Rekomendowane wydawnictwa płytowe pop/rock/ballada
(rozdział dwudziesty szósty, część 1)

Na przełomie lat 60. i 70. w centrum zainteresowania młodych europejczyków były grupy hard-rockowe o bluesowym zabarwieniu, ale w początkowych latach 70. na listach najlepiej sprzedających się longplay’ów coraz mocniej rozpychać się zaczęli wykonawcy progressive-rock’a, a zwłaszcza jego podgatunku- symfonicznego rock’a:

 

Jethro Tull – brytyjski zespół rockowy reprezentujący nurty: blues-rock’wy, folk-rock’owy, progressive-rock’owy i hard-rock’owy. W momencie założenia i przez pierwsze miesiące  wykazywali wyraźny bluesowy charakter z elementami folk-rocka (płyty „This Was” i „Stand Up[1] i „Benefit”), ale już od nagrania czwartej płyty („Aqualung”) zmienił styl wybierając drogę do progressive-rock’a przez hard-rock’owe ścieżki. Te zmiany wynikały ze zmian w składzie zespołu, choć jego filar, nadający mu kształt artystyczny był wciąż ten sam- flecista i wokalista Ian Anderson.

  • Debiutancki album „This Was”, wydany w październiku 1968 roku przez Chrysalis Records, spotkał się z pozytywnym oddźwiękiem krytyki muzycznej.


W dużej części obowiązki kompozytora i twórcy tekstów podzielili między siebie wokalista Ian Anderson i gitarzysta Mick Abrahams pozostawiając niewiele pola pozostałym członkom zespołu. Efektem tej współpracy jest charakter albumu idący w kierunku rhythm and bluesa, ale że Anderson nie chciał dzielić liderowanie z gitarzystą to któryś z tej dwójki musiał odejść…  Mick Abrahams opuścił grupę po nagraniu albumu z powodu „różnic muzycznych”. Grupa zwracała uwagę na siebie tym, że była pierwszą, która w nurcie rockowym użyła fletu jako instrumentu wiodącego (w Traffic, nawet wcześniej, flet pełnił ważną rolę w aranżacjach, ale nie wiodącą). Była płytą grupy Jethro Tull, a nie jak w przypadku każdej następnej- Iana Andersona i grupy Jethro Tull… Tak czy siak, debiutancka płyta stała się znaczącą pozycją wśród brytyjskiej produkcji płyt rock’owych. Oprócz Andersona i Abrahamsa w zespole grali Clive Bunker na perkusji i Glenn Cornick na basie (w sesji nagraniowej wziął udział David Palmer– rożek francuski i aranżacje orkiestrowe).
Słuchanie tego albumu w całości jest bardzo satysfakcjonujące, ale jest jeden utwór, który fani rocka lubią szczególnie- „A Song for Jeffrey”, fantastyczny przykład komercyjnego (psychodelicznego?) blues-rock’a. Nagrania z płyty „This Was” mają niebanalne linie melodyczne, bluesową szczerość, młodzieńczą żywiołowość i rockową drapieżność… Potrzeba czegoś więcej? Mnie nie i dlatego to moja ulubiona płyta Jethro Tull.

 

  • Benefit” z kwietnia 1970 roku wydała wytwórnia Chrysalis Records.

„Benefit”, trzeci album grupy Jethro Tull, w którym pojawił się John Evan- pianista i organista, jako instrumentalista gościnny, ale już niedługo stanie się stałym członkiem zespołu, a dla basisty Glenna Cornicka to będzie ostatnia wspólna praca. Wcześniej, po nagraniu płyty „This Was”, gitarzystę Micka Abrahamsa zastąpił Martin Lancelot Barre.
Album jest hardrockowym obrazem zespołu, który tym razem, w lepszych warunkach natury technicznej niż dotychczas, przeprowadził sesje nagraniowe w  londyńskim Morgan Studios. Blues został porzucony, na rzecz gitarowego rocka z ograniczonym fletowych partii. Anderson widocznie uznał, że zespół może błyszczeć również bez szkody dla dzieła. W efekcie na pierwszej stronie LP, tylko „With You There To Help Me” i „Inside” Anderson gra na flecie. Folkowa wrażliwość, która urozmaicała poprzedni album- „Stand Up”, jest nadal obecna, ale bardziej podporządkowana rockowym riffom.
„Benefit” to bardzo solidny album, który zasługuje na szczególne miejsce w każdej kolekcji płytowej.

