którego korzenie wzmacniają gościnne gwiazdy Richard Thompson, Will Oldham i Tinariwen. Edycja Floor Blues bada pochodzenie Stevensa (‘I was born in the West End in the summer of 48”), ale tylko ‘Dying to Live’ brzmi jak piosenka z jego trubadurskiej przeszłości. Zdarzają się wpadki – poważny utwór ‘I Was Raised in Babylon’ trudno pokochać – ale ‘The Doors’ to perełka: wystarczająco podnosząca na duchu, by towarzyszyć napisom końcowym hollywoodzkiego filmu wzruszającego.” (Jon Dennis, The Guardian)
W recenzji „Tell 'Em I’m Gone” Mark Deming z AllMusic pisze: „Cat Stevens po cichu wycofał się ze swojej kariery gwiazdy popu po wydaniu w 1978 roku płyty Back to Earth, aby podążać ścieżką duchową. Stevens został pobożnym muzułmaninem i przyjął imię Yusuf Islam, po cichu tworząc nagrania o charakterze duchowym, ale unikając głównego nurtu, zwłaszcza po kontrowersjach, które pojawiły się po jego komentarzach na temat fatwy wydanej przeciwko autorowi Salmanowi Rushdiemu w 1989 roku. Jednak Yusuf powoli wraca do życia publicznego od czasu wydania albumu An Other Cup w 2006 roku i wyruszenia w długą trasę koncertową udokumentowaną na płycie koncertowej Roadsinger z 2009 roku . Wydany w 2014 roku album Tell 'Em I’m Gone pokazuje Yusufa częściowo oddającego hołd dźwiękom bluesa i R&B, które inspirowały go w młodości, a także spoglądającego wstecz na sprytne połączenie popu i folku, które ukształtowało jego najlepszą twórczość z lat 70. W większości przypadków Tell 'Em I’m Gone działa najlepiej, gdy Yusuf podąża tą drugą ścieżką; podczas gdy pozostaje oddanym i przebiegłym wokalistą, głos Yusufa nigdy nie szczycił się siłą ani chropowatością krzykacza R&B, a wydaje się, że o wiele bardziej komfortowo czuje się z delikatną bajką ‘Cat & the Dog Trap’ lub przypowieściami ‘I Was Raised in Babylon’ niż z tytułowym utworem inspirowanym Lead Belly lub bluesowymi przeróbkami ‘You Are My Sunshine’ i ‘Big Boss Man’. Tell 'Em I’m Gone wydaje się również dziwnie długi w coverach, zwłaszcza że Yusuf ma wiele do powiedzenia w swoich oryginalnych utworach; ‘Editing Floor Blues’ to autobiograficzny utwór, który rozważa przypływ i odpływ sławy (a także kontrowersje wokół Rushdiego), ‘Gold Digger’ potępia korupcję w południowoafrykańskim górnictwie, a ‘Doors’ cicho, ale elokwentnie zajmuje się jego przekonaniami duchowymi. Rick Rubin wyprodukował większą część albumu (i zaprosił gości, wśród których byli Richard Thompson, Bonnie ‘Prince’ Billy i Charlie Musselwhite) i podczas gdy suchy, oszczędny dźwięk sesji działa na korzyść zespołu, nie zawsze w pełni wykorzystuje wokal Yusufa, który mógłby skorzystać z odrobiny słodyczy. (Warto zauważyć, że Paul Samwell-Smith, który wyprodukował najlepsze albumy Cata Stevensa, został zaproszony do zmiksowania tego materiału, być może w celu nadania mu bardziej klasycznego brzmienia). Tell 'Em I’m Gone potwierdza, że Yusuf nadal ma talent i pasję, które uczyniły go gwiazdą jako Cat Stevens, ale wysiłki, aby znaleźć dla niego nowe brzmienie, nie do końca działają, a Rubin nie do końca łapie lekki, ale stanowczy akcent z lat młodości Yusufa; być może pełne spotkanie z Paulem Samwell-Smithem byłoby warte zachodu w przypadku kolejnego albumu Yusufa.”
- Album „The Laughing Apple”, wydany we wrześniu 2017 roku przez wytwórnię Cat-O-Log Records Decca, został wyprodukowany przez Yusufa / Cat Stevensa i Paula Samwell-Smitha. Album ten został nominowany do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Album Folkowy.


Brytyjska legenda, piosenkarz i autor tekstów piosenek: Yusuf (Cat Stevens) swój album „The Laughing Apple” wydał tego samego dnia, w którym 50 lat wcześniej ukazał się jego debiutancki album „Matthew And Son”. Dzięki „The Laughing Apple” Yusuf zbudował pomost między przeszłością a teraźniejszością: zawiera zarówno nowe piosenki, jak i przerobione klasyki z jego pierwszych albumów. W trakcie swojej długiej kariery oczarował swoich fanów i innych artystów takimi mega hitami jak „Wild World” i „Father And Son” i sprzedał ponad 18 milionów albumów. Ta udana kariera jest teraz kontynuowana przez jego nową twórczość.
Recenzenci dobrze ocenili ten album: „Śpiewa swoje ładne piosenki łączące folk i pop, zachodnie i muzułmańsko-arabskie brzmienia w sposób pobłażliwy, odpowiedni do wieku i jeszcze łagodniejszy niż wcześniej”. (Stereo, listopad 2017); „Niesiony swoim starym, ale wciąż bardzo empatycznym głosem, w większości cudownie oszczędnym z iskrzącą gitarą i ciepłymi dźwiękami fortepianu, okazjonalnie uzupełnianymi przez bas, smyczki i instrumenty smyczkowe oraz perkusję, okazjonalnie z chórem i orkiestrą, brytyjski piosenkarz prezentuje trzy nowe utwory, głównie piosenki, które napisał w latach 60….” (Good Times, grudzień 2017/styczeń 2018); „Jest coś w kamieniach milowych kariery, co sprawia, że wielu artystów z rozrzewnieniem spogląda w przeszłość, a Yusuf — artysta, który zyskał międzynarodową sławę w latach 70. jako Cat Stevens — niczym nie różni się pod tym względem od innych. 2017 rok oznacza 50. rocznicę jego pierwszego sukcesu na brytyjskich listach przebojów za sprawą singla „I Love My Dog”, a na swoim albumie The Laughing Apple — pierwszym dla jego własnej wytwórni Cat-O-Log — wyraźnie wspomina swoje wczesne dni, choć przepuszczone przez pryzmat doświadczenia. The Laughing Apple ponownie łączy Yusufa z Paulem Samwell-Smithem, który wyprodukował najbardziej znane dzieło Cata Stevensa z lat 70., a także z gitarzystą Alunem Daviesem, którego gra na gitarze akustycznej była integralną częścią tych sesji. A wraz z garścią nowych piosenek, Yusuf przerobił kilka swoich najwcześniejszych melodii na ten album (w tym ‘Northern Wind’, ‘I’m So Sleepy’ i tytułowy utwór), a także wskrzesił kilka niedokończonych utworów (‘You Can Do [Whatever]’ pochodzi z piosenek, które napisał do filmu Harold & Maude, ale nie został ukończony na czas filmu). Nic dziwnego, że The Laughing Apple nie ma małego podobieństwa do ulubionych utworów Cata Stevensa, takich jak Tea for the Tillerman i Teaser and the Firecat, chociaż jest to wyraźnie dzieło starszego i bardziej doświadczonego artysty, szczególnie w jego nowej interpretacji ‘Grandsons’, gdzie teksty odzwierciedlają to, co kiedyś było wyobrażeniami młodego mężczyzny, a teraz jest rzeczywistością starszego mężczyzny. Yusuf nie potrafi już trafiać w wysokie nuty tak dobrze, jak kiedyś, ale poza tym jego instrument jest w świetnej formie, a leniwe aranżacje całkiem dobrze pasują do melodii. I chociaż Yusuf nie śpiewa długo o swojej wierze, w wielu tekstach jest duchowy podtekst; ‘See What Love Did Do Me’ wyraźnie opowiada o miłości ludzkiej i boskiej, a ‘Don’t Blame Them’ i tytułowy utwór można łatwo odczytać jako bajki, a nie tylko piosenki pop. The Laughing Apple można w pewnym sensie postrzegać jako kompromis, ponieważ Yusuf tworzy album, który znajdzie oddźwięk u starych fanów Cata Stevensa, ale nie ma ani jednego momentu, w którym wydaje się mniej szczery i oddany, a to połączenie przeszłości i teraźniejszości sprawia, że jest to najbardziej satysfakcjonujący album Yusufa od czasu jego powrotu do muzyki popularnej w 2006 roku” (AllMusic, autor- Mark Deming).
- Album „Tea For The Tillerman2”, wydany 18 września 2020 roku przez Island Records, Cat-O-Log Records (na wyłącznej licencji UMC) i Universal Music Company (UMC), to na nowo zinterpretowane nagranie klasycznego albumu z 1970 roku. Płytę nagrano w JI Studios, Dubaj, Studio La Fabrique. Saint-Remy de Provence i RMV Studio, Sztokholm, a zmasterowano w Katara Studios, Doha.


Minęło 50 lat odkąd Cat Stevens (Yusuf), wydał swój przełomowy album „Tea For The Tillerman”. Aby uczcić tę rocznicę, legenda folku ponownie nagrała album w całości. „Tea For The Tillerman2” został nagrany na południu Francji w 2019 roku. Yusufa wspierali producent Paul Samwell-Smith i gitarzysta Alun Davies, którzy pracowali już nad oryginalnym albumem, a także basista Bruce Lynch, gitarzysta Eric Appapoulay, klawiszowiec Peter Vettese, perkusista Kwame Yeboah i gitarzysta Jim Cregan. Razem tchnęli nowe życie w takie hity jak „Wild World”, „Father And Son” i „Miles From Nowhere”. Pierwszym przedsmakiem „Tea For The Tillerman2” jest nowa wersja utworu „Where Do The Children Play?”
„Cat Stevens miał zaledwie 22 lata, ale już był imponująco brodaty i głosił światową mądrość, gdy wydał w 1970 roku ‘Tea for The Tillerman’, przytulną kolekcję popowo-folkowych piosenek. Płyta uczyniła nieśmiałego piosenkarza-autora tekstów światowym fenomenem. Z zachwycającym głównym singlem ‘Wild World’ – hołdem dla dziewczyny londyńczyka, aktorki Patti D’Arbanville – wymyślił łagodniejszą stronę dad-rocka i zwieńczył to wszystko uroczą ilustracją na okładce przedstawiającą tytułowego tillermana popijającego filiżankę Earl Grey. 50 lat później Stevens – znany jako Yusuf Islam od czasu przejścia na islam pod koniec lat 70. – postanowił uczcić jego wydanie nie pakując go w smakowity boxset, ale nagrywając ponownie całą cholerną rzecz. Sternik z dzieła sztuki również przeleciał 50 lat do przodu, teraz nosi skafander kosmiczny zamiast klasycznego swetra Captain Birdseye i pije herbatę pod złowieszczym światłem księżyca, a nie pod palącym słońcu. Nie tylko urocza – i bez wątpienia całkiem zabawna – rzecz, którą Stevens może się zająć, to także potężny sposób na śledzenie upływu czasu. Na oryginalnym albumie otwierający utwór ‘Where Do The Children Play?’ był radosnym akustycznym rozważaniem na temat rodzącej się świadomości ekologicznej, napisanym, gdy ludzie zaczynali otwierać oczy na problemy zanieczyszczenia. Teraz, po pół wieku zniszczeń, wylesiania i widma globalnego ocieplenia, sekcja smyczkowa wspiera chropawego Yusufa. Mądre wersy, takie jak ‘Well you roll on roads over fresh green grass / For your lorry loads pumping petrol gas’ wydają się jeszcze bardziej prorocze. Pomijając płynącą orkiestrację, jest to dość wierne wykonanie oryginalnej piosenki. Z drugiej strony uwielbiany przez fanów utwór ‘Wild World’ obiera zupełnie inny kierunek, z efektownymi brzmieniami kabaretu i jazzem oompa; ta wersja z akompaniamentem akordeonu wydaje się bardziej pasować do słabo oświetlonego baru burleskowego, w którym Yusuf tańczy w obcisłej aksamitnej sukni i stuka długą cygarniczką w martini bogatych mężczyzn. Inny wielki hit, ‘Father and Son’ – od tamtej pory coverowany przez wszystkich, od Johnny’ego Casha po Boyzone – pokazuje Yusufa teraz o wiele bardziej wiarygodnie wcielającego się w rolę życzliwego ojca udzielającego swoim potomkom życiowych rad, podczas gdy ‘On The Road To Find Out’ prezentuje najbardziej imponującą transformację, wplatając północnoafrykańskie dźwięki pustyni w niewzruszone teksty samopoznania. Sugeruje to, że Yusuf w końcu znalazł to, czego szukał tyle lat temu.” (Leonie Cooper dla New Musical Express)
„Klasyczny, magiczny.” (Stereoplay)
„Uderzające jest to, że aranżacje są znacznie bardziej kolorowe i wielowarstwowe, 'Father And Son’ ma mocną szczyptę country rocka, 'Wild World’ szaleje tam iz powrotem między klezmerami, ragtime’ami i wodewilem, a niestety 'Where Do The Children Play?’ nie straciło nic ze swojej palącej aktualności” (Good Times)
- Album „King of a Land”, wydany 16 czerwca 2023 roku przez Cat-O-Log, został wyprodukowany przez Paula Samwell-Smitha.


„King of a Land” to epicki zbiór dzieł nawiązujący do muzyki dziecięcej i religijnej- niepowtarzalnej w której muzyka, słowa i melodie Yusufa malują żywy obraz świata. Jego poetyckie historie zapraszają słuchacza w podróż do bram alternatywnego wszechświata, w którym obecnie żyjemy – gdzie szczęśliwe zakończenia mogą się zdarzyć. Okładkę albumu stworzył Peter H Reynolds, nagradzany ilustrator książek dla dzieci. Oprócz okładki Peter stworzył ilustracje do każdej z piosenek, które przedstawiają liryczne tematy albumu, które znajdują się w 36-stronicowej książeczce dołączonej do płyty CD.
W przypadku i tej płyty krytycy również mieli jak najlepszą opinię, na przykład: „…W przeciwieństwie do dwóch poprzednich płyt, pierwszej od 1978 r., na której pojawił się pseudonim Cat Stevens, King of a Land składa się z całkowicie nowego materiału. Połowa The Laughing Apple pochodzi z nagranych ponownie wersji starszych, mało znanych piosenek; Tea for the Tillerman 2 to całkowite przetworzenie jego klasycznego LP z 1970 r. Jednak bez tych wcześniejszych i bardziej solidnych kul, na których można stanąć, King of a Land tylko okazjonalnie znajduje oparcie. Yusuf / Cat Stevens rzadko idzie na kompromis, dając zaangażowane odczyty 12 piosenek, z których wiele porusza znane mu tematy religii i dziecięcej niewinności. Okładka albumu wygląda nawet jak ilustracja z książki dla dzieci, cecha ta przenosi się na muzykę w środku. Tytułowa melodia mogłaby być tematem programu telewizyjnego skierowanego do maluchów, z akompaniamentem dziecięcego chóru i szarpaniem strun. Ale bardziej dorosłe piosenki na King of a Land działają najlepiej. Smętny ‘Train on a Hill’, który rozpoczyna płytę, opowiada o poruszaniu się i niebezpieczeństwach stania w miejscu, podczas gdy ‘Pagan Run’ łączy ostry gitarowy riff z duchową wątpliwością, a chwytliwy ‘All Nights, All Days’ i oszukańczo zabawny ’Take the World Apart’ wzywają do zmiany poprzez pokój. Tak więc niewiele zmieniło się w muzyce Yusufa / Cata Stevensa przez ostatnie pół wieku. Nawet brzmi zadziwiająco tak samo, śpiewając głosem, który nie stracił nic ze swojej serdeczności i współczucia, nawet jeśli świat tak.” (Ultimate Classic Rock), albo: „…chociaż Yusuf/Stevens nie zawsze śpiewał konkretnie o swojej wierze religijnej, w King of a Land porusza ten temat niemal wyłącznie. Aby jeszcze bardziej podkreślić jego przesłanie, sam album jest prezentowany w wykwintnym opakowaniu, które łączy teksty jego piosenek z pięknymi ilustracjami Petera H. Reynoldsa, który jest również autorem okładki, skupiającymi się na dzieciach. ‘Son of Mary’ opowiada historię Chrystusa przy akompaniamencie delikatnych syntezatorów i klawiszy. ‘Ragan Run’ pokazuje Yusufa śpiewającego o podążaniu złą drogą, zanim został zaprowadzony z powrotem do pokoju i pocieszenia w Bogu. A w ‘King of a Land’ Yusuf śpiewa o pokoju, miłości i uznaniu wyższej mocy, śpiewając w jego niepowtarzalnie pięknym brzmieniu do wspaniałego akompaniamentu tuby. W innym utworze ‘Another Night in the Rain’ mowa jest o samotności, akceptacji i prostym życiu, a ‘Highness’ porusza temat istnienia wszechmocy, wspieranej chóralnym podkładem i bogatą orkiestracją. Przez cały album Yusuf, który w tym miesiącu kończy 75 lat, ma cudowny głos. Jednak najbardziej wzruszające występy zostawia na koniec albumu. ‘How Good It Feels’ to rozległy utwór orkiestrowy, który zaczyna się skromnie, gdy Yusuf lamentuje nad swoją wiedzą o ziemskich trudnościach, które niesie ze sobą życie i wiek, zanim ujawni ich bladość w porównaniu z duchowością. I wreszcie album kończy się utworem ‘Take the World Apart’, radosnym, śpiewanym utworem, który wiernie przypomina najbardziej cenione dzieło Cata Stevensa z lat 70., kończąc się uśmiechem i słowami: ‘Rozbiorę świat na części, aby znaleźć miejsce na spokojne serce. Wiem, że muszę je znaleźć, chociaż zburzę mury Chin, zrobię to’, Z uśmiechem na każdej twarzy i radością w każdym sercu.” (Frank Valish, Under The Radar).
- „Saturnight: Live From Tokyo”, album nagrany 22 czerwca 1974 roku w czasie koncertów w Tokio, podczas japońskiej części trasy koncertowej Bamboozle World Tour wspierającej wydanie albumu „Buddha and the Chocolate Box” był pierwszym albumem koncertowym Cat Stevensa. Album został pierwotnie wydany przez A&M Records tylko w Japonii, jednak po latach wytwórnia Ysufa/ Cata Stevensa Cat-O-Log Records, w wyniku współpracy z Universal Music Enterprises, dla kontynuowania obchodów 50. rocznicy klasycznego albumu koncertowego, w maju 2025 roku wydała ten album na rynek światowy.


Ten mało znany album koncertowy Yusufa / Cat Stevensa z 1974 r., [według notatki wydawcy] został wydany globalnie w wielu formatach po raz pierwszy w historii, ponad 50 lat po tym, jak pierwotnie został wydany tylko w Japonii, z powodu ograniczeń umownych. Płyta została zremasterowana z oryginalnego mastera produkcyjnego w Abbey Road Studios i jest dostępna na CD, winylu i cyfrowo do strumieniowego przesyłania i pobierania od 2 maja za pośrednictwem wytwórni Cat-O-Log Records/UMe. Płyta CD jest zapakowana w okładkę typu digisleeve z 16-stronicową książeczką zawierającą teksty piosenek i nowe retrospektywne wspomnienia osób, które tam były, w tym basisty Bruce’a Lyncha i kierownika trasy zespołu z 1974 roku Carla Millera, a także notatki historyka Cat Stevensa, Hallama Kite’a. Płyta winylowa jest dostępna na 140-gramowym czarnym winylu lub jako limitowana edycja dostępna wyłącznie za pośrednictwem CatStevens.com, uDiscover Music i Sound of Vinyl na 140-gramowym winylu, oba zapakowane po raz pierwszy w rozkładaną kopertę z wyżej wymienionymi notatkami. „Saturnight” został wydany w super limitowanej edycji jako „RSD First” na zeszłoroczne wydarzenie Record Store Day Black Friday wyłącznie na 180-gramowym pomarańczowym winylu. Pierwszy album koncertowy Cat Stevensa, „Saturnight”, został nagrany 22 czerwca 1974 roku w Sun Plaza Hall w Nakano, Tokio, Japonia [7], podczas japońskiej części trasy koncertowej Cat Stevensa z 1974 roku „Bamboozle World Tour”. Trasa obejmowała 50 koncertów w Ameryce Północnej, Europie, Australii i Japonii, aby wesprzeć premierę płyty „Buddha and the Chocolate Box”. Cat od dawna czuł powinowactwo z estetyczną elegancją i duchową głębią japońskiej kultury, zwłaszcza z zasadami medytacji i refleksji, na których opierają się ich tradycje poezji, projektowania i rzemiosła. „Saturnnight”, który jest zapowiadany dziś namiętnym wykonaniem „King Of Trees” zespołu Buddha and the Chocolate Box, zawiera Stevensa w szczytowej formie, wykonującego niesamowity koncert piosenek z najnowszego albumu, takich jak „Oh Very Young” i „A Bad Penny”, obok niektórych z jego największych hitów, które dominowały na listach przebojów na początku lat 70. Należą do nich klasyki „Lady D’Arbanville” (Mona Bone Jakon – 1970); „Wild World”, „Where Do The Children Play?”, „Hard Headed Woman”, „Father & Son” (Tea for the Tillerman – 1970); „Peace Train”, „Bitterblue” (Teaser and the Firecat – 1971); i „Siedząc” (Catch Bull at Four – 1972). W zestawie znajduje się również pełen duszy cover utworu Sama Cooke’a „Another Saturday Night”. Cat i jego zespół byli świeżo po nagraniu utworu w studiu w Tokio z udziałem japońskiej sekcji dętej – dokładnie tej samej wersji, która stała się hitem tego samego roku. Występ w Saturnight uwiecznia ich pierwszy występ na żywo z utworem „Another Saturday Night”. Chociaż Saturnight nigdy nie doczekał się pełnej globalnej premiery – z powodu umownych przyczyn prawnych między A&M a Island Records – Cat zorganizował przekazanie dochodu na rzecz UNICEF’u. Niedawno został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF i z ich pomocą odwiedził Etiopię i Kenię na początku 1974 roku. Tam zobaczył na własne oczy część całkowitego spustoszenia spowodowanego suszą i głodem, ale był również świadkiem niezwykłej odporności i szlachetności ludzkiego ducha. To doświadczenie głęboko go poruszyło i miało naprawdę trwały wpływ na jego życie i karierę, tak że jego wysiłki humanitarne wkrótce przewyższyły jego osobiste ambicje muzyczne. Gdy Cat przekierował więcej swojego indywidualnego sukcesu na pomoc potrzebującym, ostatecznie całkowicie opuścił przemysł muzyczny. Poświęcając się działalności charytatywnej i orędowniczej, wykorzystał status i nagrody, jakie przyniosła mu muzyka, w służbie równości i sprawiedliwego świata. Pod wieloma względami Saturnight stanowi znaczący, wczesny krok w tej niesamowitej podróży.
- Kompilacyjny album „The Very Best Of Cat Stevens”, wydany w 2003 roku przez Universal Music (nr kat: 9811208 (11)), zawiera płyty: CD i DVD-Video. Płytę CD zremasterował Ted Jensen [8] z oryginalnych dwóch ścieżek analogowych taśm master w Sterling Sound, Nowy Jork. Materiał filmowy z DVD udostępniony dzięki uprzejmości BBC, część ostatnia to materiał filmowy z trasy Majikat Earth.


Tytuł „The Very Best Of Cat Stevens” pojawiał się kilkakrotnie z różnymi listami utworów. Powyższa płyta to najpełniejsze wydanie, zawierające 24 utwory.
Recenzja autorstwa Evana Catera z AllMusic mówiła: „Nie da się zebrać do jednopłytowej kompilacji największych przebojów dla Cata Stevensa, która choć trochę zadowoliłaby wszystkich jego wielbicieli. The Very Best of Cat Stevens jest piątą dużą próbą zrobienia tego i, podobnie jak jej poprzedniczki, jest ona podważana przez sukces jej tematu. Remember Cat Stevens: The Ultimate Collection jest najdłuższą z pięciu (24 utwory) i może być najbardziej wszechstronną. Ale The Very Best of Cat Stevens, wydana zaledwie rok później, ma kilka zalet, które czynią ją bardziej atrakcyjną. Po pierwsze, jest to jedyna kompilacja, która chronologicznie sekwencjonuje utwory ze wszystkich albumów Stevensa, w tym eksperymentalnego Foreigner. Zawiera również zachwycający folkowy „The Wind”, który był rażącym pominięciem tak zwanej Ultimate Collection. Co najważniejsze, zawiera wcześniej niepublikowany „I’ve Got a Thing About Seeing My Grandson Grow Old”. Stevens nagrał demo utworu podczas sesji Mona Bone Jakon w 1970 roku, ale nigdy nie ujrzało światła dziennego, dopóki nie zostało zremiksowane na potrzeby tej kolekcji. Być może stało się tak dlatego, że uznano je za zbyt ekscentryczne dla publicznej konsumpcji, balansując na granicy między bogatym w chwyty popem płyt Stevensa z lat 60. a przełomowym folk-rockiem jego dokonań z lat 70. Jeśli tak, publiczność była bardzo niedoceniona. Utwór jest ukrytym skarbem, który idealnie pasuje do towarzystwa najlepszych dzieł Stevensa.”
Pierwsze dwie płyty „Matthew & Son” i „New Masters” (obie z 1967 roku) przedstawiały Cata Stevensa jako piosenkarza pop, zmienił podejście dopiero wraz z albumem „Mona Bone Jakon” (z roku 70.), a na albumach „Tea for the Tillerman” (1970) i „Teaser and the Firecat” (1971), jego wokal i introspekcyjne teksty trafiły w czuły punkt u publiczności na całym świecie. Do dziś ten wielki artysta nie zmienił stylu…
Jednak wrócę do płyt z końca lat 60. bo też warto je poznać:
- Album „Matthew & Son”, 14 lipca 1966 i 1 lutego 1967 w Decca Studios (West Hampstead, Londyn), został wydany 10 marca 1967 przez firmę Deram (na fotografii wydanie japońskiej firmy Oldays z roku 2019)..


Cat Stevens zaczął pisać piosenki w okresie wczesnej młodości [według: ]. Jego najwcześniejsze inspiracje obejmowały brzmienie wczesnych brytyjskich zespołów, inspirowane popularnym amerykańskim rytmem i bluesem. W tym samym czasie, folkowe wpływy takich artystów jak Bob Dylan i Simon & Garfunkel odcisnęły na nim silne piętno, wraz z niektórymi musicalami wykonywanymi tak blisko jego domu z dzieciństwa w Soho, że często mógł ich słyszeć dryfujących przez jego pokój. Starszy brat Stevensa, David Gordon, przyciągnął uwagę producenta muzycznego Mike’a Hursta, w nadziei na znalezienie producenta zainteresowanego muzyką jego młodszego brata. Po nagraniu dema, zawarto umowę między nimi. Album nie został wydany aż do 1967 roku; jednak nagrywanie rozpoczęło się 10 lipca 1966 roku, a kilka zapowiadających singli pojawiło się mniej więcej w tym czasie. „Matthew and Son”, wydany w 1967 roku, ostatecznie osiągając 7. miejsce w Wielkiej Brytanii. Utwór z albumu „ Here Comes My Baby ” został pierwotnie nagrany i wydany przez Tremeloes i stał się hitem. „I’ve Found a Love” został nagrany przez brytyjskiego piosenkarza Davida Garricka, ale nie znalazł się na listach przebojów, podczas gdy własny utwór Stevensa „I’m Gonna Get Me a Gun” osiągnął 6. miejsce.
Krytyk muzyczny Robert Christgau z The Village Voice nazwał później „Matthew and Son”- „… zapomnianą płytą, która nie powinna istnieć” i powiedział, że zarówno utwór tytułowy, jak i „I Love My Dog” to „dwie piosenki rockowe, których powinniśmy byli częściej słuchać w 1967 roku”. Bruce Eder z AllMusic stwierdził, że: „Matthew & Son Cata Stevensa znalazł się wśród garstki wydawnictw, które wprowadziły zorientowaną na ‘nietypowość’ (ale ostatecznie w dużej mierze psychodeliczną/progresywną) wytwórnię Deram w Anglii. Właściwie ‘I Love My Dog’ Stevensa zapoczątkowało działalność wytwórni w dobrym stylu, wspinając się na 27. miejsce na brytyjskich listach przebojów, a jego następca, ‘Matthew & Son’, osiągnął drugie miejsce, co zaowocowało wydaniem oryginalnego albumu o tej samej nazwie. Ta ostatnia płyta nie tylko była świetnym zapisem wczesnego folkowego brzmienia pop/rockowego Stevensa, ale także piękną, szczerą ‘migawką’ dźwiękową jednej strony muzycznego klimatu Swinging London pod koniec 1966 i na początku 1967 roku. Łączy ona brzęczące klawesyny (‘Matthew & Son’) i umiarkowanie ambitne orkiestracje (głównie rogi i smyczki) w niektórych utworach (‘I Love My Dog’) z folkową gitarą akustyczną w innych (‘Portabello Road’), wiele z nich zawiera bardzo ekspresyjne, dziwnie osobiste teksty. Chociaż wyciągnięcie niektórych z tych wczesnych płyt z Decca było jak wyrywanie zębów, ten album brzmi dziś jak płyta, która powinna towarzyszyć amerykańskiej wersji ‘Rubber Soul’ Beatlesów na milionach gramofonów. Jest bardzo odległy od brzmienia, z którego Stevens był ostatecznie znany i pod wieloma względami jest bardziej przestarzały niż to, co zrobił dla Island/A&M, ale jest o wiele bardziej świadomie dostępny, zaaranżowany w różnych stylach, od akompaniamentu zespołu w stylu wodewilu (‘I See a Road’) po tripowe ballady w stylu Donovana (‘Baby Get Your Head Screwed On’, ‘When I Speak to the Flowers’, ‘Hummingbird’). Część z nich, taka jak napędzany saksofonem ‘Come on and Dance’, jest trochę niezręczna jako próba uzyskania brzmienia soulowego, ale wszystko jest zabawne, nawet nieco zbyt Engelbertowskie 'Lady’”
- Album „New Masters”, nagrany 5 października 1967 w Decca Studios (West Hampstead, Londyn), został wydany w grudniu 1967 roku przez wytwórnię Deram (na fotografii wydanie japońskiej firmy Oldays z roku 2019).


„New Masters” – drugi album studyjny Cata Stevensa, wydany przez Deram Records (spółkę zależną Decca Records) jako kontynuacja bardzo udanego debiutanckiego albumu „Matthew and Son”, rozczarował słabą sprzedażą, biorąc pod uwagę, że poprzedni album znalazł się w pierwszej dziesiątce brytyjskiej listy przebojów i przyniósł kilka przebojowych singli [na podstawie ]. „New Masters” wzbudził niewielkie zainteresowanie, nie znalazł się na listach przebojów ani w Wielkiej Brytanii, ani w Stanach Zjednoczonych. Utwór z płyty „New Masters”- „The First Cut Is the Deepest” zostało z powodzeniem wykonane przez kilku artystów.
Recenzja autorstwa Bruce’a Edera dla magazynu AllMusic mówiła: „New Masters jest równie nierówny muzycznie, jak jego poprzednik, Matthew & Son, był odważny. Został nagrany po tym, jak Cat Stevens cieszył się trzema przebojami i parą hitów (‘Here Comes My Baby’, ‘First Cut Is the Deepest’) jako autor tekstów piosenek, ale także po tym, jak zaczął regularnie pić, a hity przestały przychodzić tak łatwo. Ponieważ zerwał również ze swoim producentem, Mike’iem Hurstem, był to – według Andy’ego Neilla – prawdziwie prawniczy album, w tym sensie, że prawnicy byli wszędzie w studiu podczas nagrywania, reprezentując obie strony sporu. A ponieważ wytwórnia płytowa znalazła się pośrodku, albumowi pozwolono umrzeć na pniu w latach 1967/1968 (chociaż Decca była w stanie sprzedać go w obfitości, gdy został ponownie wydany [szczególnie w Ameryce], gdy Stevens ponownie pojawił się jako popularny piosenkarz/autor tekstów piosenek na początku lat 70.). W pewnym sensie jest to bardziej to samo co Matthew & Son, ale z natury nie jest tak interesujący jak wcześniejsza płyta z początku 1967 roku. Dziwaczny, folkowy popowy dźwięk jest tam, w utworach takich jak ‘Kitty’ i ‘Northern Wind’. Niektóre z nich są bardzo pochodne – ‘The Laughing Apple’ zawdzięcza trochę ‘Greenback Dollar’, między innymi utworami – przeplatane popowymi balladami (‘Smash Your Heart’) i kaprysami (‘Moonstone’, ‘Ceylon City’), plus autorska wersja jego własnego pop-soulowego standardu ‘The First Cut Is the Deepest’”.
[1] Według: ![]()
[2] Według: ![]()
[3] Według: ![]()
[4] Według: ![]()
[5] W oparciu o: ![]()
[6] Na podstawie: ![]()
[7] Nakano Sun Plaza (jap. 中野サンプラザ Nakano San Puraza) – hotel w tokijskiej dzielnicy Nakano (Tokio). Został wybudowany w 1973[1]. Na terenie hotelu znajduje się sala koncertowa Nakano Sun Plaza Hall, która może pomieścić 2222 osoby.

Ukończony w 1973 roku, Nakano Sun Plaza został zaprojektowany przez Shoji Hayashi z Nikken Sekkei Ltd, dużej japońskiej firmy architektonicznej i inżynieryjnej. Przez ostatnie 50 lat, 21-piętrowa pochyła wieża zyskała sławę nie tylko jako najbardziej emblematyczny i najczęściej fotografowany budynek Nakano, ale także jako jedno z najbardziej legendarnych miejsc rockowych w Tokio.


Ta sala koncertowa budynku na 2200 miejsc gościła niektóre z największych wydarzeń muzycznych lat 70., 80. i 90., w tym Cat Stevens, Duran Duran, Van Halen, The Clash, Guns N’ Roses, Journey, Iron Maiden, The Cure, Iggy Pop, Bob Marley & The Wailers, Kraftwerk i wielu innych. Miejsce to odegrało również ważną rolę w ruchu grunge, a zespoły takie jak Alice in Chains i Nirvana zagrały swój ostatni japoński koncert na legendarnej scenie Nakano Sun Plaza. Nie trzeba dodawać, że apartamenty w 83-pokojowym hotelu, który rozciąga się na 16. do 19. piętrze wieży, prawdopodobnie mają kilka wybranych historii do opowiedzenia.
[8] Ted Jensen jest głównym inżynierem masteringu i partnerem w Sterling Sound. Zaczął masterować płyty w Sterling w 1976 roku i w pierwszym roku zmasterował „Hotel California” The Eagles, a następnie „The Stranger” Billy’ego Joela.

Jensen przyczynił się do powstania setek płyt nagrodzonych Grammy w swojej ponad 45-letniej karierze. Był osobiście nominowany za „Fallen” Evanescence, „American Idiot” Green Day, „The Devil Put Dinosaurs Here” Alice in Chains, „Before This World” Jamesa Taylora i „Come Away with Me” Norah Jones, za którą zdobył swoją pierwszą nagrodę Grammy. W 2018 roku Jensen otworzył oddział Sterling Sound w East Nashville, gdzie jest głównym inżynierem masteringu. Od 2025 roku pracuje w studiu w Connecticut, które Sterling dla niego zbudował.
Powrót do części drugiej >>
Powrót do części pierwszej >>
Przejdź do części czwartej >>
Kolejne rozdziały:
