Te same tytuły w różnych edycjach płytowych
(rozdział czwarty, część 1)
Tylko cztery grupy rockowe: Cream, Free, Grand Funk Railroad i Black Sabbath, będą bohaterami tego rozdziału… Wybór edycji pośród płyt reprezentujących te zespoły jest olbrzymi.
![]()
Naliczyłem 186 różnych wydań podwójnego albumu „Wheels of Fire” tria Cream, od pierwszego longplaya z roku 1968. (Polydor 582 031/2) po ostatnie wydanie w formacie Hi-Res UHQCD- MQA z roku 2018. (Polydor – UICY-40173/4). To obrazuje popyt (i podaż) na wirtuozowską grę Erica Claptona, Jacka Bruce’a i Gingera Bakera na najlepszym ich albumie. Cream, mimo że grał tylko przez 2 lata, sprzedał 15 milionów płyt, zdobył pierwszą certyfikowaną platynową płytę w historii muzyki bez podziału na kategorie. Tę „platynę” muzycy Cream otrzymali właśnie za rekordową sprzedaż „Wheels of Fire”.

Pominę edycje sprzed roku 2000, bo mają wartość jedynie kolekcjonerską dla tych, którzy uważają pierwsze edycje za jedyne dobre. Ja mam inne zdanie- cenię japońskie remasterowane edycje:
- „Wheels Of Fire”, wydanie Polydor– UICY-9152/3 z roku 2001, w kolekcjonerskiej wersji Paper Sleeve. Remasteringiem zajął się– Joseph M. Palmaccio.


Wzorcem dla edycji japońskiej w formie mini LP był dwupłytowy zestaw „Wheels of Fire” w wydaniu ATCO Records (SD 2-700), a w Europie Polydoru (nr kat.: 582 031/2) z 1968 roku. W pierwszych kopiach płytowych okładka zewnętrzna jest rysunkiem Martina Sharpa stworzonym czarnym tuszem a wydrukowanym na srebrnej folii. Wewnętrzna część okładki to głównie gorący różowy obraz narkotycznych snów z listą utworów, która zawiera informacje o tym, kto gra na jakich instrumentach.
Krótko opiszę obie płyty albumu:
Pierwszy krążek zawiera utwory studyjne nagrane pomiędzy lipcem 1967 a sierpniem 1968. Ścieżki zawierają cztery kompozycje Jacka Bruce’a z tekstami Pete’a Browna („White Room”, „As You Said”, „Politician”, „Deserted Cities of the Heart”) i trzy skomponowane przez Gingera Bakera i Mika Taylora („Passing the Time”, „Pressed Rat and Warthog”, „Those Were the Days”). Eric Clapton zaproponował dwa bluesowe standardy: „Sitting on Top of the World” oraz „Born Under a Bad Sign”. Wybrany na singiel „White Room” prezentował atrakcyjną I chwytliwą liniię melodyczną, ale był też bardzo wyrafinowany, w porównaniu z twórczością grup hard-rock’owych tamtych lat. Można uznać ten utwór najprawdziwszym arcydziełem. Innym atrakcyjnym utworem z nośnym riffem jest „Politician”. Finałowy dynamiczny „Deserted Cities of the Heart”, został zagrany na gitarze akustycznej przy solidnym wsparciu sekcji rytmicznej i ostrą solówką na gitarze elektrycznej. Coverów wykonanych na płycie muzycy Cream nie muszą się wstydzić, zachowują bowiem bluesowy charakter, choć już wkraczające w przestrzenie hard rocka. „Passing the Time”, wzbogacony aranżacyjnie, buduje sielski klimat, ale przerwany surowym hard-rock’owym refrenem, by powrócić do sielskości. Inne utwory: „As You Said” i „Pressed Rat and Warthog” nie odbiegają od rzetelnego rzemiosła rockowego- atrakcyjne pod względem aranżu ale nużące dla tych, którzy nie bezkrytycznie słuchali (i słuchają) swoich faworytów.
Cream i Felix Pappalardi w lipcu i sierpniu 1967 r. zarejestrowali materiał studyjny w IBC Studios w Londynie.
Drugi krążek jest relacją z dwóch koncertów: z Sali Winterland Ballroom w San Francisco oraz jeden utwór („Toad”) zarejestrowany w The Fillmore (obecnie- The Fillmore West). Pierwsza strona drugiego krążka przedstawia rovery: „Crossroads” Roberta Johnsona i „Spoonful” Williego Dixona. Pierwszy z nich nie jest powodem do rozwijania bogatych improwizacji trzech zdolnych instrumentalistów, ale drugi to ekspresyjny utwór, sprawnie zagrany i zaśpiewany, „Spoonful” był pretekstem do ekspresyjnych improwizacji na granicy rocka i jazzu. Siedmiominutowy „Traintime”, to popis Jacka Bruce’a na harmonijce ustnej, a ostatni- ponad szesnastominutowy „Toad” jest solowym popisem umiejętności i inwencji twórczej perkusisty Gingera Bakera. Wszystkie (cztery) utwory zagrane są żywiołowo i z wyjątkową wirtuozerią, co dało prawo krytykom muzycznym do określenia trójki muzyków największymi mistrzami swoich instrumentów.
Cream tworzyło trzech muzyków- Clapton, Bruce i Baker, ale na płycie studyjnej zagrało czterech:
- Eric Clapton– gitara, wokal.
- Jack Bruce– wokal, gitara basowa, harmonijka, flet (ang. recorder), gitara akustyczna; wiolonczela.
- Ginger Baker– perkusja, wokal, kotły, tamburyn, marimba, dzwony rurowe, recytacja.
- Felix Pappalardi– altówka, trąbka; organy, dzwonki,
- „Wheels Of Fire”, wydanie Polydoru o numerze katalogowym UICY-40038/9, jest limitowaną edycją w formacie Platinum SHM-CD z 2013. roku.


W tej edycji jest wykorzystywany format DSD (Direct Stream Digital) [1] przeniesiony z oryginalnych analogowych taśm brytyjskich w pracowni Sterling Sound, NY. Transferem do rozdzielczości 24bitów przy częstotliwości 176.4kHz doprowadzono w Universal Music Studios, Tokyo.
Białe pudełko z uwidocznioną reprodukcją okładki albumu z nałożonym tzw. OBI (pas z informacjami w języku japońskim) ukrywa dwa krążki CD i zminiaturyzowane kopie okładek dwu wczesnych edycji LP: amerykańską i japońską. Wersja amerykańska (podobnie jak europejska) była rysowana czarną kreską na srebrnym tle, a japońska na złotym.


Nie tylko okładką różnią się wersje: Platinum SHM-CD [2] i wcześniejsza- określona jako Paper Sleeve Collection (Advanced Edition), bo i dźwiękiem. Wersja późniejsza (z 2013 roku) jest płytą kompaktową wykorzystującą platynę zamiast aluminiowej powłoki i taka przez wielu jest uważana za jeden z najlepszych formatów pod względem technicznym, więc pomijając fakt nowego masteringu już sama konstrukcja płyty CD powinna dawać korzyść dźwiękową. Dziwna wydaje się informacja, że wykorzystano w 2013 roku oryginalnych analogowych taśm-matek (Analogue Master Tapes)… Wcześniej z takich taśm nie korzystano? W efekcie meloman ma do dyspozycji lepiej zrealizowane ścieżki dźwiękowe: naturalne w barwie, dźwięku dociążonym, o zwiększonej dynamice i selektywności, lepszym wypełnieniu w alikwoty, o większym wolumenie instrumentów i wyrazistszym wokalu. Choć wersja z 2001 roku nie jest złą, to jednak warto poszukać tę „platynową”.
W czerwcu 2026 roku firmy Polydor / Universal Music Recordings wydały na 5 krążkach CD zestaw utworów zawierający specjalną, nowo zremasterowaną wersję stereo studyjnej części albumu „Wheels of Fire”, rejestracje z koncertów oraz alternatywne miksy, wersje singlowe i materiał wcześniej niepublikowany. Pięć płyt CD umieszczono w rozkładanym opakowaniu typu gatefold, które wraz z dołożoną książką znajduje się w sztywnym etui (typu slipcase) wykończonym srebrną folią.

Lista nagrań przedstawia się następująco:
DISC ONE
Wheels Of Fire:nagrania studyjne (2026 Remaster)
1968 Originally Released wersja zakodowana systemem CSG
- White Room (4:59)
- Sitting On Top Of The World (4:59)
- Passing The Time (4:33)
- As You Said (4:22)
- Pressed Rat And Warthog (3:15)
- Politician (4:14)
- Those Were The Days (2:55)
- Born Under A Bad Sign (3:11)
- Deserted CitiesI Of The Heart (3:42)
Wheels Of Fire:nagrania studyjne (z korekcją fazy, 2026 Remaster)
- White Room (4:59)
- Sitting On Top Of The World (4:59)
- Passing The Time (4:32)
- As You Said (4:22)
- Pressed Rat And Warthog (3:15)
- Politician (4:14)
- Those Were The Days (2:55)
- Born Under A Bad Sign (3:11)
- Deserted CitiesI Of The Heart (3:40)
UWAGA:
Pięciopłytowa edycja super deluxe zawiera remaster z 2026 roku oraz niepublikowaną wcześniej wersję całego albumu z korekcją fazową. Ta ostatnia została uzyskana dzięki zastosowaniu oprogramowania odwracającego efekt Haeco-CSG pierwotnie zastosowany na albumie.
DISC TWO
Wheels Of Fire:nagrania studyjne (taśmy referencyjne stereo)
Wcześniej niepublikowane taśmy stereo
- White Room (4:59)
- Sitting On Top Of The World (4:55)
- Passing The Time (wersja dłuższa) (5:50)
- As You Said (4:16)
- Pressed Rat And Warthog (z deklamowanym wstępem) (3:16)
- Politician (4:10)
- Those Were The Days (2:54)
- Born Under A Bad Sign (3:08)
- Deserted CitiesI Of The Heart (3:36)
Wheels Of Fire:nagrania studyjne (taśmy referencyjne mono)
Wcześniej niepublikowane taśmy mono
- White Room (4:59)
- Sitting On Top Of The World (4:57)
- Passing The Time (wersja dłuższa) (5:50)
- As You Said (4:18)
- Pressed Rat And Warthog (z deklamowanym wstępem) (3:15)
- Politician (4:11)
- Those Were The Days (2:54)
- Born Under A Bad Sign (3:10)
- Deserted CitiesI Of The Heart (3:39)
DISC THREE
Wheels Of Fire: Live At The Fillmore Auditorium & Winterland Ballroom (2026 Remaster)
- Crossroads (4:16)
- Spoonful (16:48)
- Trantime (7:02)
- Toad (16:16)
DISC FOUR
Wheels Of Fire: Live At The Fillmore Auditorium & Winterland Ballroom (2026 Remaster)
- N.S.U. (10:15)
- Sleepy Time Time (6:51)
- Rollin’ And Tumblin’ (6:45)
- Sweet Wine (15:18)
- Tales Of Brave Ulysses (4:45)
- We’re Going Wrong (6:55)
- Sunshine Of Your Love (7:25)
- Steppin’ Out (13:41)
DISC FIVE
Wheels Of Fire: Rarytasy (2026 Remaster)
Wczesne wersje, alternatywne miksy, wersje singlowe i nagrania koncertowe + materiały wcześniej niepublikowane
- White Room (stereofoniczna wersja singlowa, wersja skrócona) (3:05)
- Sitting On Top Of The World (alternatywny miks stereo) (4:57) +
- Passing The Time (alternatywny długi miks stereo) (5:51) +
- As You Said (alternatywny miks stereo) (4:19) +
- Pressed Rat And Warthog (alternatywny miks stereo) (3:10) +
- Politician (alternatywny miks stereo) (4:11) +
- Anyone For Tennis (singlowy miks stereo) (2:39)
- White Room (wczesna wersja – miks mono) (4:29) +
- Deserted Cities Of The Heart (wstępny miks mono / bez partii smyczkowych) (3:37) +
- Pressed Rat And Warthog (alternatywny miks mono) (3:14) +
- As You Said (alternatywny miks mono) (4:21) +
- Anyone For Tennis (singlowy miks mono) (2:39)
- Crossroads (singlowa wersja mono) (4:16)
- N.S.U. (nagrano 9 marca 1968 r. w Winterland Ballroom) (12:38)
- Sunshine Of Your Love (nagrano 7 marca 1968 r. w The Fillmore Auditorium) (6:58)


Na dwóch fotografiach Super Deluxe Edition „Wheels of Fire” z 2026 roku
wraz z wersją CD w formie mini-LP, wydaną przez Polydor w roku 2001.
Wydanie „Wheels of Fire” w wersji 5CD Super Deluxe dokumentuje pełny proces powstawania i finalizacji przełomowego, trzeciego albumu grupy Cream.
-
- CD1- zawiera specjalną, nowo zremasterowaną wersję stereo studyjnej części albumu „Wheels of Fire”, obejmującej dziewięć utworów. Oryginalne wydanie z 1968 roku wykorzystywało nagrania przetworzone w technologii CSG[4]; niniejsza wersja – po remasteringu i usunięciu efektu CSG – oferuje dźwięk z poprawną korekcją fazy, zapewniając większą szczegółowość i klarowną scenę dźwiękową.
- CD2- wykorzystuje: w części początkowej wcześniej niepublikowane taśmy stereofoniczne, a w następnej niepublikowane taśmy mono. Nagrania te, pochodzące z osobistych taśm referencyjnych nieżyjącego już producenta zespołu, Felixa Pappalardiego, nigdy wcześniej nie były publikowane i zawierają wiele alternatywnych miksów.
- CD3- obejmuje zremasterowane wersje czterech utworów koncertowych, zarejestrowanych w marcu 1968 roku i pierwotnie wydanych na drugiej płycie albumu „Wheels Of Fire”.
- CD4- uwzględnia dodatkowe zremasterowane nagrania koncertowe zrealizowane w Fillmore Auditorium i Winterland Ballroom.
- CD5- prezentuje kompilację rarytasów, zawierającą 15 unikalnych nagrań, z których dziewięć nie było wcześniej wydanych. Zbiór ten obejmuje alternatywne miksy, trzy wersje singlowe oraz dwa rzadkie nagrania koncertowe.




Wheels Of Fire (Super Deluxe Edition) to imponujący, który w pełni dokumentuje genialną i burzliwą erę trzeciego albumu legendarnej supergrupy. Odświeżony materiał studyjny oraz bogaty zbiór nagrań koncertowych przedstawia psychodeliczne oblicze zespołu, potężne riffy oraz legendarne, długie popisy instrumentalne (w tym słynne, kilkunastominutowe solo na perkusji Gingera Bakera).


Krytycy chwalą to wydanie za dogłębną wizję momentu, w którym trio Cream znajdowali się na szczycie swoich możliwości kompozytorskich i instrumentalnych, ale też zbliżali się do artystycznego konfliktu. Zestaw odświeża rockowy klasyk z 1968 roku dzięki remasteringowi, z korekcją fazy (proces CSG) i bez tej korekty, rzadkim taśmom produkcyjnym oraz porywającym nagraniom koncertowym. Recenzenci chwalą usunięcie efektu przesunięcia fazowego wynikającego z zastosowania technologii CSG (Compatible Stereo Generator), co nadało utworom studyjnym znacznie większą czystość, dynamikę, wyrazistość i wzmogło różnicowanie barwowe.



Całość zestawu uzupełniono książką w twardej oprawie, zawierającą tekst autorstwa Jima Fabera oraz zdjęcia zespołu Cream z tamtego okresu. Krytycy muzyczni zauważają, że choć zagorzali fani mogą już posiadać część materiału koncertowego, to precyzyjne odtworzenie nagrań z taśm oraz doskonała jakość dźwięku czynią z tego wydania edycję ostateczną i kompletną. Przy cenie wahającej się zazwyczaj między 80$-90$, zestaw uznawany jest przez recenzentów za uczciwą i wartą uwagi inwestycję dla fanów Cream- supergrupy lat 60.
W kwietniu 2026 roku ukazała się remasterowana kompilacja „Wheels Of Fire: Live At The Fillmore & Winterland” (Polydor, nr kat. – 00602488376259). „Live At The Fillmore & Winterland” został pierwotnie wydany w wersji mono i stereo, z okładką z srebrnej folii z nadrukowaną czarną negatywową ilustracją. Ten album to specjalna, rozszerzona edycja trzeciego albumu Cream, „Wheels of Fire”, która zawiera cztery oryginalne utwory wydane jako „Wheels of Fire: Live at the Fillmore”, a także osiem dodatkowych utworów wykonanych na koncertach w marcu 1968 roku. Siedem z tych dodatkowych utworów ukazało się na płycie „Live Cream” w 1970 roku i „Live Cream Volume 2” w 1972 roku. Utwór „We’re Going Wrong” nigdy wcześniej nie został oficjalnie wydany. Wszystkie utwory zostały ponownie zremasterowane. Dostępne na czarnym winylu w ramach Record Store Day 2026.

Szczególną wartością albumu jest to, że nowo zremasterowane nagrania świetnie oddają surową energię i improwizacyjny geniusz tria- Eric Clapton, Jack Bruce, Ginger Baker. Jakość dźwięku jest rewelacyjna, przed wszystkim dynamiczna po świeżym remasteringu. Fanów cieszy doskonałe rozwinięcie klasycznego krążka koncertowego o unikatowe nagrania. Fanów tria Cream powinno się przestrzec, że dostępność tego wydania jest ograniczona do nakładu z okazji Record Store Day, co utrudnia regularny zakup tej edycji.
![]()
Free miał poważny udział w rozwoju hard-rock’a, łącząc brzmienie brytyjskiego bluesa z surowym rockowym minimalizmem. Był pionierem metalowego rocka, spopularyzowanego w latach 70. Przez takie grupy jak Bad Company, Foreigner czy Foghat. Zespół zawiązał się Londynie w 1968 roku, kiedy gitarzysta Paul Kossoff, wówczas członek bluesowego zespołu Black Cat Bones, poznał wokalistę Paula Rodgersa,. Ci dwaj muzycy dobrali do tworzonego zespołui 16-letniego Andy’ego Frasera (już wtedy obiecującego basistę) i perkusistę Simona Kirke. „Ojciec” brytyjskiego bluesa- Alexis Korner, zasugerowała nazwę Free. Szybko podpisali kontrakt z wytwórnią Island i jeszcze w tym samym 1968. roku wydali swój bluesowy debiut „Tons of Sobs„. W następnym roku wytwórnia Island wydała longplay „Free”. Obie płyty prezentowały styl bliższy bluesowemu brzmieniu, ale już z mocnymi akcentami hard-rock’wymi. 1970 rok wraz z pojawieniem się mocnego singlowego przeboju „All Right Now” „wyciętego” z longplaya „Fire and Water” stał się jednym z najbardziej znaczących zespołów hard-rock’owych obok Led Zeppelin, Deep Purple i Black Sabbath. Po występie na festiwalu Isle of Wight w 1970 roku, grupa wydawała się być supergwiazdą, ale następny LP „Highway” nie tyle rozczarowywał co nie utrzymał niezwykle wysokiego poziomu „Fire and Water”. Po trasie koncertowej w 1971 roku, ukazała się płyta „Free Live”. Muzycy Free, zmęczeni sobą, postanowili się rozstać. Rodgers założył grupę Peace, a Fraser założył Toby, Kossoff & Kirke współpracując z basistą Tetsu Yamauchi i klawiszowcem Johnem „Rabbit” Bundrickiem. Druga z grup nagrała album „Kossoff, Kirke, Tetsu and Rabbit”. Kiedy się okazało, że sympatycy Kosoffa i Rodgersa woleliby ich widzieć razem oryginalny skład Free został reaktywowany, czego skutkiem było wydanie albumu „Free at Last” (z 1972 roku), z przebojowym „Little Bit of Love”. Kossoff nie potrafił porzucić narkotyków, Frazer założył Sharks z Chrisem Speddingiem, więc pozostawieni sami sobie Rodgers i Kirke, ale wspomagani przez Johna „Rabbit” Bundricka (organy i Tetsu Yamauchi (bas), nagrali ostatni album firmowany przez Free- „Heartbreaker” (z 1973 roku). Niedługo później Rodgers i Kirke założyli Bad Company, a Kossoff- Back Street Crawler (na trzy lata przed śmiercią z powodu zawału serca wywołanego nadużywaniem narkotyków 19 marca 1976 roku).
Dyskografia grupy Free nie jest obszerna, więc warto pokusić się o całość, tym bardziej że poziom artystyczny żadnej z płyt nie mógł wywoływać wstydu u muzyków uczestniczących przy ich tworzeniu. Dwa zestawy siedmiu płyt długogrających są warte grzechu:
- Z serii Island Remasters z lat 2001/200
- Z serii Island Remasters w wersji mini LP (repliki oryginalnej okładki płyty winylowej) z lat 2001/2002


Obie edycje pod względem dźwiękowym się nie różnią (i są satysfakcjonujące), a przynajmniej w przypadku egzemplarzy jakie posiadam, bo jeśli przyjąć, że na jakość nagrań ma również wpływ ilość egzemplarzy wyprodukowanych z matryc to może być różnie, bo wersja wymieniona w punkcie 2 jest limitowaną a w punkcie 1 nielimitowaną. Różnica zasadnicza polega na opakowaniu krążków CD- pierwsza wersja jest pakowana w tradycyjne opakowania plastikowe (Jewel Case) i nie byłoby w tej edycji niczego nadzwyczajnego gdyby obrzeża płyt po złożeniu nie tworzyły portretu gitarzysty- Paula Kossoffa. Ten doskonały pomysł firmy Island wymusza na fanach kupno całego kompletu.

W przypadku japońskiej edycji w postaci replik płyt winylowych już takiej presji meloman nie odczuje. Kartonowe okładki przedstawiają dokładne kopie (o wymiarach 12,5 cm/12,5 cm) pierwszych wydań winylowych. Dwa pierwsze albumy: „Tons of Sobs” i „Free”, posiadają okładki rozkładane, a pozostałe nierozkładane.
Wybierając „Fire and Water”, tylko ten jeden tytuł dla porównań różnych edycji płytowych zespołu Free będzie łatwiej różnice (jeśli będą) wymienić.


Album „Fire and Water” jest kluczowym przykładem klasycznego brytyjskiego blues-rocka, charakteryzującym się minimalistycznymi, oszczędnymi aranżacjami i dobrze wyważonym brzmieniem, stanowiącym kontrast dla mocno wypełnionego hard rocka tamtej epoki. Recenzenci chwalą brzmienie albumu, zwracając uwagę na przestrzenność, mocny bas i wyraźną separację instrumentów, które nadają mu autentyczny, energetyczny charakter „nagrania na żywo w studiu”.
Recenzje japońskiego wydania płyty „Fire and Water” z 2001 roku, takiego jak egzemplarz o nr kat.-UICY-9132, są pozytywne, chwaląc doskonałą jakość dźwięku. Atrakcyjnym dodatkiem do wydania jest tekturowa koperta, będąca repliką oryginalnego winylu, wiernie odzwierciedlający oryginalną oprawę graficzną. Replika tekturowej okładki LP to godny uwagi element, zwiększający wartość kolekcjonerską. Fani rocka konsekwentnie chwalą muzykę jako „wspaniałą”, „sugestywną” i „arcydzieło”, doceniając idealną równowagę między balladami a szybszymi utworami. Jakość dźwięku w japońskim wydaniu jest często określana jako „doskonała” i „czysta”, z doskonałą dynamiką. Album prezentuje zespół w najlepszym wydaniu, a szczególnie chwalona jest gra na gitarze Paula Kossoffa oraz sekcja rytmiczna Andy’ego Frasera i Simona Kirke’a.
W 2010 roku japoński oddział Island Records wydał „Fire and Water” płyty używając technologii SHM-CD (nr kat.- UICY-20031).


Recenzje tego wydania „Fire and Water” podkreślają doskonałą jakość dźwięku, dzięki wykorzystaniu formatu SHM-CD. Recenzenci chwalili utwory bonusowe, zwłaszcza wielokrotne wersje utworu „All Right Now” i alternatywne wersje, zwracając uwagę na doskonałą prezentację 8-stronicowej książeczki ze zdjęciami zespołu i szczegółami nagrania. Japońskie wydanie zostało uznane za doskonały sposób na delektowanie się albumem, oferując doskonałe brzmienie i atrakcyjne materiały bonusowe, w tym alternatywnych wersji wokalnych, nowego miksu stereo utworu tytułowego oraz wielokrotnych wersji utworu „All Right Now”. Specjalistyczny format SHM-CD zapewnia doskonałą jakość dźwięku i klarowność, wzbogacając doznania płynące z oszczędnej, pełnej duszy muzyki blues-rockowej i talentu zespołu. Pozytywne opinie podkreślają bogate brzmienie, wyraźną separację instrumentów i mistrzowski kunszt muzyczny zespołu, zwłaszcza grę na gitarze Paula Kossoffa i wokal Paula Rodgersa. Poliwęglan używany w płytach SHM-CD jest chwalony za transparentność i wysoką płynność, co pozwala odtwarzaczom na wierniejsze odczytywanie bardziej precyzyjnie sygnały basowe, a to przekłada się na poprawę brzmienia w porównaniu ze standardowymi płytami CD. Fani, którzy kupili to japońskie wydanie, docenili wysoką jakość dźwięku i dodatkowe utwory, uznając je za cenne uzupełnienie swojej kolekcji.
Spośród prawie 180. różnych wersji płytowych „Fire and Water” można wskazać około 100. w formacie LP. Te są coraz to mocniej poszukiwane przez kolekcjonerów winyli. Najstarszą jest brytyjska edycja z 26 czerwca 1970 roku:

… a najmłodszą jest europejska z września 2017 roku wydana przez Island Records (nr kat.- Island Records – 473 187-5), nie licząc dwóch licencyjnych edycji niewiele młodszych. Jedną z najbardziej bardziej poszukiwanych wersji jest wydanie wytwórni Music On Vinyl (nr kat.- MOVLP794) z 2013 roku (na fotografii niżej)


Recenzje płyty „Fire and Water” na winylu z 2013 roku są bardzo pozytywne. Klienci i recenzenci chwalą klasyczne rockowe brzmienie albumu i podkreślają doskonałą jakość dźwięku oraz cichą dynamikę 180-gramowego winylu. Recenzenci często opisują go jako dobrze zmasterowany, niezbędny zakup dla fanów zespołu i świetne wprowadzenie do minimalistycznego, blues-rockowego stylu zespołu, ze szczególnym uwzględnieniem wyraźnej separacji instrumentów i soulowej gitary Paula Kossoffa. Wielu użytkowników uznało to wydanie za doskonałe, zwracając uwagę na klarowne brzmienie i analogową wysoką jakość grubego winylu.

Wytwórnia Music On Vinyl zazwyczaj otrzymuje wysokie noty za jakość swoich wydawnictw i to wydawnictwo nie jest wyjątkiem według użytkowników mediów społecznościowych. Kontrola jakości, miks i mastering są na najwyższym poziomie. Album jest uważany za pozycję obowiązkową i arcydzieło w karierze zespołu, a to wydanie pozwala fanom usłyszeć go z niezwykłą klarownością i energią.
![]()
Grand Funk Railroad [3], silno zaangażowany w trasy koncertowe zaowocowały serią świetnie sprzedających się albumów w ciągu kilku, z przełomu 60. i 70., lat; Pięć z ośmiu albumów sprzedało się tak dobrze, że zdobycie symbolicznej platynowej nagrody nie nastręczało problemów, a wszystkie pozostałe grupa GFR zamieniła w złoto. Terry Knight, menadżer grupy, agresywnie promował zespół i z dobrym skutkiem, a jednak Grand Funk Railroad zwolnił Knight w marcu 1972 r., W tym czasie zespół postanowił zmienić coś w swoim stylu muzycznym, więc najpierw próbował zatrudnić Petera Framptona (z Humble Pie), ale że nie był dostępny to skład rozszerzyli o klawiszowca Craiga Frosta. Z nim w składzie nagrali płytę „Phoenix” pod koniec 1972 roku. Po tym albumie nazwa zespołu została oficjalnie skrócona do Grand Funk. Później wydała jeszcze pięć albumów, ale zainteresowanie grupą zaczęło słabnąć…
Dla porównania różnych edycji płytowych grupy Grand Funk Railroad posłużę się właśnie przykładem płyty CD „Phoenix” remasterowanej do rozdzielczości 24-Bit’ów z 2002 roku wyprodukowane w tym samym roku w Europie i w 2006 w Japonii. Nagrania zgromadzone na płycie krótko opiszę:
W sesji wzięli udział: Mark Farner (gitara, harmonijka, wokal; organy w „Flight of the Phoenix”), Mel Schacher (bas), Don Brewer (perkusja, instr. perkusyjne, wokal). Craig Frost (organy, clavinet, klawesyn, fortepiano) i gościnnie Doug Kershaw (elektryczne skrzypce). W 1972. roku zamierzali odrodzić się niczym Feniks z popiołów ale jednak jako nieco inny zespół- oparł się na bardziej urozmaiconym materiale muzycznym niż do tej pory: utwór „Someone” był delikatną balladą, podobnie jak- „So You Won’t Have to Die”, „Rain Keeps Fallin” był mocniejszy melodycznie, „Flight of the Phoenix” energicznym i rozkołysanym instrumentalnym przebojem (przebił się do Top 40), interesujący jest też „She Got to Move Me”, z wiodącymi organami wspartymi świetnymi gitarowymi zagrywkami… To tylko przykłady. Czy „Phoenix”, będzie w stanie wzbić się z popiołów? Czas pokaże… Tak wtedy się zastanawiano, ale to już ponad cztery dekady minęły i wiemy jak się skończyła historia grupy.
- Wydanie europejskie- Capitol Records o nr katalogowym: 72435-41723-2-8, w opakowaniu plastikowym (Jewel Case), brzmi dynamicznie, z odpowiednim wolumenem instrumentów i prawidłowymi barwami. Selektywność jest bez zarzutu, podobnie jak budowanie przestrzeni w głąb i w szerz.
- Edycja japońska, w wersji- Paper Sleeve, również określana jako replika pierwszej amerykańskiej edycji longplaya, została wydana przez firmę Toshiba EMI Ltd w 2006. roku, z logo Capitolu i nr katalogowym TOCP-67927. Różnica w brzmieniu nie jest duża- zwiększona została dynamika, lepsze wydaje się wypełnienie dźwięków w harmoniczne. Różnice nie są duże. W przypadku obu wersji należy pamiętać, że ta różnica może wynikać z faktu, że inna firma wydała wersję japońską oraz to, że ta jest limitowaną co do ilości wyprodukowanych sztuk.



Cały katalog płytowy Grand Funk został wydany w obu wersjach, jednak zdobycie wersji japońskiej wszystkich ich płyt graniczy z cudem (pojawiają się fałszywe kopie wyprodukowane w Rosji, które nie są trudne do rozpoznania, vide artykuł: „oszustwa płytowe” )


[1] Wymienione formaty płyt CD omawia artykuł „prawie wszystko o CD (część 1 i 2)”
[2] Platinum SHM-CD [Super High Material CD] to płyta kompaktowa wykorzystująca platynę zamiast aluminium, która tworzy powłokę odblaskową oprócz sprawdzonej technologii SHM-CD, która zapewnia lepszą jakość dźwięku dzięki zastosowaniu specjalnego tworzywa poliwęglanowego. Korzystając z procesu opracowanego przez JVC i Universal Music Japan, odkrytego dzięki badaniom wspólnych firm na temat produkcji wyświetlaczy LCD, płyty SHM-CD charakteryzują się zwiększoną przezroczystością po stronie danych dysku, co pozwala na dokładniejszy odczyt danych CD przez głowicę laserową odtwarzacza CD .
Powierzchnia etykiety jest wydrukowana w kolorze turkusowo-niebieskim, co pomaga pochłonąć niepożądane światło odbierające / rozproszone, które odbija się w urządzeniu odtwarzającym.
Platinum SHM-CD jest w pełni kompatybilny ze standardowymi odtwarzaczami CD. Nie będzie jednak odtwarzany na odtwarzaczach CD, które nie są kompatybilne z płytami CD-R (Compact Disc-Recordable)
[3] Płyty Grand Funk Railroad: „On Time”, „Grand Funk” i „Shinin ‚On”, omówione zostały w dwóch artykułach: “płyty polecane (rock, rozdział 11)” oraz „płyty edytorsko wyjątkowe, część 12”
[4] System generatora stereo Haeco-CSG lub Holzer Audio Engineering-Compatible Stereo Generator [opis według: ] był elektronicznym analogowym urządzeniem do przetwarzania sygnałów audio opracowanym przez Howarda Holzera, głównego inżyniera w A&M Records w Hollywood w Kalifornii. Ten system został opracowany w latach 60. XX wieku, w okresie przechodzenia od dźwięku monofonicznego do stereofonicznego w nagraniach muzyki popularnej. Proces ten był stosowany głównie od około 1968 do 1970 roku, ale nadal jest obecny w znacznej liczbie nagrań z tego okresu. Proces Haeco-CSG został opracowany w celu zapewnienia kompatybilności stereofonicznych płyt winylowych LP ze sprzętem odtwarzającym dźwięk mono. Nagrania te miały na celu automatyczne, prawidłowe „przełożenie” dwukanałowego miksu stereo do jednego kanału mono. Powodem użycia tego procesu był problem ze zgodnością nagrań stereofonicznych i monofonicznych: informacje, które są identyczne zarówno w lewym, jak i prawym kanale miksu stereofonicznego, były uznawane za zbyt głośne podczas odtwarzania na monofonicznych stacjach radiowych AM i FM oraz przez gramofony. Wokale, instrumenty solowe i linie basowe są często miksowane równo w obu kanałach stereo – dźwięki te uznawano za zbyt głośne w mono. Haeco-CSG działa w oparciu o zjawisko znoszenia się faz. Po zmieszaniu dwóch fal, które nie są w fazie, uzyskany przebieg ma tłumienie zależne od stopnia przesunięcia fal. Na przykład, dwie fale przesunięte w fazie o 180 stopni całkowicie się zniosą po zmieszaniu, podczas gdy dwie fale całkowicie zgodne w fazie podwoją swoją amplitudę.
System Haeco-CSG wydawał się atrakcyjną opcją dla wytwórni płytowych… Jednak Haeco-CSG miał degradujący wpływ na jakość dźwięku stereo i mono przetwarzanego przez system. Efekt ten może się znacznie różnić w zależności od nagrania, w zależności od charakterystyki oryginalnego, nieprzetworzonego dźwięku. System „rozmywa” ostrość wokalu prowadzącego lub innych dźwięków zmiksowanych w centrum nagrania stereo. Ze względu na skomplikowaną interakcję fazy i częstotliwości, trudno dokładnie przewidzieć, jak redukcja z dwóch kanałów do jednego wpłynie na brzmienie konkretnego instrumentu. Dlatego dźwięk mono z prawdziwego miksu mono jest lepszy niż użycie procesu stereo do mono wg Haeco-CSG. Proces CSG został wykorzystany w wielu przypadkach, na przykład: w albumie Franka Sinatry „Cycles” z 1968 roku, we wczesnych egzemplarzach debiutanckiego albumu Neila Younga z 1968 roku. a także w większości nagrań studyjnych na płycie „Wheels of Fire” zespołu Cream Haeco-CSG można zastosować na etapie masteringu, pod koniec procesu produkcji płyty. W takich przypadkach najwcześniejsze stereofoniczne taśmy-matki istnieją bez obróbki. Dzięki temu proces ten można całkowicie pominąć, remasterując takie nagrania na płytę kompaktową. Remastering bez tego efektu wymaga doświadczonego inżyniera dźwięku, który dołoży starań, aby znaleźć odpowiednie taśmy-matki. Jednak przetwarzanie Haeco-CSG było często stosowane podczas miksu taśmy głównej. W efekcie staje się ono stałym elementem nagrania stereo. Proces ten można jednak odwrócić za pomocą nowoczesnych technologii cyfrowego przetwarzania.
