Sir George Martin

(3 stycznia 1926 – 8 marca 2016) był angielskim producentem, aranżerem, kompozytorem, dyrygentem, inżynierem dźwięku i muzykiem. Był producentem i aranżerem większości nagrań zespołu The Beatles; ze względu na istotny wpływ na ostateczną postać twórczości zespołu, bywa nazywany „Fifth Beatle” (piątym Beatlesem).
Sir George Henry Martin [1] pracę jako producent rozpoczął w latach pięćdziesiątych w wytwórni Parlophone– oddziale EMI, zajmującym się muzyką poważną. W 1955 został dyrektorem tej firmy. Współpracę z zespołem The Beatles rozpoczął w roku 1962, po przesłuchaniu taśm odrzuconych przez Decca Records (do dziś decyzja firmy jest nazywana największą pomyłką w historii fonografii), kiedy to kierownictwo EMI wyczuło interes w rozwijającym się rynku muzyki popularnej i podpisał z zespołem kontrakt.

Martin urodził się w Highbury w Londynie. Gdy Martin miał sześć lat, jego rodzina kupiła fortepian, który rozbudził jego zainteresowanie muzyką. Jako dziecko pobierał naukę w kilku szkołach, w tym do „szkoły klasztornej w Holloway”, St Joseph’s School (Highgate) oraz w St Ignatius ‚College (Stamford Hill), gdzie zdobył stypendium. Kiedy wybuchła II wojna światowa, a studenci St. Ignatius College zostali ewakuowani do Welwyn Garden City, jego rodzina opuściła Londyn i został zapisany do Bromley Grammar School Martin opowiadał: „Dobrze pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszałem orkiestrę symfoniczną. Byłem dopiero nastolatkiem, kiedy Sir Adrian Boult zagrał z BBC Symphony Orchestra w mojej szkole publiczny koncert. To było absolutnie magiczne. Słysząc takie szlachetne dźwięki, miałem trudności z połączeniem ich z dziewięćdziesięcioma mężczyznami i kobietami dmuchającymi w mosiężne i drewniane instrumenty lub szarpiącymi struny za pomocą smyczków z włosia końskiego.” Pomimo zainteresowania muzyką i „fantazjami początkowo nie wybrał muzyki jako drogi kariery zawodowej. Pracował w profesjach niezwiązanych ze sztuką. W 1943 roku, kiedy miał 17 lat, dołączył do Floty Lotniczej Armii Królewskiej Marynarki Wojennej i został obserwatorem lotniczym. Opuścił służbę w 1947 r. i wtedy zachęcony przez Sidneya Harrisona (członka Komitetu ds. Promocji Nowej Muzyki) Martin, wykorzystując stypendium swojego, podjął trzyletnią naukę w Guildhall School of Music and Drama, gdzie uczył się gry na fortepianie i oboju. Będąc w Akademii Martin poślubił Sheenę Chisholm, z którą miał dwoje dzieci, Alexis i Gregory Paula. Później ożenił się powtórnie z Judy Lockhart-Smith w 1966 r. i także mieli dwoje dzieci- Lucie i Gilesa (również został producentem muzycznym).
Po ukończeniu studiów pracował w dziale muzyki klasycznej BBC, a następnie dołączył do EMI w 1950 r., pełniąc funkcję asystenta Oscara Preussa, szefa EMI w Parlophone Records (od 1950 do 1955 r.), po przejęciu przez EMI firmy Parlophone. Kiedy Preuss przeszedł na emeryturę Martin został dyrektorem Parlophone. W drugiej połowie lat 50. Skupiał się nad muzyką ścieżek dźwiękowych do satyrycznych serialo BBC. Praca Martina zmieniła profil Parlophone ze „ smutnej małej firmy” do bardzo dochodowego biznesu. Hitem dla Parlophone był singiel „Mock Mozart” Petera Ustinova z Antony Hopkinsem- płyta niechętnie wydana w 1952 roku przez EMI, dopiero po tym, jak Preuss nalegał, aby dać szansę swojemu młodemu asystentowi, Martinowi.
W 1962 rozpoczął współpracę z zespołem The Beatles, po przesłuchaniu taśm odrzuconych przez Decca Records (ta decyzja firmy jest nazywana największą pomyłką w historii fonografii), kiedy to kierownictwo EMI wyczuło interes w rozwijającym się rynku muzyki popularnej i podpisał z zespołem kontrakt. Martin chciał dodać rock and rolla do repertuaru Parlophone, ale nie było łatwo znaleźć popowego artysty na wystarczająco wysokim poziomie lub przynajmniej z potecjałem. Z Martinem skontaktował się Sid Coleman z Ardmore & Beechwood (firma wydawnicza), który opowiedział mu o Brianie Epsteinie, menedżerze zespołu, którego poznał. Pomyślał, że Martin może być zainteresowany grupą, mimo że została odrzucona przez Decca Records. Martin zorganizował spotkanie 13 lutego 1962 r. z Brianem Epsteinem. W czasie spotkania Martin wysłuchał kasety nagranej w Decce i pomyślał, że grupa Epsteina była „raczej mało obiecująca”, ale podobało mu się brzmienie wokalu Lennona i McCartneya. Po kolejnym spotkaniu z Epsteinem 9 maja w studiach Abbey Road Martin był pod wrażeniem entuzjazmu Epsteina i zgodził się podpisać kontrakt z nieznanymi The Beatles, nie oglądając ich na żywo. Kontrakt nie był jednak taki, na jaki liczyli muzycy, bo kontrakt oferował jeden pens od każdej sprzedanej płyty, który zostałby podzielony między czterech członków zespołu.

Po wydaniu „From Me to You” Martin zasugerował EMI, że wysokość tantiem powinna zostać podwojona, nie prosząc o nic w zamian, co doprowadziło do tego, że Martin był uważany za „zdrajcę w EMI”.
The Beatles zostali przesłuchani przez producenta Parlophone w czerwcu 1962 r., w studiu trzecim Abbey Road. Ron Richards i jego inżynier Norman Smith nagrali cztery piosenki, których Martin (który nie był obecny podczas nagrania) wysłuchał pod koniec sesji. Werdykt nie był jednak obiecujący, ponieważ Richards narzekał na perkusję Pete Besta, a Martin myślał, że ich oryginalne piosenki po prostu nie są wystarczająco dobre. Martin zapytał poszczególnych Beatlesów, czy coś im się nie podoba, na co George Harrison odpowiedział: „Nie podoba mi się twój krawat”. To był punkt zwrotny, według Smitha, kiedy John Lennon i Paul McCartney dołączyli z żartami i komiczną grą słów, Martin pomyślał, że powinien jednak podpisać z nimi umowę za ich poczucie humoru.
Druga sesja nagraniowa The Beatles z Martinem miała miejsce we wrześniu 1962 r., kiedy nagrali utwór „How Do You Do It”, mocno zmodyfikowany przez The Beatles, który według Martina był hitem, mimo że Lennon i McCartney nie chcieli to wydać, bo nie była jedną z ich kompozycji lub w ich stylu. Martin miał rację: wersja Gerry & the Pacemakers, którą Martin wyprodukował, spędziła trzy tygodnie na pierwszym miejscu w kwietniu 1963 roku, zanim została wyparta przez Beatlesowskiego singla- „From Me to You”.

11 września 1962 r. Beatlesi ponownie nagrali utwór „Love Me Do” z sesyjnym muzykiem Andy Whitem grającym na perkusji. Ringo Starr został poproszony o granie na tamburynie i marakasach („nie był zadowolony”). Z powodu błędu EMI wydano 4 września wersję z perkusją, na której zagrał Starr, potem taśma została zniszczona, a nagranie z Andym Whitem na perkusji zostało wykorzystane we wszystkich kolejnych wydaniach. George Martin chwalił później bębnienie Starra, nazywając go „prawdopodobnie… Najlepszym perkusistą rockowym na świecie”. Kiedy „Love Me Do” osiągnął szczyt 17 pozycji na brytyjskich listach przebojów, w listopadzie 1962 roku Martin nagrał „Please Please Me”, co zrobił dopiero po tym, jak Lennon i McCartney prawie błagali go o nagranie kolejnej z ich oryginalnych piosenek. Kluczowym wkładem Martina w tę piosenkę było powiedzenie im, aby przyspieszyli początkowo powolną balladę. Po nagraniu Martin spojrzał na biurko mikserskie i powiedział: „Panowie, właśnie nagraliście swoją pierwszą płytę numer jeden”. Martin polecił Epsteinowi znaleźć dobrego wydawcę, ponieważ Ardmore & Beechwood nie zrobili nic, aby promować „Love Me Do”, informując Epsteina o trzech wydawcach, którzy według Martina byliby uczciwsi, co doprowadziło ich do Dicka Jamesa (wraz z Brianem Epsteinem założył wydawnictwo Northern Songs).

Muzyczna wiedza Georga Martina pomogła wypełnić luki między nieokreślonym jeszcze talentem Beatlesów a brzmieniem, które odróżniałoby ich od innych grup rock and roll’owych. To przyniosło im sukces. Większość aranżacji i instrumentacji orkiestrowych Beatlesów zostało napisanych lub wykonanych przez ich producenta, a także wiele partii klawiszowych na wczesnych płytach. Pomysłem producenta, dla przykładu, było użycie kwartetu smyczkowego jako akompaniamentu do „Yesterday” wbrew początkowych protestów McCartneya. Martin spróbował (z sukcesem) zagrać tę piosenkę w stylu Bacha, aby pokazać McCartneyowi dostępne głosy.

Innym przykładem jest piosenka „Penny Lane”, która zawierała trąbkę solo, o którą poprosił McCartney po wysłuchaniu instrumentu w audycji BBC. McCartney nucił melodię, którą chciał, a Martin zapisywał nuty dla Davida Masona, klasycznie wykształconego trębacza. Praca Martina jako aranżera była wykorzystywana do wielu nagrań Beatlesów. W „Eleanor Rigby” poprowadził akompaniament wyłącznie na smyczki inspirowany Bernardem Herrmannem, kompozytorem muzyki do filmu „Psychoza” reżyserii Alfreda Hitchcocka. W „Strawberry Fields Forever” wraz z inżynierem nagrań Geoffem Emerickiem zamienił dwa bardzo różne ujęcia w jeden mistrzowski. W „I Am the Walrus” zapewnił dziwaczną i oryginalną aranżację instrumentów dętych blaszanych, skrzypiec, wiolonczeli i zespołu wokalnego Mike Sammes Singers. W „In My Life” Martin zagrał przyspieszone barokowe solo na fortepianie. Współpracował z McCartneyem nad realizacją kulminacji orkiestry w „A Day in the Life”, a on i McCartney dzielili obowiązki dyrygenta w dniu, w którym został nagrany. Martin przyczynił się integralnie do zinstrumentowania innych piosenek, w tym do gry na fortepianie w „Lovely Rita”, na klawesynie w utworach takich jak „Because” i „Fixing a Hole”; stary układ instrumentów i pętli taśmowych, który stworzył atmosferę cyrku Pabla Fanque’go, o którą Lennon poprosił w „Being for the Benefit of Mr. Kite!”. (zarówno Martin, jak i Lennon grali partie organów parowych dla tej piosenki) oraz orkiestrację w „Good Night”. Pierwszą piosenką, której Martin nie zaaranżował, była „She’s Leaving Home”, ponieważ wcześniej zaangażowała się w sesję Cilla Black, więc McCartney skontaktował się z aranżerem Mikiem Leanderem dla realizacji celu. Martin ponoć poczuł się urażony tą sytuacją, ale i tak wyprodukował nagranie i sam poprowadził orkiestrę. Martin skomponował i zaaranżował muzykę do filmu Beatlesów „Yellow Submarine” oraz do filmu o Jamesie Bondzie „Live and Let Die”, dla którego Paul McCartney napisał i zaśpiewał tytułową piosenkę.

Od końca lat pięćdziesiątych Martin zaczął uzupełniać dochody producenta, publikując muzykę i nagrywając ją. Użył pseudonimów Lezlo Anales i John Chisholm, zanim zdecydował się na Grahama Fishera jako swój główny pseudonim. Martin komponował, aranżował i produkował partytury filmowe od wczesnych lat 60., w tym partytury instrumentalne filmów „A Hard Day’s Night” (w 1964 roku, za którą otrzymał nominację do Oscara), „Ferry Cross the Mersey” (1965), „Yellow Submarine” (1968) ) oraz „Live and Let Die” (1973) i do wielu innych. Martin otrzymał również zlecenie napisania oficjalnego motywu otwierającego stację BBC Radio 1 we wrześniu 1967 roku. Zatytułowany „Theme One” to pierwsza kompozycja usłyszana w Radiu 1. Utwór ten został później nagrany przez brytyjską grupę rocka progresywnego Van der Graaf Generator. W listopadzie 2017 roku Craig Leon wyprodukował album “George Martin- Film Scores and Original Orchestral Music”, który został wydany.

Martin nadzorował postprodukcję kompletu „The Beatles Anthology” zawierającego: dokument telewizyjny, trzytomowy zestaw podwójnych albumów oraz książka poświęcona historii Beatlesów (z 1995 roku, pierwotnie zatytułowany The Long and Winding Road). Martin postanowił użyć starej 8-ścieżkowej analogowej konsoli miksującej, do miksowania piosenek z tego projektu, zamiast nowoczesnej konsoli cyfrowej, bo stara konsola generowała zupełnie inny dźwięk, którego nowa konsola nie mogła dokładnie odtworzyć. Martin powiedział także, że uznał cały projekt za dziwne doświadczenie ponieważ musieli słuchać, jak rozmawiają w studio 25–30 lat wcześniej. Martin zrezygnował z produkcji dwóch nowych singli McCartneya, Harrisona i Starra, którzy chcieli odświeżyć dwa stare dema Lennona. Martin doznał utraty słuchu, więc zostawił utwór do obróbki muzykowi i producentowi Jeffowi Lynne z Electric Light Orchestra.

W 2006 roku Martin i jego syn, Giles Martin, zremiksowali 80 minut muzyki Beatlesów do występu scenicznego Las Vegas Love, wspólnego przedsięwzięcia Cirque du Soleil (kanadyjska firma rozrywkowa określająca się jako „niezwykłe połączenie sztuki cyrkowej i ulicznej”) i Apple Corps Ltd. (korporacja multimedialna założona w Londynie w styczniu 1968 r. przez członków Beatlesów). „The Beatles” album ze ścieżką dźwiękową z serialu został wydany w tym samym roku.

Wkład Martina w dzieło Beatlesów jest niezaprzeczalny i spotyka się wyłącznie z uznaniem krytyków. W bezpośrednim następstwie rozpadu Beatlesów John Lennon banalizował znaczenie Martina dla muzyki Beatlesów ale to bardzo niepowszednia opinia. W swoim wywiadzie dla Janna Wennera z 1970 roku Lennon powiedział: „[Dick James] to kolejna z osób, które myślą, że nas stworzyły. Nie zrobiły tego. Chciałbym usłyszeć muzykę Dicka Jamesa [wydawca muzyczny] i chciałbym posłuchać muzykę George’a Martina, po prostu zagraj mi trochę”. W liście do Paula McCartneya z 1971 r. Lennon napisał: „Kiedy ludzie zadają mi pytania na temat „Co George Martin naprawdę dla ciebie zrobił?”, Mam tylko jedną odpowiedź: „Co on teraz robi?”. Zauważyłem, że nie masz na to odpowiedzi!” Lennon napisał, że „Martin za bardzo przypisał sobie muzykę Beatlesów”. A komentując konkretnie „Revolution 9”, Lennon powiedział: „Martin twierdził, że „malował obraz dźwiękowy” to czysta halucynacja. Zapytaj innych zaangażowanych ludzi. Ostateczną edycję zrobiliśmy Yoko i ja sam.” Lennon później wycofał wiele komentarzy, które poczynił w tamtych czasach, przypisując je swojemu gniewowi. Później mawiał o Martinie z wielką sympatią. W 1971 roku powiedział również coś przeciwnego: „George Martin stworzył nas tym, czym byliśmy w studiu. Pomógł nam rozwinąć język komunikacji z innymi muzykami

Inny muzyk i producent- Alan Parsons miał o George’u Martinie jak najlepsze zdanie- „miał wielkie uszy” i „słusznie zasłużył sobie na tytuł„ Piątego Beatlesa”.

George Martin zmarł we śnie w nocy 8 marca 2016 r. w swoim domu w Wiltshire w Anglii, w wieku 90 lat.

Sir George Martin wyprodukował 30 przebojów numer jeden w Wielkiej Brytanii i 23 hity w Stanach Zjednoczonych. Pełnił także szereg wyższych funkcji wykonawczych w firmach medialnych i przyczyniał się do wielu celów charytatywnych, w tym do pracy w The Prince’s Trust i karaibskiej wyspie Montserrat. W uznaniu za zasługi dla przemysłu muzycznego i kultury popularnej został komandorem Orderu Imperium Brytyjskiego (CBE), a w 1996 otrzymał tytuł szlachecki (rycerski) Sir.

 


[1]  Według: