Te same tytuły w różnych edycjach płytowych
(rozdział trzydziesty, część 3)
Analogue Productions (
), to wytwórnia płytowa specjalizująca się w produkcji i dystrybucji reedycji albumów LP, CD i SACD, jednak nie tylko remiksy tej wytwórni przodują na rynku muzycznym, bo również wytwórnie macierzyste dla wykonawców potrafią wznieść się na wyżyny…

Jethro Tull – brytyjski zespół rockowy reprezentujący nurty: blues-rock’wy, folk-rock’owy, progressive-rock’owy i hard-rock’owy. W momencie założenia i przez pierwsze miesiące wykazywali wyraźny bluesowy charakter z elementami folk-rocka (płyty „This Was” i „Stand Up” i „Benefit”), ale już od nagrania czwartej płyty („Aqualung”) zmienił styl wybierając drogę do progressive-rock’a przez hard-rock’owe ścieżki. Te zmiany wynikały ze zmian w składzie zespołu, choć jego filar, nadający mu kształt artystyczny był wciąż ten sam- flecista i wokalista Ian Anderson.
Debiutancki album „This Was”, wydany w październiku 1968 roku przez Chrysalis Records, spotkał się z pozytywnym oddźwiękiem krytyki muzycznej.


W dużej części obowiązki kompozytora i twórcy tekstów podzielili między siebie wokalista Ian Anderson i gitarzysta Mick Abrahams pozostawiając niewiele pola pozostałym członkom zespołu. Efektem tej współpracy jest charakter albumu idący w kierunku rhythm and bluesa, ale że Anderson nie chciał dzielić liderowanie z gitarzystą to któryś z tej dwójki musiał odejść… Mick Abrahams opuścił grupę po nagraniu albumu z powodu „różnic muzycznych”. Grupa zwracała uwagę na siebie tym, że była pierwszą, która w nurcie rockowym użyła fletu jako instrumentu wiodącego (w Traffic, nawet wcześniej, flet pełnił ważną rolę w aranżacjach, ale nie wiodącą). Była płytą grupy Jethro Tull, a nie jak w przypadku każdej następnej- Iana Andersona i grupy Jethro Tull… Tak czy siak, debiutancka płyta stała się znaczącą pozycją wśród brytyjskiej produkcji płyt rock’owych. Oprócz Andersona i Abrahamsa w zespole grali Clive Bunker na perkusji i Glenn Cornick na basie (w sesji nagraniowej wziął udział David Palmer– rożek francuski i aranżacje orkiestrowe).
Słuchanie tego albumu w całości jest bardzo satysfakcjonujące, ale jest jeden utwór, który fani rocka lubią szczególnie- „A Song for Jeffrey”, fantastyczny przykład komercyjnego (psychodelicznego?) blues-rock’a. Nagrania z płyty „This Was” mają niebanalne linie melodyczne, bluesową szczerość, młodzieńczą żywiołowość i rockową drapieżność… Potrzeba czegoś więcej? Mnie nie i dlatego to moja ulubiona płyta Jethro Tull.
Aby uczcić 50. rocznicę albumu „This Was„, wytwórnia Parlophone wydała rocznicową edycję tego klasyka. Edycja „This Was, 50th Anniversary Edition” składa się z trzech płyt CD i jedną DVD. Zawiera oryginalny album i utwory bonusowe jako nowe miksy stereo i surround autorstwa producenta Stevena Wilsona. W zestawie istnieją również rzadkie nagrania- na żywo z sesji BBC z 1968 r., oryginalny miks albumu w wersji mono i stereo, bezpośrednią konwersję miksu stereo z USA z 1969 r. oraz oryginalny album i dodatkowe utwory zremiksowane do dźwięku przestrzennego 4.1 DTS i AC3 Dolby Digital oraz stereo 96/24 LPCM („Love Story” i „A Christmas Song” są w rzeczywistości prezentowane jako miksy 5.1).. Wszystkie nagrania zgromadzone w tej edycji jest w formacie DVD-book. Książka zawiera szczegółową historię tworzenia albumu, adnotacje utworów Iana Andersona oraz rzadkie i nieznane zdjęcia.

„W czerwcu 1968 roku, tuż przed nagraniem tego albumu, Jethro Tull rozpoczął rezydenturę w słynnym londyńskim Marquee Club (gdzie swoje kariery rozpoczynali również Stones i The Who). Doradcy zespołu nie zdołali przekonać Iana, by zrezygnował z fletu i pozwolił Mickowi śpiewać. Album nagrano bez żadnego kontraktu z wytwórnią płytową, słusznie zakładając, że później uda się zawrzeć umowę. Zespół Tull rozpoczął swoją pierwszą trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych w styczniu 1969 roku, tuż po zatrudnieniu gitarzysty Martina Barre’a. Album nie odniósł większego sukcesu komercyjnego na amerykańskich listach przebojów (#62), jednak trasa koncertowa po Stanach Zjednoczonych zapewniła zespołowi silne grono fanów. 9 listopada Rhino wydał poszerzoną edycję jubileuszową debiutanckiego albumu Jethro Tull z 1968 roku, This Was, z okazji 50. rocznicy jego wydania […] Nagrany latem 1968 roku, This Was jest jedynym albumem Jethro Tull, na którym gra gitarzysta Mick Abrahams, który opuścił grupę wkrótce po wydaniu albumu, aby założyć Blodwyn Pig. Tytuł albumu nawiązuje do odejścia zespołu od jego wczesnego brzmienia opartego na bluesie, o którym wspomniano w oryginalnych notatkach: „Tak graliśmy wtedy — ale wszystko się zmienia, prawda?” Album zawiera utwory, które pojawiały się i znikały z koncertów Jethro Tull przez 50 lat, takie jak „My Sunday Feeling” i „Beggar’s Farm”. Znajdziemy na nim także kilka utworów bonusowych: „Love Story”, „A Christmas Song”, „Sunshine Day” i „Aeroplane”. W 1968 roku BBC Radio zaprezentowało zespół dwukrotnie w swoim nagradzanym programie „BBC Top Gear Session”. Oba te występy — łącznie dziewięć piosenek — są zaprezentowane na drugiej płycie, w tym wersje na żywo „Serenade to a Cuckoo”, „Love Story” i „My Sunday Feeling”. Płytę uzupełniają strony B, odrzuty, reklamy radiowe i niepublikowany miks mono „Someday The Sun Won’t Shine For You” (Faster Version). Ostatnia płyta CD zawiera oryginalny miks stereo albumu w Wielkiej Brytanii i jego oryginalny miks mono. Na płycie DVD znajduje się oryginalny album i dodatkowe utwory zremiksowane przez Stevena Wilsona w 4.1 DTS i AC3 Dolby Digital Surround oraz 96/24 LPCM Stereo. Znajdziemy tam również wersje 5.1 „Love Story” i „A Christmas Song”. W 96/24 LPCM Stereo znajduje się również miks stereo z 1969 roku, który został wydany w USA” [według notatki z
]



Wydanie jubileuszowe Jethro Tull „This Was” z okazji 50. rocznicy otrzymało bardzo pozytywne recenzje. Remastering Stevena Wilsona jest często podkreślany, a wielu zauważa zwiększoną przejrzystość i ciepło. Dołączenie singli spoza albumu, stron B i sesji BBC z epoki jest również głównym punktem uznania.
Oto bardziej szczegółowe zestawienie pozytywnych opinii: jakość dźwięku (recenzenci konsekwentnie chwalą lepszą jakość dźwięku, a wielu zauważa, że remastering Stevena Wilsona sprawia, że album brzmi bogaciej i pełniej. Niektórzy opisują album jako „śmiertelnie cichy”), materiał bonusowy (dołączenie singli spoza albumu, stron B, takich jak „Love Story” i „Serenade to a Cuckoo” i sesji BBC- Top Gear jest postrzegane jako duży plus dla kolekcjonerów i fanów), prezentacja (opakowanie w postaci książki jest dobrze przyjmowane, a informacyjna broszura zwiększa ogólną wartość zestawu), porównanie z oryginałem (niektórzy słuchacze uważają, że oryginalny miks stereo z 1968 roku jest lepszy ze względu na jego surową ostrość, podczas gdy inni doceniają bardziej wyrafinowaną i szerszą scenę dźwiękową remiksu Wilsona), ogólna wartość (wielu recenzentów uważa, że to fantastyczny stosunek jakości do ceny, zwłaszcza biorąc pod uwagę kompleksowy charakter zestawu i jakość remasteringu), preferencje dotyczące oryginalnego miksu (niektórzy słuchacze wolą oryginalny miks ze względu na jego surowy, ostry dźwięk). Ogólnie rzecz biorąc, 50. rocznicowa edycja „This Was” jest postrzegana jako wysokiej jakości wydanie, które zapewnia świetne wrażenia słuchowe i kompleksowy wgląd w wczesną twórczość Jethro Tull.
Od 1969 roku wydano w świecie 286 wersji albumu „Stand Up” grupy Jethro Tull, przy czym format CD pojawił się po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii w roku 1987. Album niemal od razu był wznawiany przez Chrysalis Records. W 1989 roku wydano remaster MFSL o numerze katalogowym UDCD 524. W książeczce znalazł się pop-upowy drzeworyt. Od czasu pojawienia się edycji wytwórni Mobile Fidelity Sound Lab wielokrotnie starano się poprawić brzmienie płyty poprzez tworzenie remasterów bądź remixów. Nagrań dokonano w Morgan Studios.

Pierwszy album grupy Jethro Tull- „This Was”, był silnie nacechowany przez kochającego bluesa gitarzystę Micka Abrahamsa. Na płycie drugiej- „Stand Up”, lider zespołu- Ian Anderson, wprowadził folk-rockowe, klasyczne i jazzowe elementy po odejściu Abrahamsa ukształtował brzmienie Jethro Tull z Martinem Barre na gitarze. „Stand Up” był pierwszym albumem, na którym Anderson kontrolował muzykę i teksty, co zaowocowało grupą różnorodnych utworów, od bluesa „A New Day Yesterday” i napędzanego mandoliną entuzjastycznego „Fat Man” po porywająca przeróbka „Bouree in e-moll” Jana Sebastiana Bacha. W niedawnym wywiadzie Anderson wybrał „Stand Up” jako swój ulubiony album Jethro Tull, „ponieważ to był mój pierwszy album z pierwszą naprawdę oryginalną muzyką. Ma specjalne miejsce w moim sercu”. Wydany latem 1969 roku album „Stand Up” szybko wspiął się na szczyt brytyjskiej listy albumów i ostatecznie zdobył złoty certyfikat w USA.
W 2001 roku „Stand Up” został ponownie wydany jako cyfrowy remaster. Japoński oddział wytwórni Chrysalis (nr kat.- TOCP 65880) wydał album jako replikę japońskiej płyty LP, w kartonowej okładce typu gatefold z wkładką i paskiem obi (format mini LP).


Ten wspaniale brzmiący album- dociążony, z energiczną perkusją, często wysuniętą na pierwszy plan razem z gitarą elektryczną, jest mocną konkurencją dla najnowszego wydania firmowanego przez Analogue Production. Taka prezentacja nagrań podpowiada, że słuchacz ma do czynienia z grupą bliską hard rockowej stylistyce o charakterystycznym mocnym brzmieniu, opartym na rytmicznej grze perkusji, basu i gitary prowadzącej. Owszem- pojawia się wibrujący dźwięk fletu czy instrumenty klawiszowe, ale nie mają siły gitary czy perkusji.
W październiku 2010 roku album został wznowiony jako edycja deluxe, zawierająca sześć bonusowych utworów na pierwszej płycie i dwie dodatkowe płyty: płytę CD z materiałem na żywo nagranym w Carnegie Hall 4 listopada 1970 oraz DVD z miksem koncertu w formacie DTS surround. a także wywiad z Ianem Andersonem. Materiał zmiksował Peter Mew w studiu Abbey Road. Pomiędzy wymienionymi wydaniami sprzedawano dobrze brzmiące edycje w tym światowe edycje z roku 2017 remixowane przez Stevena Wilsona. Wznowione na 2 płytach LP przy 45 obr./min w październiku 2022 r. przez Analogue Productions, został zmasterowany i wycięty przez Kevina Graya z oryginalnej taśmy analogowej z Wielkiej Brytanii. Powlekane w QRP z początkowym przebiegiem tłoczenia w RTI. Składana okładka typu „tip on” wyprodukowana przez Stoughton Printing, wiernie odtwarza oryginalny pop-up członków zespołu z pierwszego wydania. Ostatnie wydanie płyty miało premierę 26 maja 2023 roku. Wtedy pojawiła się wersja cyfrowa w formacie CD firmy Analogue Production..


Powszechnie traktuje się reedycję Analogue Productions jako dźwiękowo lepszą od oryginału z 1969 roku w wielu obszarach i nadaje świetnym utworom, takim jak „Fat Man”, „We Used To Know” czy legendarnej wersji „Bourée” Bacha, nowy spektakl. Recenzje po ukazaniu się edycji SACD z 2023 roku mówiły: „Więc jeśli masz odtwarzacz SACD i chcesz klasyki Jethro Tull w pierwszorzędnie zachowanym dźwięku typowym dla tamtych czasów, jest to idealny wybór” (GoodTimes, sierpień/wrzesień 2023), „Potencjał dynamiki i inne finezje przynoszą również korzyści suchemu elektrycznemu basowi Glenna Cornicka i burzom bębnów perkusisty Clive’a Bunkera na zremasterowanym 'Stand Up’ Kevina Graya” (stereoplay, lipiec 2023)
Drugi studyjny album formacji Jethro Tull, wydany latem 1969 roku „Stand Up„, ukazał się ponownie prawie po 50 latach w wyjątkowej, zremasterowanej edycji z oryginalnych analogowych taśm, za który odpowiada Steven Wilson. Piszę o winylowej, 180-gramowej, jedno płytowej reedycji Chrysalis z 2017 roku. Płyta zawiera 24 str. książeczkę, okładkę gatefold (z wycinanymi postaciami pop-up, gdy otwieramy okładkę). Rozkładana koperta albumu, z tekturowym wycięciem członków zespołu, była świadectwem ich teatralnej wrażliwości. Był to odważny i nowatorski ruch, który uchwycił ducha eksperymentalizmu epoki. Po otwarciu rozkładanej okładki ożywa tekturowa sylwetka członków zespołu, ubranych w stroje sceniczne, stojących wyprostowanych w scenie. Ten innowacyjny projekt nie był jedynie sztuczką; służył jako wizualna reprezentacja tytułu albumu i teatralnej obecności zespołu na scenie. Rozkładana okładka „Stand Up” stała się ikoną historii rock and rolla, często cytowaną jako jedna z najbardziej kreatywnych i innowacyjnych okładek albumów wszech czasów. Nie tylko zwiększyła atrakcyjność albumu, ale także umocniła reputację Jethro Tull jako zespołu, który nie bał się kwestionować konwencji i przyjmować artystycznego wyrazu we wszystkich jego formach.



Oryginalny album „Stand Up” -winyl 180 gram, zremiksowany przez Stevena Wilsona, wydany 17 lutego 2017 r. zawierający tylko 10 utworów z albumum to kolejny satysfakcjonujący remiks Stevena Wilsona, wydobywający więcej szczegółów, ale zachowujący wszystkie inne elementy oryginału, czy to ustawienie stereo instrumentów, czy też wszystkie te drobne muzyczne smaczki, które przez dziesięciolecia zdobywały sympatię słuchaczy. Wszystko brzmi trochę wyraźniej, bas ma większą obecność, a riffy gitary brzmią w bogatszy sposób.

„Stand Up (A Steven Wilson Stereo Remix)”, wersja na CD w zremasterowanym wydaniu, została wydana w wydawnictwie Chrysalis 17. lutego 2017 roku.

Remiks albumu „Stand Up” autorstwa Stevena Wilsona jest wysoko oceniany, a klienci szczególnie zauważali ulepszoną jakość dźwięku i separację instrumentów. Wielu recenzentów podkreśla przejrzystość i szczegółowość uzyskane w remiksie, zwłaszcza w miksie dźwięku przestrzennego 5.1. Sam album jest uważany za klasykę gatunku rocka progresywnego, a remiks jest postrzegany jako świetny sposób na doświadczenie go przy użyciu nowoczesnej technologii. Niektórzy recenzenci uważają, że remiks zachowuje przyjemne analogowe odczucie, korzystając jednocześnie z nowoczesnej klarowności.
Album Jethro Tull z 1970 roku „Benefit” był trzecim studyjnym albumem zespołu, w którym grali Ian Anderson (flet, gitara, wokal), Martin Barre (gitara), Glenn Cornick (gitara basowa) i Clive Bunker (perkusja), a John Evan grał na pianinie i organach. Jednocześnie Benefit oznacza ostatni album z Cornickiem, który został zwolniony z zespołu po kolejnej trasie. Benefit stał się pierwszym albumem Jethro Tull, który uzyskał certyfikat złotej płyty i był przełomem na arenie międzynarodowej, osiągając 7. miejsce na listach przebojów w USA i 3. miejsce w Wielkiej Brytanii. Album został nagrany w Morgan Studios (Londyn), tym samym studiu, w którym nagrano „Stand Up”.



„Benefit” pokazał, jak zespół wykorzystuje zaawansowane techniki studyjne, takie jak nagrywanie odwrotne (ścieżki fletu i fortepianu w „With You There to Help Me”) i manipulowanie prędkością taśmy (gitara w „Play in Time”). Frontman Ian Anderson stwierdził- John Evan dał nowy wymiar do muzyki: „John wniósł coś nowego muzycznie, teraz mogę pisać swobodniej. Z nim na klawiszach wszystko jest możliwe”. W porównaniu do „Stand Up”, „Benefit” zawiera podobną mieszankę bluesowego hard rocka i melodyjnych numerów akustycznych, ale z „twardszym, nieco mroczniejszym brzmieniem”, według Andersona. Eklektyczna fuzja elementów folkowych, rockowych i progresywnych tworzy unikalny pejzaż dźwiękowy, w którym wirtuozerska gra Andersona na flecie płynnie łączy się z płonącymi liniami gitary Barre’a.
Oryginały w wersji brytyjskiej i amerykańskiej różnią się. Wersja amerykańska (z fletem) „Teacher” została umieszczona na drugiej stronie albumu, a utwór „Alive and Well and Living In” został pominięty. W Wielkiej Brytanii „Teacher” był stroną B singla „The Witch’s Promise”, który nie był częścią albumu, i nie zawierał fletu.

W 2013 roku wydano Kolekcjonerską edycję „Benefit”. Zawiera ona dodatkowe utwory zmiksowane przez Stevena Wilsona, płytę z miksami mono i stereo rzadkich i wcześniej niepublikowanych wersji utworów i singli oraz płytę DVD wyłącznie w formacie audio, która zawiera miks dźwięku przestrzennego oryginalnego albumu. Kolekcjonerska Edycja zawiera również broszurę z esejem o objętości 8000 słów napisanym przez Martina Webba, a także wywiady z członkami zespołu i wybór zdjęć, z których niektóre nie były wcześniej publikowane. Wznowienie klasycznego albumu Jethro Tull, „Benefit” z 1970 roku w formacie 4CD/2DVD, nastąpiło z okazji 50-lecia pierwszego wydania- „Benefit (The 50th Anniversary Enhanced Edition)”, zawiera poszerzony materiał, którego podstawą jest miks przygotowany przez Stevena Wilsona w 2013 roku. Trzeci krążek CD zawiera koncert Jethro Tull z 1970 roku w miksie Stevena Wilsona. Ten sam występ, po raz pierwszy w wersji wideo, trafił na DVD2. Ponadto CD4 wypełnił miks mono wcześniej niepublikowanego koncertu z The Aragon Ballroom z 1970 roku. W 100-stronicowej książeczce w twardej oprawie, znalazły się: esej Martina Webba, komentarze Iana Andersona, Martina Barre’a, Glenna Cornicka i Clive’a Bunkera, a także wywiady z Robinem Blackiem (realizatorem „Benefit” i innych albumów Jethro Tull), Terrym Ellisem (producentem wykonawczym „Benefit”), Joshuą White’em który reżyserował koncert z festiwalu Tanglewood zamieszony na DVD2 oraz Stevenem Wilsonem, który w 2013 roku miksował „Benefit”. Całość uzupełniają liczne anegdoty, zdjęcia i pamiątki z czasu „Benefit”. Ta konkretna edycja- „Benefit (The 50th Anniversary Enhanced Edition)”, została wydana przez wydawnictwo Chrysalis 5. listopada 2021.


Album „Benefit”, wydany w 1970 roku, pełen jest klasycznych rockowych piosenek. Album jest uważany za jeden z najlepszych albumów zespołu i zawiera przebój „Aqualung”. „Benefit”, który został nagrany w czasie, gdy zespół przechodził zmiany w składzie (zadebiutował na nim perkusista Barriemore Barlow), to mieszanka hard rocka i folk rocka, pokazująca muzyczne umiejętności zespołu. Album został doceniony za mocne pisanie piosenek i niepowtarzalne brzmienie. Oryginalny album i powiązane nagrania zremiksowane przez Stevena Wilsona przedstawiają się dużo korzystniej niż wcześniejsze edycje tego tytułu. Brzmienie nagrań jest cieplejsze (bliższe analogowemu), bardziej selektywne i z obszerniejszą sceną muzyczną.

180-gramowy podwójny LP „Benefit” 45 RPM wyprodukowany przez Analogue Productions i wydany w kwietniu 2025 roku nadaje temu historycznemu albumowi bogaty, szczegółowy i kolorowy dźwięk, na jaki zasługuje dzięki doskonałemu remasteringowi Matthew Lutthansa (The Mastering Lab) przy użyciu oryginalnych taśm-matek. „Benefit” jest świadectwem pionierskiego ducha Jethro Tull, który przesuwał granice muzycznej ekspresji i pozostawił trwały ślad w muzyce rockowej. Reedycja Analogue Productions zawiera oryginalną kolejność utworów w USA oraz bonusowy utwór „Alive And Well And Living In” z wersji brytyjskiej. Ten podwójny LP został wytłoczony przez Quality Record Pressings i umieszczony w luksusowej rozkładanej okładce przez Stoughton Printing. „Benefit” to hołd dla pionierskiego ducha Jethro Tull, który miał trwały wpływ na rozwój muzyki rockowej. Zgrabny podwójny album, z muzyką rozłożoną po czterech stronach winylu (45 RPM), zmniejsza zniekształcenia i utratę wysokiej częstotliwości, ponieważ szerszej przestrzeni rowków pozwala dokładniej śledzić efekt stereo. Ta reedycja jest czysta, zrównoważona i bogato szczegółowa, tak jak powinna brzmieć reedycja analogowych produkcji.
„Aqualung” grupy Jethro Tull, wydany został po raz pierwszy w Wielkiej Brytanii w 1971 roku w formie winylowego albumu LP z gotyckimi napisami na zielonej etykiecie Chrysalis, z logo wytwórni Chrysalis i tekstem na obwodzie, w komplecie z teksturowaną rozkładaną okładką.



Pierwsze wydania cyfrowe ukazały się w Europie w 1983 roku, natomiast pierwszą remasterowaną edycją była płyta wydana z okazji 25 lecia od czasu pierwszego wydania płyty. Ta zremasterowana cyfrowo płyta w formacie 20 bitów przy użyciu systemu Prism Sound Noise Shaping, zawierała też rzadkie i niepublikowane utwory na żywo oraz fragmenty wywiadu z Ianem Andersonem. Do czasu wydania wersji płyty „Aqualung”, stworzonej na podstawie miksu stereo Stevena Wilsona z 2011 roku z okazji 40. rocznicy jej pierwszego wydania (Chrysalis Music., nr kat.- 0825646146611), poprzednie edycje tego tytułu były nieudane. Były bez dynamiki o płaskim charakterze przestrzennym, a i artykulacja także pozostawiała sporo do życzenia. Ian Anderson za słabsze technicznie nagrania winił nowo wybudowane studio nagraniowe- Island Studios przy Basing Street w Londynie, w którym prowadzono nagrania (na przełomie 1970 i 1971 roku). Studio Island Records miało wówczas dwie sale nagraniowe, z których mniejszą i lepszą akustycznie wybrał dla siebie nagrywający dokładnie w tym samym czasie swój czwarty album Led Zeppelin, a Andersonowi i jego grupie pozostała druga – wielka i przysposobiona z nieczynnego kościoła, o której wspominał później, że miała „paskudny, zimny pogłos”. Nie tylko to było utrapieniem, ale także przeszkody techniczne z samym nagrywaniem, które odbywało się etapami, w wiecznym pośpiechu i z uciążliwym dokładaniem partii w tle. Wszystko to razem złożyło się na dość słaby obraz jakościowy, który winylowe wydania oczywiście łagodziło swą naturalną analogowością, ale nie niwelowało całkowicie problemów. Wydanie jubileuszowe z okazji 25-lecia wydania albumu, było lepsze od poprzednich. Lepsze przede wszystkim w zakresie nieco poprawionej dynamiki, a także dzięki lepszej cyfrowej obróbce sporo poprawionej artykulacji. Jednak to wydanie nadal nie satysfakcjonowało fanów zespołu.

Wreszcie praca Stevena Wilsona, opatrzona sygnaturą– „The 2011 Steven Wilson Stereo Remix”. pozwala słuchać nagrań bez dyskomfortu. Steve Wilson jest muzykiem i liderem zespołu rockowego Porcupine Tree; a sam o sobie powiada, że zawsze wzorował się na brzmieniu Jethro Tull i bardzo jest ono mu bliskie. Wilson odszukał inne wersje „taśm matek” niż te wcześniej używane do masteringu i na ich podstawie dokonał wraz z pozostałymi członkami zespołu oraz kadrą techniczną sławnego Abbey Road Studios całkiem nowego transferu w domenę cyfrową i w ramach tego działania udało się zrobić dwie rzeczy naprawdę ważne: poprawić dobitnie dynamikę i jednocześnie artykulację – której poprawa w poprzednim wydaniu jubileuszowym okupiona została nadmiernym wyostrzeniem wyższych rejestrów częstotliwości. Tym razem stała się wyraźniejsza, ale także wspaniale zaokrąglona, dzięki czemu słucha się tego prawie jak płyty gramofonowej. Poprawiono również ogólne brzmienie nagrań znacznie go ocieplając.
Uzasadniając remix, Steven Wilson powiedział: „Aqualung Jethro Tulla to… arcydzieło, ale dźwiękowo brzmiało bardzo słabo. Dlatego niektórzy nie ocenili go tak wysoko, jak powinni. To co zrobiliśmy z Aqualung’iem to naprawdę sprawiliśmy, że ta płyta błyszczała w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie błyszczała. Myślę, że wiele osób, w tym ja, doszło do wniosku, że ten album jest o wiele lepszy, niż nawet sądziliśmy wcześniej.”.
Firma Analogue Productions w roku 2023 przedstawia album „Aqualung”, na hybrydowym krążku SACD, zmasterowany przez Chrisa Bellmana z oryginalnych „taśm-matek” w Bernie Grundman Mastering (nr kat.- CAPP 146 SA).

Porównując pracę Bellmana z inną cyfrową wersją tego tytułu- w opracowaniu Stevena Wilsona, trzeba dostrzec różnicę pomiędzy różnymi percepcjami masteringu. Oba masteringi mają rozpoznawalną charakterystykę brzmieniową. Mastering SACD Bellmana zawiera znacznie więcej niższego tonu, ocieplenia i łagodności niż remix Wilsona.… Ostatecznie nazwa wytwórni zobowiązuje!
Mam ambiwalentny stosunek do obu wersji, zresztą podobnie jak w przypadku „Stand Up”. Płyty grupy Jethro Tull wydane przez Analogue Production zmasterowane przez Kevina Graya (w przypadku płyty „Stand Up”) oraz przez Berniego Grundmana (w przypadku „Aqualung”) z oryginalnych taśm analogowych z Wielkiej Brytanii, posiadają czyste, zrównoważone, ciepłe, bogate w szczegóły brzmienie. Wielu fanów uważa, że dokładnie tak powinny brzmieć jakakolwiek płyty, niezależnie od reprezentowanego nurtu muzycznego. W takiej prezentacji fan usłyszy klasyki Jethro Tull, takie jak „Bouree”, „Fat Man”, „Cross-Eyed Mary”, „My God” i inne z uznaniem dla innowacyjności progresywnego aktu. Wcześniejsze remastery: płyty „Aqualung: z 2011 roku oraz „Stand Up” z 2001 roku, również satysfakcjonują, choć raczej oczekujących brzmień hard-rockowych, bo przedstawiają twardsze, brutalniejsze brzmienie, ale nie przekraczające granic ostrości. W tych wersjach preferowane są perkusja i gitary elektryczne. Starsze edycje są bardziej skompresowane, ale i znacznie dynamiczniejsze. Gdy pojawiają się gitary akustyczne to są one wycofane, O dziwo wersja „Stand Up” z 2001 roku jest znacznie bardziej brzmieniowo dociążona niż nowsza edycja. A więc wybierajmy pomiędzy ostatnimi remaseram!
„Gdy Jethro Tull wydali „Aqualung”, osiągnęli dojrzałość muzyczną w 1971 roku. Album ten został uznany najbardziej udanym albumem w ich dotychczasowej karierze. „Aqualung” sprzedał się w Ameryce w trzech milionach egzemplarzy i uzyskał certyfikat potrójnej platynowej płyty. Przewyższył on sukces ich trzech poprzednich albumów, w tym „Stand Up” z 1969 roku i „Benefit” z 1970 roku. Oba uzyskały certyfikat złotej płyty w Ameryce. Jednak „Aqualung” był przełomem. Jethro Tull stali się jednym z największych zespołów na świecie. Byli na dobrej drodze, aby stać się jednym z najbardziej udanych, przełomowych i innowacyjnych zespołów rocka progresywnego. Częściowo było to spowodowane determinacją Jethro Tull- eksperymentowali muzycznie i przesuwali granice muzyczne do kresu możliwości. Dzięki temu Jethro Tull stali się jednym z najbardziej przełomowych i pomysłowych zespołów. Jednak bardzo niewiele osób było przygotowanych na „Thick As A Brick”, kontynuację „Aqualung”.

Po tym, jak krytycy stwierdzili, że „Aqualung” jest „albumem koncepcyjnym”, Ian Anderson postanowił trochę zabawić się kosztem krytyków. Postanowił „wymyślić coś, co naprawdę jest matką wszystkich albumów koncepcyjnych”. […] Jednak Jethro Tull nie śmiali się ze swojej publiczności, śmiali się razem z nią. Być może śmiali się z innych grup. Później Ian Anderson powiedział, że „Thick As A Brick” było reakcją na albumy koncepcyjne wydawane przez takie grupy jak Yes i Emerson, Lake and Palmer. To wyjaśniałoby, dlaczego Ian Anderson wyprodukował album, który później opisał jako „bombastyczny” i „przesadny”. Kiedy Jethro Tull wszedł do Morgan Studios 10 grudnia 1971 r., Jethro Tull miał nowego perkusistę, Barriemore’a Barlowa. „Thick As A Brick” nie był jego najbardziej wymagającym albumem z dorobku Jethro Tull. Wręcz przeciwnie. „Thick As A Brick” nagrano w ciągu jednego dnia. Miało to być adaptacją epickiego poematu napisanego przez fikcyjnego ośmioletniego geniusza, Geralda Bostocka. Ian Anderson posunął się nawet do tego, że przyznał fikcyjnemu Geraldowi Bostockowi współautorstwo wierszowanego tekstu. Wiersz miał być pseudo homerycki, ale z bombastycznym, humorystycznym stylem.

Album został zapakowany w okładkę, która udaje gazetę. Zawiera wiersz napisany przez cudowne dziecko. Chociaż okładka albumu „Thick As A Brick” i sam album były parodią, wiele osób nie zrozumiało Jethro Tull, a dokładniej, unikalnego stylu humoru Iana Andersona. Był zdecydowanie zbyt subtelny. Po ukończeniu „Thick As A Brick” egzemplarze albumu zostały wysłane do krytyków. Uznali oni album za jeden z najlepszych Jethro Tull. Muzyka na „Thick As A Brick” była przełomowa, nowatorska, elegancka i wyrafinowana. Większość krytyków została przekonana do muzyki, która była skomplikowana, ale zabarwiona subtelnym humorem. Niesamowite, że niektórzy krytycy nie odkryli dowcipu w postaci „Thick As A Brick” i kupili ją od razu. Nie zauważyli, że Jethro Tull kpili z albumu koncepcyjnego i śmiali się razem ze swoją publicznością z tego, co Ian Anderson uznał za jego pompatyczność. „Thick As A Brick” też oznaczało zakończenie przejścia Jethro Tull w stronę rocka progresywnego. Wcześniej bawili się tym gatunkiem. Na tej płycie zaakceptowali go. Na „Thick As A Brick” było wiele tematów muzycznych, zmian w metrum i tempa. Nawet użyte instrumenty różniły się od wczesnych blues-rockowych utworów Jethro Tull. […] To, co Ian Anderson uważał za album satyryczny, oznaczało początek konwersji Jethro Tull na pionierów rocka progresywnego. Kiedy wydano „Thick As A Brick”, płyta była zapakowana w pełną kalamburów okładkę. Była zamaskowana jako brytyjska gazeta regionalna i otwarcie wyśmiewała styl dziennikarstwa, który dominował w tych prowincjonalnych publikacjach. Okładka gazety Thick As A Brick kpiła ze stylu dziennikarstwa. Większość okładki została zaprojektowana przez Iana Andersona, a reszta zespołu miała swój udział w projektowaniu. Ironicznie, zaprojektowanie okładki zajęło więcej czasu niż nagranie albumu. Jednak okazało się, że było warto. 10 marca 1972 roku ukazał się „Thick As A Brick” [Chrysalis, wydanie analogowe z 3 marca 1972], który osiągnął pierwsze miejsce w Australii, Kanadzie i na liście Billboard 200 w USA. W Wielkiej Brytanii album osiągnął trzynaste miejsce. „Thick As A Brick” okazał się najpopularniejszym albumem Jethro Tull w Wielkiej Brytanii. Uzyskał certyfikat srebrnej płyty, podczas gdy „Thick As A Brick” uzyskał certyfikat złotej płyty w Ameryce” [w oparciu notatkę biograficzną autorstwa D.Andersona]


W 2011 roku Steven Wilson był do dyspozycji dla wytwórni Chrysalis, aby zremiksować słynny, nieciekawie brzmiący album „Aqualung” z okazji jego czterdziestej rocznicy, tworząc świeże, nowe miksy stereo i surround albumu i wielu powiązanych z nim utworów. Całość została wydana jako „Aqualung 40th Anniversary Collector’s Edition”, duży i dość drogi zestaw pudełkowy, który zawierał płyty CD, DVD, Blu-ray i winylową płytę LP, a także piękną książkę w twardej oprawie. W 2012 roku inż. masteringu- Steven Wilson, zajął się legendarnym albumem koncepcyjnym „Thick As A Brick”.

Mistrzowskie wykonanie Stereo Remix w zwolnionym tempie, to mistrzowskie nagranie z połowy prędkości remiksu Stevena Wilsona. „Arcydzieło w annałach rocka progresywnego i jedno z niewielu dzieł tego typu, które nadal trzyma się kupy po dziesięcioleciach. Łącząc hard rock i angielską muzykę folkową z wpływami klasycznymi, zestawiając teksty strumienia świadomości tak gęste od obrazów, że można spędzić tygodnie, zastanawiając się nad ich znaczeniem — zakładając, że czuje się taką potrzebę — grupa stworzyła olśniewający tour de force, jednocześnie zabawny, głęboki i wymagający, bez przytłaczania słuchacza. Oryginalna płyta LP była najlepiej brzmiącym, najlepiej zrealizowanym albumem, jaki Tull kiedykolwiek wydał, z łatwością uchwycając zmieniającą się dynamikę między miękkimi, całkowicie akustycznymi fragmentami a otaczającymi je elektrycznymi rockowymi crescendami”. [AllMusic] „…Podobnie jak poprzednie albumy, które miksował Steven Wilson, jego miks wydobywa wszystkie subtelności i niuanse „Thick As A Brick”. Ta płyta ożywa. Nowy miks Stevena Wilsona podkreśla zmiany w metrum i przesunięciach tempa. Podobnie, eklektyczna paleta instrumentów muzycznych wykorzystanych przez Jethro Tull jest słyszalna znacznie wyraźniej. Wyróżniają się w miksie. Szczególnie klawesyn, lutnia, saksofon, kotły, trąbka, skrzypce lub ksylofon. Użycie tych instrumentów oznaczało odejście stylistyczne dla Iana Andersona i Jethro Tull. Nigdy wcześniej nie użyli tak eklektycznego wyboru instrumentów. Jednak Thick As A Brick był pierwszy i oznaczał damasceńską konwersję Jethro Tull na pionierów rocka progresywnego w satyrycznym pièce de résistance Iana Andersona.” [z notatki biograficznej autorstwa D.Andersona]

„…Specjalne wydanie z okazji 40. rocznicy Thick as a Brick jest dostępne w formacie książki z wieloma informacjami, wywiadami i historiami o sesji i zawiera 1 płytę CD, oryginalną wersję albumu i 1 płytę DVD […] Płyta DVD to cud dźwięku przeprojektowany przez Stevena Wilsona. Zawiera miks dźwięku przestrzennego 5.1 (w DTS i Dolby Digital), nowy miks stereo w wysokiej rozdzielczości i oryginalny miks stereo w wysokiej rozdzielczości. Album został również wydany ponownie na winylu dla wszystkich kolekcjonerów i tych, którzy nadal doceniają format LP. Wilson jest geniuszem muzycznym w każdym tego słowa znaczeniu, a Anderson jest tego w pełni świadomy i jestem pewien, że każda kolejna rocznicowa edycja, która zostanie wydana, będzie obsługiwana przez jego świadome ręce. […] Jeśli obejrzysz DVD na komputerze podczas odtwarzania muzyki lub w kinie domowym, zobaczysz książkę przed sobą i strony przewracające się co kilka minut, jednak czytanie jej bezpośrednio z fizycznego opakowania jest nieco łatwiejsze dla oczu. Format książki w pełni oddaje pierwotny zamysł gazety The St. Cleve Chronicle, która zdobiła okładkę oryginalnego albumu. W St. Cleve jest kilka całkiem zabawnych tytułów, takich jak ‘Fly High With Aunt Molly’s Recipe’ i ‘Council Is Wound Up’. Być może po raz pierwszy wielu słuchaczy (w tym ja) zwróciło uwagę na cały tekst zawarty w fikcyjnym szmatławcu. Thick as a Brick nigdy nie staje się monotonny, w rzeczywistości jest wiecznie w muzycznym ruchu i zupełnie niepodobny do niczego, co kiedykolwiek słyszałem. To właśnie sprawia, że tak wielką przyjemnością jest wchłonięcie wszystkiego na raz. Biorąc pod uwagę, że zespół stanął przed trudnym zadaniem próby dotrzymania kroku rozpędowi genialnego i przełomowego Aqualung, poradzili sobie całkiem dobrze. Nie było to łatwe zadanie, ale jak wiemy teraz, byli w stanie pokonać wszelkie bariery, aby kontynuować swoją udaną passę, a w tym samym czasie ich publiczność wzrosła dzięki tej wyjątkowej ofercie. Jednym z czynników, który naprawdę napędzał to nagranie, było połączenie fletu Iana i wybitnych klawiszy Johna Evansa. Nie umniejsza to jednak w niczym reszcie znakomitych umiejętności muzycznych. Jednakże po wielu latach słuchania, a ostatnio każdej wersji zawartej w tym zestawie, staje się oczywiste, że te dwa instrumenty nadają utworowi niezwykłą i najbardziej atrakcyjną atmosferę, a wpływy muzyki klasycznej/światowej zapraszają mnóstwo innych instrumentów do dołączenia i dokończenia każdego fragmentu z wprawą, jakiej rzadko osiągnął jakikolwiek inny zespół od tamtego czasu (na myśl przychodzi Tubular Bells Mike’a Oldfielda). Co jeszcze można powiedzieć po tym, jak zespół wykonał taką sesję? Kiedy Ian śpiewa ‘Vote Superman for President’, zatrzymujesz się na chwilę i zastanawiasz, dlaczego nie miał tego tytułu w 1972 roku po wyprodukowaniu tego niesamowitego dzieła. Jeszcze bardziej widowiskowe może być zobaczenie Iana i jego zespołu wykonującego cały album na żywo wraz z Thick as a Brick 2. To byłoby niesamowite widowisko” [Keith Hannaleck,
]