 

The Rolling Stones Rock and Roll Circus[2], wydany przez  ABKCO Records w 1996 roku, nagrany dla specjalnego programu BBC TV 11 grudnia 1968 roku w Londynie.


Mick Jagger żeby pomóc w promocji płyty „Beggars Banquet”, obok reklamowej akcji w prasie i trasy koncertowej, zwrócił się do Michaela Lindsay-Hogga, który wyreżyserował dwa filmy promocyjne do piosenek The Rolling Stones (a także wyreżyserował dokument Beatlesów „Let It Be”), aby zrealizował dla nich pełnometrażowy program telewizyjny. Lindsay-Hogg. pomysł połączenia muzyki rockowej z cyrkową scenerią, który przyszedł mu do głowy, wydawał się atrakcyjny. The Rolling Stones i ich goście wystąpili na brytyjskiej scenie w studio Intertel (V.T.R. Services) na Wycombe Road (Wembley) przed zaproszoną publicznością. Występy rozpoczęły się po południu 11 grudnia 1968 roku, ale przygotowania rozpoczęły się o 5 rano., więc do czasu koncertu publiczność (i większość Rolling Stonesów) była zmęczona. Do nagrania zostali zaproszeni goście, którzy również mieli być wykonawcami, wśród których był John Lennon (z Yoko Ono), Jethro Tull, The Who, Eric Clapton, Taj Mahal i Marianne Faithfull. Specjalnie na tę okazję, Lennon, Clapton, Keith Richards i Mitch Mitchell (perkusista The Jimi Hendrix Experience) stworzyli grupę The Dirty Mac, która wykonała między innymi utwór „Yer Blues”. Jagger był tak rozczarowany występem jego i zespołu, że anulował emisję filmu i ukrył go przed opinią publiczną. To był ostatni publiczny występ Briana Jonesa z The Rolling Stones. Projekt został porzucony, dopóki reżyser Michael Lindsay-Hogg nie próbował edytować filmu w 1992 roku, ale z powodu braku głównego materiału filmowego projekt został jednak zawieszony. Niektóre nagrania z koncertu były uważane za zagubione lub zniszczone do 1993 r., Kiedy zostały odszukane w prywatnym skarbcu The Who przez zespół reżyserski / producencki Michael Gochanour i Robin Klein. Po ich odkryciu Gochanour i Klein ukończyli film jesienią 1996 roku. Znaczący fragment z udziałem The Who został pokazany w dokumencie The Kids Are Alright (1979), jedynym publicznym pokazie filmu do czasu jego ostatecznego wydania. Film The Rolling Stones został przywrócony, zredagowany i ostatecznie wydany na płycie CD i wideo w 1996 roku. Ten koncert to jedyne nagranie gitarzysty Black Sabbath Tony Iommi występującego jako członek Jethro Tull podczas jego krótkiej dwutygodniowej kadencji w zastępstwie Micka Abrahamsa. Przypadkowo jest to także pierwszy materiał filmowy Jethro Tull, jaki kiedykolwiek powstał; nie wiadomo, by istniał materiał z oryginalnego składu z Abrahamsem (grudzień 1967 – grudzień 1968). Zespół podkładał albumową wersję „A Song for Jeffrey” i „Fat Man”, więc usłyszeli w rzeczywistości gitarę Abrahamsa, a nie Iommi’ego, który mógł nie znać swojej partii wystarczająco po kilku dniach bytności w zespole. The Rolling Stones zmusili ich do skrócenia czasu próby, chociaż Ian Anderson śpiewa i gra na flecie na żywo w „A Song For Jeffrey”. „Fat Man” nie doczekał ostatecznego wydania, chociaż można zakładać, że Anderson śpiewał również na żywo, ponieważ wydana wersja (która pojawia się na płycie Jethro Tull „Stand Up”) została nagrana dopiero cztery miesiące później.  Wszyscy wykonawcy ubrani w cyrkowe stroje z Jaggerem i jego kolegą z zespołu Billem Wymanem występującym jako klaun z czerwonym nosem. Publiczność- członkowie fanklubu Stonesów, zwycięzcy konkursów i inni zaproszeni goście nosili jasne ponczo i głupie czapki. Klauni i krasnoludy mieszały się z artystami; a między aktami muzycznymi wykonawcami byli akrobaci i strażacy.

Podobnie jak wiele podobnych fantazji, nie wyszło dokładnie tak, jak planowano, ale i tak film ostatecznie ukazał się w 1996 roku, kiedy pojawił się także na taśmie VHS i płycie laserowej, a ścieżka dźwiękowa ukazała się na płycie CD. DVD z różnymi dodatkowymi funkcjami pojawiło się w 2004 roku. 15 lat później „cyrk” powrócił w wydaniu, które zawiera twardą książkę z 44 stronami notatek i zdjęć. Znacząco rozszerzył się w stosunku do wcześniejszych wersji, bowiem obejmuje film na Blu-ray i DVD w oryginalnych proporcjach 4:3 i panoramicznym 16:9. Dźwięk (z opcją dźwięku przestrzennego) i wideo zostały zremasterowane. Dwie płyty CD, również z remasterowanym dźwiękiem, zawierają odpowiednio ścieżkę dźwiękową filmu i dodatkowy materiał, w tym trzy numery Taj Mahala, wcześniej niepublikowane nagranie Dirty Mac grajacych „Revolution” i „Yer Blues” Beatlesów. Najlepsza muzyka jest jednak w oryginalnym materiale. Można usłyszeć (i zobaczyć) Pete’a Townshenda i The Who przedstawia niesamowitą wersję swojej wczesnej mini-rockowej opery „A Quick One, While He’s Away”. Kolejną atrakcją jest pop Faithfull. Ale największą ucztą są jednak The Rolling Stones, którzy dominują w filmie gdy wykonują sześć utworów: „Jumpin ‚Jack Flash”, „You Can’t Always Get What You Want” i czterech piosenki z „Beggars Banquet”, które zostały wydane na kilka dni przed koncertem. Trudno pojąć, dlaczego Jagger byłby niezadowolony z tych nagrań (plotka głosi, że czuł się przyćmiony przez The Who).

David Dalton z magazynu Rolling Stone w artykule z 1995 r. napisał „The Rock and Roll Circus uchwyca szalony optymizm epoki. W zależności od twojego punktu widzenia był to albo punkt kulminacyjny w historii kosmosu, albo okres masowej halucynacji (lub obu). Ale nazwij to tak, jak chcesz, przez chwilę wydaje się, że rock and roll odziedziczy ziemię”. Wydaje się dzisiaj mniej prawdopodobne, aby rock przejął i przerobił świat, ale na pewno większość tej muzyki wciąż brzmi tak dobrze, jak w 1968 roku.

 

The Groundhogs [3], brytyjski zespół rockowy założony pod koniec 1963 roku, zyskał na znaczeniu na początku lat 70.. Tony McPhee (gitara i wokal) był jedynym stałym członkiem grupy, która przeszła wiele zmian personalnych przez pół wieku działalności. Zespół został założony jako The Dollar Bills w 1962 roku przez braci Pete’a i Johna Cruickshank i Tony’ego McPhee, Gdy McPhee skierował zespół w stronę bluesa przemianował trio w  The Groundhogs.
Zespół akompaniował John’owi Lee Hookerowi w 1964 roku, później towarzyszyli Little Walterowi, Jimmy’emu Reed’owi i Jackowi Dupree podczas ich tras koncertowych po Wielkiej Brytanii. To zapewne była doskonała okazja do szlifowania umiejętności gry bluesowej. Ich skład na pierwszym albumie „Scratchin ‚the Surface” (w listopadzie 1968 r.) przedstawiał się nastepująco: McPhee pełnił rolę wokalisty i gitarzysty; basistą był Peter Cruickshank, na perkusji grał Ken Pustelnik i Steve Rye, który grał na harmonijce ustnej. Później wydają kolejno: “Blues Obituary” (September 1969), “Thank Christ for the Bomb” (1970), “Split” (1971) i “Who Will Save the World?[4] (1972) nagrany jako trio bez Rye’a, Wszystke te płyty dotarły do pierwszej dziesiątki brytyjskiej listy albumów. Split osiągnął pozycję piątą, spędzając 27 tygodni na brytyjskiej liście albumów i osiągnął status złotej płyty, a jedno wydanie z albumu „Cherry Red” pojawiło się w szalenie popularnym i wpływowym programie Top of the Pops BBC Television w kwietniu 1971 r. Ostatnim albumem, który okupował listy przebojów był „Solid” z 1974 roku i wtedy trio się rozpadło. Tony McPhee w nowym składzie wydał dwa albumy w 1976 roku: „Crosscut Saw” i „Black Diamond”, po czym nastąpiła dłuższa przerwa w aktywności nagraniowej. Dopiero od drugiej połowy lat 80. Zaczęły się pojawiać sporadycznie płyty The Groundhogs, ale ich sprzedaż nie imponowała. Tony McPhee przeszedł na emeryturę w styczniu 2014 roku.

 

  • Album “Thank Christ for the Bomb”, wydany w maju 1970 przez Liberty Records, został technicznie przygotowany przez inżyniera nagrań Martina Bircha, który wcześniej pracował nad albumami Jeffa Becka, Deep Purple, Fleetwood Mac i Petera Greena.


Muzycy The Groundhogs realizując album „Thank Christ For The Bomb”, porzucili całkowicie bluesa- składa się on bowiem z dziewięciu utworów hard-rock’owych, których tematyka dotyczy obu wojen światowych, począwszy od losów żołnierzy w pierwszej wojnie światowej, a skończywszy na użyciu bomby nuklearnej w drugiej wojnie światowej. Utwory zawierają solidne (i ciężkie) riffy, szybkie uderzenia w perkusję i wibrujące solówki gitarowe. Muzyka płynie z „Darkness Is No Friend.alienness of small room” w rytmicznym tańcu, „Soldier.alien of a country” to piosenka mająca znamiona przeboju, pełna chwytliwych riffów, więc ją właśnie wybrano do wyemitowana przez Johna Peela w programie TV „Top of the Pops”, która wywołała zwiększoną sprzedaż albumu- „bez niego byłby to kolejny album spośród wielu. Album nie dałby rady, bez wątpienia.” powiedział Tony McPhee o znaczeniu promocji w TV.  Album zawiera dwa elementy koncepcyjne: „Zdałem sobie sprawę, że każda piosenka opowiada o tym, że w świecie pełnym ludzi istnieją poziomy wyobcowania, od osób żyjących w odosobnieniu w jednym pokoju po społeczności które nie mogą zaakceptować różnic indywidualnych i krajów, które nie są w stanie komunikować się ze sobą”.
Album został nagrany w De Lane Lea Studios [5] i obrobiony przez inżyniera Martina Bircha. Album odróżniał się od wydawanych w tym czasie przez inne zespoły hard-rockowe tym, ze jest bardzo spójny. Każdy utwór jest dynamiczny, intensywny, czy gęsty muzycznie, a treścią ważny. „Thank Christ For The Bomb” to doskonały hard-rock, który spodoba się fanom tego nurtu, ale i fanom bardziej odważniej eksperymentujących zespołów takich jak Steamhammer czy Family.
Tę płytę można też kupić w ramach pakietu „Four Groundhogs Original” dokumentującego dokonania zespołu w latach 1968- 71:

Tony McPhee wspominał: „Chciałem w pełni wykorzystać to trio, więc napisałem również partie basowe. Tak naprawdę nie chciałem zwykłych nut korzennych. Pisałem różne sekwencje akordów i chciałem, żeby wszystko wirowało”. Udało mu się!

 

Jeden z czołowych muzyków rockowych epoki progresywnej, Rick Wakeman, były członek grup: Strawbs i Yes, postanowił w 1973 roku skoncentrować się na swojej karierze solowej. W ciągu trzech krótkich lat wydał trzy ambitne albumy rockowe (dziś uważane za pozycje klasyczne dla rocka), które okazały się również bardzo udane komercyjnie: „The Six Wives of Henry VIII”, „Journey to the Centre of the Earth” i “The Myths and Legends of King Arthur and the Knights of the Round Table” [6].
Jeszcze w latach 70. Wakeman wyprodukował muzykę do filmu „Lisztomania” Kena Russella i współautorem muzycznej wersji „1984” George’a Orwella. Później nagrał serię udanych albumów new age i podejmował wiele jeszcze innych wyzwań, w tym religijnych i solistycznych na fortepian.

  • The Six Wives of Henry VIII”, wydany w 1973 roku przez A&M Records, jest instrumentalnym albumem reprezentującym rocka progresywnego, którego koncepcja polega na opisaniu cech sześciu żon Henryka VIII muzycznym językiem.


Nagrywanie odbyło się w Londynie w Morgan [7] i Trident Studios [8] między lutym a październikiem 1972 r. Podczas przerw w nagrywaniu i koncertowaniu z Yes. Do zrealizowania projektu  zaprosił siedmiu muzyków, których świetnie znał- z zespołów Yes i Strawbs. Po ukończeniu produkcji Wakeman opisał pracę nad albumem jako „trudną i kłopotliwą[9], choć efekt był ostatecznie satysfakcjonujący. Podczas prezentacji albumu kierownictwu A&M w ich londyńskim biurze, Wakeman wyczuł, że: „coś jest nie tak… Po jej zakończeniu zapadła cisza” Prawnik wytwórni, reprezentujący amerykański oddział A&M, uznał, że to dobra praca i że nie może się doczekać, kiedy wokale zostaną dodane do muzyki. Gdy Wakeman wyjaśnił, że chciałby stworzyć album wyłącznie instrumentalny i to że album będzie zbyt trudny do sprzedaży, inny uczestnik oszacował, że aby zyskać na sprzedaży, trzeba sprzedać około 50 000 egzemplarzy. Z niewielką wiarą w sukces albumu A&M wydał pierwsze 12 500 kopii w nadziei na odzyskanie pieniędzy. Wakeman podsumował: „Byłem całkowicie rozczarowany” Zdjęcie na okładkę albumu zostało zrobione w muzeum figur woskowych Madame Tussaud w Londynie, gdzie w tle widać postać Richarda Nixona, ponieważ kurtyna nie była całkowicie zamknięta.

Ten album nadał dużo większe tempo progresywnemu rockowi ku popularności, niż to się działo do momentu jego wydania, ale także wskazał na syntezatory jako instrumentów o niezwykłej efektywności. „Six Wives” dało Wakemanowi szansę udowodnić, że jest w stanie udźwignąć ciężar odpowiedzialności za jakość artystyczną kompletnego dzieła. Poza tym pokazał też możliwości różnych instrumentów klawiaturowych, o których wiedział przecież bardzo wiele, że ich umiejętny wybór daje możliwość różnicowania przekazu treści, bo w przypadku tego albumu w ten sposób opisał różną osobowość każdej z żon Henryka VIII- użycie organów, Mellotronu, Mooga i Hammondów C-3, dało taką możliwość. Niech przykładem aranżacyjnych zabiegów, ale i umiejętnego ich użycia, będzie hołd złożony dla temperamentu i odwagi Anny Boleyn kiedy Wakeman użył grającego fortissimo syntezatora. W przypadku przedstawienia Jane Seymour gra Wakemana na klawiaturach jest stonowana i łagodna, co każe odbierać ją jako łagodną i kruchą postać (zgodnie zresztą z legendą). Mistrzowskie wykorzystanie syntezatorów przez Wakemana pozwoliło na bardzo obrazowe i trafne (z punktu widzenia historii) opisanie psychiki sześciu postaci. Basista grupy Yes- Chris Squire, dodaje swoje dźwięki w „Catherine of Aragon”, również jego koledzy z grupy Yes- gitarzysta Steve Howe i perkusista Bill Bruford, ubarwiają ten utwór.  Były członek Strawbs- Dave Cousins, grający na elektrycznym banjo, dodaje coś od siebie w „Catherine Howard”, w którym zagrali również: Chas Cronk (bas), Barry de Souza (perkusja), Dave Lambert (gitara) i Frank Ricotti (instrumenty perkusyjne). W innych utworach również można usłyszeć całą rzeszę muzyków zaproszonych: Raya Coopera (instr. perkusyjne), Mike’a Egana (gitara), basistów- Lesa Hurdle’a, Chasa Cronka, Dave Wintour, wokalistów- Laurę Lee,  Sylvię McNeill, Judy Powell, Barry’ego St. John i Lizę Strike, oraz perkusistów- Alana White’a i Franka Ricotti.
Recenzent portalu AllMusic- Mike DeGagne, podsumował: „The Six Wives of Henry VIII uwalnia nieugiętą moc klawiatury jako dominującego instrumentu, ale także pokazuje Wakemana na początku niezwykle błyskotliwej kariery jako muzyka solowego”.

  • Journey to the Centre of the Earth[10], wydany w maju 1974 przez A&M Records, został zarejestrowany w czasie drugiego z jego dwóch koncertów w Royal Festival Hall [11] w dniu 18 stycznia 1974 r


40-minutowy utwór z nurtu orkiestrowego rocka, na podstawie powieści science fiction Julesa Verne’a o tym samym tytule co płyta Wakemana. Opowiada on historię profesora Lidenbrooka, jego siostrzeńca Axela i ich przewodnika Hansa, którzy podążają korytarzem do centrum Ziemi odkrytego pierwotnie przez Arne Saknussemma, islandzkiego alchemika. Wakeman do tego przedsięwzięcia zatrudnił zespoły- London Symphony Orchestra i English Chamber Choir oraz grupę starannie dobranych muzyków rockowych. Aktor David Hemmings opowiadał historię z sceny w czasie koncertu. Płyta „Journey to the Centre of the Earthzostała dobrze przyjęta przez krytyków muzycznych. Osiągnęła też duży sukces komercyjny- pierwsze miejsce na brytyjskiej liście najlepiej sprzedających się albumów, pierwszy album A&M, który to osiągnął. Album znalazł się na miejscu listy- Billboard 200 w Stanach Zjednoczonych. W październiku 1974 roku otrzymał złoty certyfikat Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagraniowego za sprzedaż 500 000 egzemplarzy. Album przyniósł też Wakemanowi nominację do nagrody Grammy za najlepszy popowy występ instrumentalny.

Pomysł wyprodukowania muzyki na wzór symfonicznej bajki „Peter and the Wolf” Siergieja Prokofiewa powstał w grudniu 1972 r., kiedy Wakeman wziął udział w koncertach orkiestrowych rock-opery „Tommy” grupy  The Who w Rainbow Theatre w Londynie, w której udział wzięła London Symphony Orchestra, angielski chór kameralny z dyrygentem- Davidem Measham’em. Wakeman przedstawił swój pomysł na „ubranie” w muzykę dzieła Julesa Verne’a- „Journey to the Centre of the Earth” producentowi Lou Reiznerowi, który skontaktował go z Meashamem w celu ewentualnego omówienia planów. Wakeman wyprodukował taśmę demonstracyjną, która zawierała przybliżony zarys ogólnej struktury muzyki przy użyciu syntezatora Minimoog, Mellotronu, fortepianu i pianina Rhodes co przedstawił dyrygentowi orkiestry londyńskiej, Measham zgodził się wziąć udział w przedsięwzięciu. Wakeman i menedżer Brian Lane uznali, że wykonanie utworu na orkiestrę, chór i zespół rockowy jest uzasadnione pod względem finansowym tylko w trakcie koncertu, bo koszt nagrania albumu w studio w takim składzie był zbyt wysoki. Wytwórnia A&M Records przystała na ten pomysł. Aby móc sfinansować projekt, Wakeman sprzedał kilka samochodów ze swojej kolekcji i „zastawił się bez reszty”, aby pokryć koszty szacowane na 40 000 funtów. Wakeman pracował nad muzyką do spektaklu do 1973 roku, z pomocą ze strony aranżera Wila Malone’a, który opracowywał akordy i linie melodyczne, a drugi z tych, którzy pomagali- Danny Beckerman zapisywał nuty w partyturze, co trwało tylko kilka godzin. A&M Records napierał, aby Wakeman wybrał grupę znanych muzyków do grania w zespole rockowym obok orkiestry, ale autor nie chciał, aby publiczność zaakceptowała ten album patrząc nie przez pryzmat wykonawców jego wykonawców, więc wybrał grupę, z którą grał w Valiant Trooper, pubie w Holmer Green w Buckinghamshire. „Muzykowałem z nimi dla zabawy w niedzielne wieczory … Grałem na klawiszach z chłopakami i myślałem, że mogą zagrać w Journey dla mnie. Jestem pewien, że mogliby zagrać koncert i zrobić to dobrze”. Na wokalistów wybrał Ashley Holt z Warhorse i Gary Pickford-Hopkins z Wild Turkey, perkusistę Barney James, także Warhorse, basistę Rogera Newella i gitarzystę Mike’a Egana, który grał także w „The Six Wives of Henry VIII”. Pierwszym wybranym basistą był Dave Wintour, również wykonawca poprzedniego LP. Aktor i piosenkarz Richard Harris był pierwszym wyborem do prowadzenia narracji, ale był niedostępny, więc Wakeman wybrał aktora Davida Hemmingsa.
40-minutowy utwór składa się z czterech odrębnych części: „The Journey”, „Recollection”, „The Battle” i „The Forest”. Wakeman napisał wszystkie teksty i narrację. Dwa wyprzedane występy odbyły się o godz. 18.00 i 20.00. w piątek 18 stycznia 1974 r., w których wzięło udział po 3000 osób. Próby odbyły się w Farmyard Studios w Little Chalfont, którego właścicielem jest Trevor Morais, w dniu spektakli a rozpoczęły się o 9. Każde przedstawienie trwało godzinę i czterdzieści minut. Z Wakemanem i jego zespołem wystąpili London Symphony Orchestra i English Chamber Choir pod batutą Meashama. Nad sceną umieszczono ekran projekcyjny, który początkowo wyświetlał zdjęcia gór i jaskiń, ale zezwoliło 20th Century Fox na towarzyszące muzyce pokazanie fragmentów filmu przygodowego z 1959 roku o tej samej nazwie. Wakeman miał nadzieję nagrać oba koncerty i wybrać najlepszy z nich, ale London Symphony Orchestra zażądała podwójnego wynagrodzenia, jeśli tak się stanie, więc podjął decyzję, aby nagrać tylko drugi występ mając nadzieję, że nie popełnią zbyt wielu błędów” Wykonanie zostało nagrane za pomocą Mobile Studio Ronnie Lane, w którym mieściło się 16-ścieżkowe studio wyposażone w przyczepę Airstream.

Pierwsza połowa drugiego programu została zarejestrowana, początkowo jako test, aby sprawdzić, czy sprzęt działa poprawnie. Pozostał niewydany do 2002 roku, w którym ukazał się jako część zestawu „Treasure Chest” z limitowanego „pudła” Wakemana. Nagrania zostały wyprodukowane przez Wakemana i zmiksowane przez niego oraz inżyniera Paula Tregurthę w Morgan Studios w Londynie. W tym czasie napotkali szereg problemów- Wakeman opowiedał: „Ktoś na ulicy przypadkowo wyrzucił kabel mikrofonu wokalnego tuż przed rozpoczęciem nagrywania. Wzmocniliśmy więc wokal, który był odbierany przez inne mikrofony”. Werbel i mikrofon narratora pękły podczas występu, więc Hemmings ponownie nagrał pewną część narracji w studio. Między orkiestrą a zespołem istniały cztery takty „kompletnego bałaganu”, dlatego wstawiono identyczny fragment, który pojawił się później w przedstawieniu.
Wydany 3 maja 1974 r. album sprzedał się w 14 milionach egzemplarzy na całym świecie…
„Journey to the Centre of the Earth” jest jednym z najbardziej udanych rendez-vous muzyki orkiestrowej i muzyki syntezowanej. Album był dobrze oceniany, ale ci, którzy krytycznie spojrzeli na to co stworzył Wakeman wytykali, że to „klasyczny pastisz” i „brutalna przesada syntezatorowa”. Jednak te krytyczne słowa należały do małej grupy krytyków muzycznych, bo większość wskazywała na potężne oddziaływanie tej muzyki na młodych fanów rocka, którzy teraz mogli przychylniej spojrzeć na klasykę graną przez orkiestrę. Przy pomocy tego utworu Rick Wakeman pokonał kilka muzycznych barier, ale i otworzył świat literatury przed wieloma…

 

 


[1]  Płyta „Stand Up” grupy Jethro Tull została omówiona w artykule: „Płyty LP i CD edytorsko wyjątkowe (część piąta)

[2] Częściowo według: 

[3] Według: 

[4] Płyta „Who Will Save the World?” grupy The Groundhogs została omówiona w artykule: „Płyty LP i CD edytorsko wyjątkowe (część piąta)

[5] De Lane Lea Studios zostało opisane w artykule: „Najsłynniejsze sale koncertowe, które bywają studiami nagrań i najsłynniejsze studia, które publiczności nie wpuszczają (część ósma)”.

[6] Płyta  “The Myths and Legends of King Arthur and the Knights of the Round Table” została opisana w artykule: “Płyty LP i CD edytorsko wyjątkowe (część trzynasta)

[7]  Morgan Studios, zostało opisane w artykule: „Najsłynniejsze sale koncertowe, które bywają studiami nagrań i najsłynniejsze studia, które publiczności nie wpuszczają (część ósma)”.

[8] Trident Studios zostało opisane w artykule: „Najsłynniejsze sale koncertowe, które bywają studiami nagrań i najsłynniejsze studia, które publiczności nie wpuszczają (część ósma)”.

[9] W oparciu o: 

[10]  Według: 

[11] Royal Festival Hall została opisana w artykule: „Najsłynniejsze sale koncertowe, które bywają studiami nagrań i najsłynniejsze studia, które publiczności nie wpuszczają (część ósma)

 


Przejdź do części drugiej rozdziału 26.  >>
Przejdź do części trzeciej rozdziału 26. >>

Kolejne rozdziały: