Akustyka sal koncertowych
i ich przełożenie na akustykę w warunkach domowych
(część 1, Elbphilharmonie)

Jeśli można traktować domowy system audio jako instrument muzyczny podobny do jakiegokolwiek używanego na sali koncertowej lub zestawu instrumentów to wpatrywanie się w rozwiązania zmierzające do udoskonalania akustyki sal koncertowych ma sens również audiofilski. Mam wrażenie, że doświadczenia przy akustycznym adaptowaniu najlepszych sal filharmonicznych można w innej skali wykorzystać w domowych systemach audio. Nawet jeśli nie można doskonale przenieść wzorów z konkretnych sal, to pewne zasady jakie kierowały akustykami mogą dać przynajmniej do myślenia…
Przyglądnąłem się trzem salom, które uważane są za wzorcowe pod względem akustycznym- Elbphilharmonie w Hamburgu i sale koncertowe NOSPR’u oraz Studio Koncertowego Polskiego Radia w Katowicach (w części 2. artykułu).

Obie sale: Elbphilharmonie i NOSPR’u, są pod względem akustycznym opracowane przez biuro- Nagata Acoustics z Japonii. Pracami akustycznymi kierował pan Yasuhisa Toyota (na fotografii niżej).

Nagata Acoustics (永田 音響 設計) to międzynarodowa firma konsultingowa zajmująca się akustyką, mająca naprawdę dużo zrealizowanych poważnych projektów w wielu miejscach na świecie. Wymienię je, ograniczając się tylko do sal koncertowych: Jinji Lake Concert Hall (Suzhou, Chiny), Central Conservatory of Music (Beijing, Chiny), Shanghai Symphony Hall (Shanghai, Chiny), Harbin Concert Hall (Harbin, Chiny), Pierre Boulez Saal (Berlin, Niemcy), Lotte Concert Hall (Seoul, Korea), Chapman University Musco Center for the Arts (Orange, Kalifornia), Stanford University Bing Concert Hall (Stanford, Kalifornia), Philharmonie de Paris (Paryż, Francja), Grand Auditorium de la Maison de la Radio (Paryż, Francja), Chamber Hall at Museo Del Violino (Cremona, Włochy), Calderwood Performance Hall at Isabella Stewart Gardner Museum (Boston, USA), New World Center Concert Hall (Maiami Beach, USA), Helzberg Hall at Kauffman Center for the Performing Arts (Kansas City, USA), Helsinki Music Center Concert Hall (Helsinki, Finlandia), Danish Radio Concert Hall (Kopenhaga, Dania), Mariinsky Theatre Concert Hall (St. Petersburg, Rosja), Walt Disney Concert Hall (Los Angeles, USA), w Japonii- Sapporo Concert Hall, Muza Kawasaki Symphony Hall, Kyoto Concert Hall i wiele innych.

Podałem tę długą listę realizacji (zresztą nie całą dla oszczędności miejsca na tej stronie), żeby zobrazować jak wielkie doświadczenie stoi za japońskim akustykiem i jego współpracownikami z biura  Nagata Acoustics.

Firma Nagata ma swój schemat działania:

Jakość dźwięku zależy od charakterystyki, klasy, lokalizacji i kształtu pomieszczeń, a alokacje budżetowe dla obiektu są omawiane podczas fazy programowania i projektowania koncepcyjnego. Udział specjalisty akustycznego w projekcie od najwcześniejszego etapu planu zapewnia najwyższą jakość dźwięku. Dzięki komputerowym technikom symulacyjnym i eksperymentom modelowania skal, firma zapewnia niezbędne usługi akustyczne dla projektu od etapu programowania do zakończenia budowy, biorąc pod uwagę projekt architektoniczny, strukturę i inne usługi. a więc prace projektowe obejmują:

  • Fazę programowania, w której klient, architekt i Nagata Acoustics określenia celów projektu. Przeprowadza się badania nad celem akustycznym. Prezentuje się dane. Bada się hałas i wibracje obiektu.
  • Schematyczną fazę projektowania- z architektem i klientem finalizuje się kształt i wielkość hali. Podczas tego procesu Nagata Acoustics dostarcza analiz akustycznych konsekwencji różnych opcji i analizuje ich wpływ na system dźwiękowy. Następuje badanie kształtu pomieszczenia za pomocą symulacji komputerowych, kontroli poddaje się akustyczną aranżacje pomieszczeń i oblicza parametry akustyczne.
  • Fazę rozwoju projektu, w czasie której Nagata Acoustics współpracuje ramię w ramię z architektem i zleceniodawcą. Ustala się szczegóły projektu ścian, miejsca siedzącego i doboru materiałów budowlanych. Później kontroli poddaje się akustyczny charakter materiałów i konstrukcji budowlanych. Kontroluje się hałas i specyfikacje systemu HVAC. W tym momencie eksperymentuje się z wykorzystaniem modelu w skali.
  • Fazę budowy, gdy Nagata Acoustics finalizuje opracowanie dokumentów budowlanych oraz nadzoruje wdrażanie projektu akustycznego i kontroli hałasu. Podczas budowy pracownicy Nagata Acoustics uczestniczą w okresowych kontrolach na miejscu i pomiarach akustycznych oraz udzielają porad dotyczących projektowania wnętrz i materiałów.
  • Dostrajanie- żaden projekt nie jest uważany za zakończony, dopóki nie zostanie przetestowany w rzeczywistych sytuacjach i akustyka nie zostanie dopracowana. Oprócz pomiarów, Nagata Acoustics słucha krytyki ze strony klienta i wykonawców oraz dostosowuje akustykę w celu maksymalizacji postrzeganej satysfakcji. Klient otrzymuje raport z wszystkich zebranych danych akustycznych.
  • Zorientowanie użytkownika w możliwościach wyrafinowanego sprzętu umożliwiającego tworzenie różnych akustycznych środowisk i umożliwiającego efekty specjalne.

Gdy już wiemy jak prace japońskich akustyków przebiegają w fazie projektu, realizacji i po oddaniu obiektu do użytku przyglądnijmy się niektórym wypowiedziom eksperta tej firmy- pana Yasuhisa Toyota z wywiadu udzielonego Aaron’owi Gonsher z Red Bull Music Academy Daily (*) i magazynowi Welt am Sonntag (**):

We wstępie do wywiadu Aaron Gonsher pisze: „Setki tysięcy ludzi doświadczyło pracy Yasuhisa Toyoty, mimo że nie jest ani kompozytorem, dyrygentem ani muzykiem. Toyota, prezydent amerykańsko-japońskiej firmy Nagata Acoustics, to akustyk, odpowiedzialny za kształtowanie brzmienia słynnych miejsc takich jak Walt Disney Concert Hall w Los Angeles, Suntory Hall w Tokio oraz Philharmonie de Paris, a także niedawno otwartego hamburskiego Elbphilharmonie i Pierre Boulez Saal w Berlinie. Doskonałość projektów Toyoty mogły być podważane? Mało prawdopodobne, bo zasłużone uznanie akustyka jest wynikiem blisko 40. letniej zdobywania wiedzy eksperckiej w dziedzinie kształtowania dźwięku w przestrzeni. Pomimo względnej złożoności, praca Toyoty jest znacznie bardziej elastyczna niż mogłoby się wydawać dla  zewnętrznego obserwatora.  Oparcie o jego osobiste doświadczenia i wyczucie problemu, może pomóc przez modelowaniu obliczanej akustyki. Jego główny cel jest zredukowany do zaledwie dwóch kluczowych elementów- przestrzeni i materiału, chociaż przyznaje, że istnieje oszałamiająca liczba opcji do rozważenia. Ogólnie rzecz biorąc, to wytrawny współpracownik: dla Toyoty sukces każdej jednej sali jest ostatecznie wynikiem uszu akustyków, oczu architekta i artyzmu dyrygenta i orkiestry…

  • Rozmawiając z Aaronem Gonsherem w Pierre Boulez Saal w Berlinie, Toyota omówił wpływ jego formalnego wykształcenia, metodologii pracy, kiedy się urodził i gdzie dorastał [niektóre pytania i odpowiedzi, nie dotyczące akustyki ogólnie pojętej, pominę. Te fragmenty, które uważam za szczególnie ważne wyróżnię przez wytłuszczenie liter].

Yasuhisa Toyota: Hiroszima… Potem poszedłem do instytutu, Kyushu Institute of Design. [Miał] cztery działy, wszystkie związane z projektowaniem, i był jeden dział, który mnie interesował. To było projektowanie akustyki. Pozostałe trzy wydziały zajmowały się projektowaniem wizualnym, wzornictwem przemysłowym i projektowaniem graficznym. Oczywiście interesowałem się dźwiękiem. Ale wcześniej powiedziałbym, że to była muzyka. Grałem na instrumentach w liceum, nawet w wieku gimnazjalnym. Potem założyłem, że nie mam wystarczająco dużo talentu jako muzyk- jak wiesz, życie muzyka nie jest łatwe. Mimo to chciałem być blisko tych z dziedziny muzyki klasycznej stąd akustyczne projektowanie. Inną opcją był na przykład inżynier dźwięku dla muzyki klasycznej. Moi znajomi po nim poszli do firm audio, takich jak Sony czy Panasonic.

  • Aaron Gonsher: Czy był jakiś szczególny moment, w którym obudziło się zainteresowanie muzyką klasyczną?

Yasuhisa Toyota: Bardzo lubiłem muzykę klasyczną, ale nie miałem żadnej wiedzy na temat klasycznych koncertów. Po wejściu do mojego instytutu zauważyłem, że sale koncertowe, miejsca muzyki klasycznej, przestrzenie, audytoria były dla mnie bardzo, bardzo ważne. Optymalizacja akustyczna jest czymś bardzo specyficznym dla przestrzeni. Wymaga kreatywności? Mówiąc o akustycznym designie w salach koncertowych, pojawią się dwie ważne kwestie. Jeden to kształt pomieszczenia, a drugi to materiał. Bardzo proste? To nie jest proste- jest bardzo skomplikowane. Mówiąc o kształcie pokoju, liczba opcji jest olbrzymia. Na przykład w wysokości siedziska oraz szerokości i kształtu. Kiedy mówimy o materiale, to nie mówimy tylko o materiale, ale o strukturze, która za tym stoi. Przy tym samym materiale powierzchniowym ważna jest grubość. Struktura za panelem również nie jest widoczna, ale jest również ważna dla dźwięku. Pomyśl o połączeniu pomieszczenia i materiału … Prawie wszystko będzie możliwe. Mówiąc o kształcie pokoju i materiale, myślimy również o problemach, z którymi pracuje architekt. Jest to dla nich bardzo ważne wizualnie, ale są one dla nas ważne akustycznie. Działamy w różnych dziedzinach, ale zamierzamy projektować z tymi samymi przedmiotami. Pracuj z nimi, ściśle ze sobą współpracuj.

  • Aaron Gonsher: Pytanie brzmi- „Czy technologia może zastąpić każdą część tych zmysłów, czy nie?” Jak zmieniła się Twoja rola od kiedy po raz pierwszy przyłączyłeś się do Nagata Acoustics?

Yasuhisa Toyota: Myślę, że nasza rola jest przy tworzeniu obiektu, inaczej miejsce koncertu stanie się inne. Na przykład w muzyce klasycznej poznaj ludzi- szczególnie muzyków, którzy uważają, że akustyka jest ważna. Następnie musimy zaangażować się w projekt już od samego początku… Ale jeśli program nie zawierał muzyki klasycznej, a jedynie muzykę pop i rock and roll, to systemy dźwiękowe, mikrofony i głośniki są ważniejsze niż sama akustyka pomieszczenia. Wiszące głośniki i umieszczanie mikrofonów później po fazie projektowania… Nasza rola będzie nieco inna.

[…]

  • Aaron Gonsher: Oczywiście nie ma doskonałego systemu symulacyjnego ani algorytmu. […] Ciekaw jestem, czy jest to wyzwanie- zintegrowanie własnych uszu z taką technologią.

Yasuhisa Toyota: To trudne pytanie. Oczywiście nie ma doskonałego systemu symulacyjnego ani algorytmu. W celu przeprowadzenia symulacji akustycznej opracowaliśmy programy i aplikacje, które powinny działać samodzielnie na komputerze. Oczywiście, technologia komputerowa jest wspaniała, możemy zrobić wiele, wiele … Ale proces opracowywania tych programów jest trochę wytarty i wysuszony. Nie może to być „doskonale ustalony program”, jak pakiet: „Nie sądzę, żeby tak było i cały czas czuję- musimy zacząć od bardzo prymitywnych symulacji i narzędzi do projektowania, a następnie: „OK, to działa, to nie działa”.

  • Aaron Gonsher: Czy jest lista kontrolna, z którą przechodzisz do danego pokoju?

Yasuhisa Toyota: Nie, nie w takim ustalonym systemie. Oczywiście, jeśli jest coś, co musimy zmienić, musimy to zrobić. Ale nie ma listy kontrolnej.

  • Aaron Gonsher: Czy czynnik trwałości środowiskowej wpływa na wybory materialne, na które się zdecydowałeś w danej przestrzeni?

Yasuhisa Toyota: Myślę, że tę kwestię zwykle dyskutują nie nasi akustycy, ale architekci. Będą bardziej odpowiedzialni za używanie lub projektowanie tego rodzaju specjalnej rzeczy. Dlatego zwykle nie zastanawiałem się nad rodzajem produktów- lokalnych produktów, z jakim krajem i jakim obszarem mam do czynienia.

  • Aaron Gonsher: Ale czy jesteś świadomy i myślisz o różnych właściwościach akustycznych, z jakich materiałów można korzystać?

Yasuhisa Toyota: Nie, na przykład- mówiąc o specyfikacjach akustycznych, czasami używamy masy materiału, nawet jeśli są to różne materiały. Wiem, czego chce architekt i to jest w porządku, o ile możemy zaprojektować ten sam kształt. W specyfikacji akustycznej podamy im masę i obszar produktu, a następnie architekt wybierze wymaganą grubość i w ten sposób ważna staje się również masa. Ale musimy też znać kształtowanie powierzchni. Jeśli jest ktoś zainteresowany ornamentem lub wzorem przypominającym rzeźbę. Chodzi nie tylko o samą akustykę, ale o akustykę i architekturę.

  • Aaron Gonsher: Kiedy testujesz przestrzenie, czy używasz konkretnych utworów muzycznych?

Yasuhisa Toyota: Wszystko zależy od muzyków. Muzycy przyniosą własną muzykę, kilka utworów muzycznych, to będzie dyskusja.

  • Aaron Gonsher: Jak myślisz, co jest szczególnie akustycznie pięknym naturalnym środowiskiem, w którym spędziłeś trochę czasu?

Yasuhisa Toyota: To bardzo ogólne pytanie, a także bardzo trudne do powiedzenia. Ale na przykład bardzo łatwo zauważyć różnice pod względem komfortu. Dopóki publiczność lub ja słyszymy w bardzo podobny sposób, jestem bardzo szczęśliwy. Czasem potrzebny jest bardzo, bardzo miękki dźwięk w muzyce, ale także bardzo głośny dźwięk. Myślę, że to jest skomplikowane mówić o tych sprawach jako o dyskusji lub o akustyce, ponieważ wiele rzeczy jest związanych z samą muzyką. Kiedy więc dyskutujemy o dźwięku lub akustyce, przez cały czas musimy słuchać, a potem musimy omówić muzykę i rodzaj muzyki, którą lubisz lub której nie lubisz, lub coś w tym stylu. Nie można tego rozdzielić.

  • Aaron Gonsher: … Test akustycznej muzyki w przestrzeni…

Yasuhisa Toyota: Wszystko to jest częścią naukowych rozważań, ale nie sądzę, aby tego rodzaju naukowe podejście mogło wszystko wyjaśnić. Projektowanie sali to coś w rodzaju tworzenia instrumentu, jak skrzypce. Nie ma reguły. Mistrz uczyniłby skrzypce wg swojej własnej teorii- nie wiem, jakiego rodzaju teorii użył, jak się rozwijał, jaki byłby proces produkcyjny- ale nie sądzę, by używali tego rodzaju inżynierii naukowej, testowania technologii. Nie sądzę

  • Aaron Gonsher: Czy myślisz o zmianiach w przyszłości? Czy zauważyłeś jakieś techniki, które „wypadają z mody”?

Yasuhisa Toyota: Rzeczy idą w ten sposób, w tym kierunku, a nie inny. Ale nie jestem pewien, ponieważ instrument muzyczny jest częścią muzyki. Jest głęboko związany z pewną częścią naszych zmysłów, prawda? Pytanie brzmi: „Czy technologia może zastąpić każdą część tych zmysłów, czy nie?” Na przykład roboty. Czy roboty mogą zrobić wszystko, czy nie? Kierunek zmierza w ten sposób … Ale nadal istnieje pewna luka.

Aaron Gonsher 14 kwietnia 2017 r

Wywiad z panem Yasuhisa Toyota, na trzy lata przed ukończeniem budowy Elbphilharmonie, przeprowadzony przez panią Katję Engler dla Welt am Sonntag opatrzony został takim wstępem: „Japoński akustyk Yasuhisa Toyota jest pożądany na całym świecie ze względu na swoją wiedzę i  ogromne doświadczenie. W Hamburgu tworzy dźwięk przestrzenny w przyszłej Elbphilharmonie.
Rozmowa o doświadczaniu dźwięku, bowiem wie, jak muzyka musi brzmieć lub przynajmniej powinna brzmieć: Japończyk Yasuhisa Toyota, urodzony w 1952 roku, jest jednym z najbardziej cenionych akustyków i prezesem studia- Nagata Acoustics. Uruchamiał 60 sal koncertowych, w tym Salę Disneya w Los Angeles i w Concert Hall w Kopenhadze. A długotrwały spór dotyczący Hamburga w Elbphilharmonie powinien również zostać uciszony, gdy pierwsze muzyczne nuty zostaną wyniesione przez tę wielką salę [na zdjęciach niżej].

  • Welt am Sonntag: Panie Toyta, kiedyś mówiłeś o psycho-akustycznej relacji między słyszeniem a widzeniem. Co przez to rozumiesz?

Yasuhisa Toyota: Wizualna część sali koncertowej została zaprojektowana przez architektów, to nie jest nasza praca. Odpowiadamy za część akustyczną. Ale jako akustycy musimy cały czas myśleć o rzeczach wizualnych. Ponieważ wpływają na wszystko. Jeśli my, ludzie, jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, co widzimy, możemy cieszyć się koncertem bardziej komfortowo akustycznie (lepiej). Nie można tego udowodnić. Jest to jednak nierozerwalnie związane. Musimy myśleć i dyskutować o rzeczach wizualnych podczas naszej pracy. Dlatego koordynacja, praca z architektami, jest niezwykle ważna.

  • Welt am Sonntag: The Disney Hall w Los Angeles, sale koncertowe w Sidney lub Helsinkach przygotowywałeś akustycznie. Ile jest ich w sumie?

Yasuhisa Toyota: Ponad 50, 60, czy może 70? Nie wiem dokładnie.

  • Welt am Sonntag: W Hamburgu [chodzi o projekt sal koncertowych w Elbphilharmonie] planowaliście razem od samego początku…

Yasuhisa Toyota: Tak. Zawsze zajmowaliśmy się naturalną akustyką dla muzyki orkiestrowej, a nie systemem dźwięku z głośnikami i wzmacniaczami. Podniosło to kwestię kształtu pomieszczenia tym konkretniej. To bardzo ważne, także pod względem wymiarów.

  • Welt am Sonntag: Czy istnieje idealna pojemność miejsca?

Yasuhisa Toyota: Nie. Chodzi o wymiary, wysokość pomieszczenia, materiał. Architekt i akustycy są odpowiedzialni za swoje obszary w tym samym pomieszczeniu. Kiedy więc architekt rozpoczyna swój proces projektowania, oczekujemy, że będziemy mogli dołączyć. Jeśli forma przestrzenna nie działa akustycznie, musimy ją omówić. To proces.

  • Welt am Sonntag: Jak bardzo konsekwentnie postępujesz zgodnie z przekonaniami, gdy architekt nie ma pojęcia o akustyce?

Yasuhisa Toyota: To zależy od osobowości architekta. Z grubsza wiemy, w jaki sposób musimy odpowiedzieć na coś, aby uzyskać dobre wyniki. Jeśli podstawowa idea architekta nie jest zgodna z dobrą akustyką, ale jest elastyczna, nie będzie to trudne. Szybko znajdziemy właściwą, dobre porozumienie. Kiedy coś zdąża w złym kierunku w procesie rozwijania pomysłu, pozostaje tylko komunikacja…

  • Welt am Sonntag: Na pewno będą chwile, kiedy będziesz musiał wkroczyć.

Yasuhisa Toyota: Ależ tak, to nasza praca. Trzeba tłumaczyć na różne sposoby, aby architekt mógł je zrozumieć i zaakceptować. Jestem tylko akustykiem…

  • Welt am Sonntag: Architekci Elbphilharmonie, Herzog & de Meuron, są znani na całym świecie i celebrują swoje ego….

Yasuhisa Toyota: Takie ego, o którym mówisz, jest czasami bardzo ważne dla architekta. Wzmacnia już silne zasady projektowania. Nie mówię, że ten rodzaj ego jest bardzo negatywny. Jest bardzo silny! Ale jeśli chodzi o akustykę, doświadczyłem ich jako elastycznych, gotowych wysłuchać moich sugestii. Oczywiście zmieniają coś lub rozwijają w coś innego. Mieli jasne wyobrażenie swojego projektu od samego początku. Ale są naprawdę elastyczni i naprawdę chcieli nawet zacząć od zera. To też prawda.

  • Welt am Sonntag: Są silni. Jaką rolę gra to, że jesteś Japończykiem?

Yasuhisa Toyota: Nie mogę odmówić mojej osobowości moich japońskich korzeni. Oczywiście elastyczność jest bardzo ważna. I chodzi o wzajemny szacunek. Nie potrafię tego obiektywnie ocenić.

[Niektóre pytanie są bardzo podobne do tych z wywiadu wyżej. Tym samym i odpowiedzi się właściwie powtarzają, więc przejdę do części gdzie czegoś nowego się dowiedzieć można]

  • Welt am Sonntag: Jaką rolę gra muzyka w Twojej rodzinie?

Yasuhisa Toyota: Moi rodzice kochali tradycyjną japońską muzykę. Mój ojciec grał koto (rodzaj cytry), moja matka na bambusowym flecie. Ponadto mój ojciec grał bardzo profesjonalnie. Coś zachodniego. Dorastałem w tej muzycznej atmosferze i zadawałem sobie wiele pytań. Na przykład skąd pochodzi ta muzyka zachodnia? Jest bardziej uniwersalna, jego metodologia różni się od metodologii azjatyckiej. Tutaj nauczyciel mówi uczniowi, jak grać muzykę, w przeciwieństwie do Zachodu, gdzie są oceny. Zachodnia muzyka jest bardziej logiczna, systematyczna.

  • Welt am Sonntag: Jakiego rodzaju dźwięk chcesz stworzyć w sali koncertowej?

Yasuhisa Toyota: Sposób, w jaki słuchasz i nagrywasz muzykę może być zupełnie różny. Jeśli twój głos pochodzi z daleka, ale brzmi, jakby był bardzo blisko, uważalibyśmy to za dziwne. Różnice są dość rozsądne w tym sensie, ponieważ akustyka musi pasować do wrażenia wizualnego, sensu, odczucia. Jeśli jest mniejsza odległość od sceny, musi być głośniej i głośniej. Intymność jest nadal ważna.

  • Welt am Sonntag: W salach koncertowych „shoebox” [forma sali typu shoebox z bocznymi balkonami daje silne wczesne odbicia akustyczne, tworząc bogatą akustyczną przestrzeń otaczającą słuchacza] tanie miejsca często mają lepszy dźwięk. Jak to jest z podobną do areny formą przyszłej Elbphilharmonie?

Yasuhisa Toyota: Pewnego dnia miałem gości w L.A., a my siedzieliśmy w Sali Disneya, poza sceną. Oczywiście słyszeliśmy odległość. Ale wciąż dobrze słyszeliśmy. To samo odnosi się do Elbphilharmonie, tak samo jest z Berliner Philharmoniker. Gdyby równowaga dźwięku była identyczna we wszystkich miejscach, byłoby to bardzo dziwne. Saldo zawsze się zmienia. Nie ma sensu robić wszystkiego tak samo.

  • Welt am Sonntag: Czy robisz próby [dźwiękowe] z muzykami, nawet jeśli nie ma jeszcze ukończonej akustyki tego miejsca?

Yasuhisa Toyota: Ciągle oceniamy dźwięk z muzykami na scenie. Muzyka jest bardzo, bardzo subiektywną rzeczą. Ponieważ jest sztuką. Muzyka jest czymś tajemniczym. Podobnie jak w przypadku akustyki, ponieważ gdy zmienia się muzyka, zmienia się również akustyka. Musimy to omawiać cały czas. Omawiamy jakość muzyki, która rozwija akustykę. Jest wiele czynników, wiele pojedynczych wrażeń razem, to jest złożone.

  • Welt am Sonntag: Techniczne możliwości słuchania muzyki ogromnie się rozwinęły. Jakość studyjna nagrań muzyki klasycznej jest prawie idealna. Czy to ma znaczenie?

Yasuhisa Toyota: Bardzo ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że jakość płyty CD i sali koncertowej wpływa na siebie nawzajem. Dzisiaj jakość nagrywania jest tak wysoka, że można usłyszeć wszystko! Znacznie więcej niż na koncercie. Każdy, kto chce wydać 30 lub 40 euro na doświadczenie muzyczne, może pomyśleć dwa razy o tym, co uważa za bardziej interesujące: płytę CD lub koncert na żywo. Naszym zadaniem jako akustyka jest upewnienie się, że jakość akustyczna w hali jest właściwa. Musimy osiągnąć bogaty dźwięk.

  • Welt am Sonntag: Co jeszcze jest ważne?

Yasuhisa Toyota: Sala koncertowa jest miejscem ważnych wydarzeń towarzyskich. W domu na krześle, z którym nie masz kontaktu z innymi ludźmi, nie możesz rozmawiać w przerwie ani umawiać się później. Najważniejsze jest jednak to, że w sali koncertowej w kształcie winnicy masz wrażenie, że dzielisz ten sam czas razem w tym samym pomieszczeniu i razem słuchasz wspaniałej muzyki. W „pudełku po butach” (peep box) ma się tylko umysły drugiego przed sobą. Wielka różnica.

  • Welt am Sonntag: Jaka jest elastyczność w zakresie zakładania podiów, odległości między muzykami?

Yasuhisa Toyota: To wszystko kwestia przyzwyczajenia. Przed otwarciem nowej sali w Cremonie, na przykład, zaprosiliśmy chóry i muzyków, aby ją wypróbowali. Zdali sobie sprawę, że łatwiej jest spojrzeć na siebie. Nawet zespoły muzyki kameralnej próbowały nagle różnych konstelacji. Nie wmawiałem niczegoo. Przy okrągłym stole omówiliśmy to później razem.

  • Welt am Sonntag: Ale istnieje wiele obaw przed nowym. Dla muzyków niezwykle ważne jest słuchanie siebie nawzajem. Jak sobie z tym radzisz?

Yasuhisa Toyota: Widzenie się nawzajem jest ważnym czynnikiem. Okrągły kształt jest bardzo przyjemny dla niektórych muzyków. Dbamy o to, aby muzycy się słyszeli. Ale większość musi dostosować się do nowej sytuacji, aby poradzić sobie z nowymi warunkami. Muzycy słuchają na różne sposoby. Nie zawsze i wszędzie w 100 procentach. Niektórzy muzycy potrzebują i otrzymują więcej czasu na próbę w takich fazach zaznajamiania się.

  • Welt am Sonntag: A w ostatniej fazie budowy Elbphilharmonie, będziesz pracował z prawdziwymi muzykami, aby uzyskać realistyczne wyniki?

Yasuhisa Toyota: Oczywiście! Jak długo będziemy to zrobić, zależy od harmonogramów. Im więcej czasu, tym lepiej. Dwa do trzech miesięcy to minimum. Po ukończeniu sali należy ją otworzyć do prób. To przerażające, jeśli nie ma na to wystarczająco dużo czasu! Elbphilharmonie obiecuje kilka miesięcy. Ale musimy to przedyskutować, łącznie z rodzajem próbek. Próby są bardzo ważne dla muzyków.

  • Welt am Sonntag: Ale także dla ciebie, aby ewentualnie coś poprawić, prawda?

Yasuhisa Toyota: Właściwie nie robimy wiele na tym etapie. Zespoły, sama orkiestra, ulepszają wiele rzeczy. Wszystko jest nowe. A akustyka zawsze jest zupełnie inna niż wcześniej. Pierwsza próba to najgorszy moment za każdym razem. Każdy ma ogromne oczekiwania, a najlepsze dla mnie jest zniknięcie (śmiech). Od otwarcia jest coraz lepiej.

„Tajemnica doskonałego dźwięku”, Katja Engler, Welt am Sonntag, 06.07.2014

 

W wywiadzie wiele się mówi o jednym z ostatnich zrealizowanych projektów mistrza akustyki- Yasuhisa Toyota i jego współpracowników z Nagata Acoustics- Elbphilharmonie w Hamburgu. Sporo ciekawych spostrzeżeń, przy okazji omówienia tego projektu, zostać może wyłowionych przez uważnych audiofilów, jeśli zechcą się tą budowlą zainteresować.
Na wrzynającym się w Łabę półwyspie stał Spichlerz Cesarski. To prosty ceglasty kloc z lat 60., bo ten oryginalny, stojący w tym miejscu został zniszczony podczas II wojny. Przechowywano w nim kakao, tytoń i herbatę. Pochodzący z Nowego Jorku architekt i deweloper Alexander Gerard oraz austriacka historyczka sztuki Jana Marko rzucili hasło przerobienia spichlerza na salę koncertową. Sprzymierzeńców znaleźli w Jacques’u Herzogu i Pierze de Meuron, szwajcarskich architektach uhonorowanych wówczas najważniejszym architektonicznym laurem – Nagrodą Pritzkera. Herzog wziął zdjęcie spichlerza i na jego dachu coś nagryzmolił, co przypominało fale.

Nabudowany na spichlerzu szklany wieżowiec z pofalowanym dachem, miał być kulturalnym i architektonicznym hitem za 50 mln euro… Pod koniec budowy kosztował 866 mln euro! Elbphilharmonie rzeczywiście jest wart tych pieniędzy, każdych pieniędzy. Budowla, otoczona z trzech stron przez wodę, nazywana jest statkiem, górą lodową lub kryształem. W olbrzymim gmachu mieszczą się trzy sale koncertowe jedna duża na 2100 miejsc, kameralna w kształcie „pudełkowa” (jej widownia pomieści 550 słuchaczy) i trzecia, najmniejsza z sal koncertowych (z widownią na 170 osób), została przeznaczona głównie na koncerty muzyki eksperymentalnej i współczesnej. Yasuhisa Toyota, odpowiedzialny za akustykę tych sal. Tę o kształcie winnicy, czyli taką, w których widownia okala estradę, wyłożył specjalną tzw. „białą skórą”. To 10 000 paneli gipsowo-papierowych o nieregularnej powierzchni. Ozdobą imponującego wnętrza są też organy składające się z 4 765 rur, wykonane przez renomowaną firmę Klais z Bonn. Sala kameralna jest pokryta innym materiałem- jej wnętrze wyłożono drewnianymi panelami o falującej powierzchni.

Na świecie istnieją dwa główne modele hal koncertowych – „pudełkowy” (ang. Shoebox) i „winnicowy” (ang. Vineyard). Toyota j model Vineyard, zapoczątkował w latach 1960. w Berlinie, który obecnie przyjmuje się na całym świecie jako standard obowiązujący. Tradycyjna widownia typu „pudełkowego”  ma miejsca wyraźnie lepsze i gorsze, natomiast bardziej „sprawiedliwa” widownia w kształcie tarasowo opadającej winnicy nie ma miejsc najlepszych. W hamburskiej Elbphilharmonie nikt nie siedzi dalej niż 30 metrów od sceny. Aby osiągnąć wymaganą jakość dźwięku, jakiej domagał się Toyota, obie większe sale zlokalizowane w szklanej części hamburskiej filharmonii wiszą na wielkich sprężynach izolujących je od reszty konstrukcji oraz od zewnętrznego, portowego hałasu. Panele, którymi wyłożono wyłożono ściany i sufit, zostały komputerowo zaprogramowane w taki sposób, aby zarówno rozpraszały dźwięk, jak i utrzymywały pełnię barw dźwiękowych. W miejscach łączeń paneli powstawały niewielkie szpary, które Toyota nakazywał bardzo skrupulatnie wypełniać silikonem żeby (jak się wyraził) „dźwięk nie odpływał”. Wnętrze tej hali jest o ścianach pogiętych bez żadnej linii prostej. Jedynymi elementami akustycznymi zdolnymi pochłaniać w większym stopniu fale dźwiękowe są miękkie części foteli i ludzie uczestniczący w spektaklu. Gdy oglądałem dokument filmowy „Elbphilharmonie – Hamburg’s New Landmark” z 2017 roku, opowiadający o etapach budowy hamburskiej budowli zwróciłem uwagę fragment, w którym Yasuhisa Toyota przypomina swoim współpracownikom, że zafałszuje się wynik pomiarów pochłaniania fal przez fotele jeśli nie przykleją płótna obiciowego do gąbki, która wyściela siedzisko i oparcie. Szef Nagata Acoustics komentował to zagadnienie (cytuję z pamięci)- „Nawet 2-3 mm powietrza pomiędzy płótnem a gąbką robi wielką różnicę! To zupełnie inne pochłanianie…” podczas symulacji z udziałem kilkudziesięciu statystów, którzy siadali na tych fotelach gdy dokonywano prób pomiarowych. Próby powtórzono po sklejeniu elementów tapicerskich foteli.
Inauguracyjny koncert, który odbył się 11 stycznia 2017 i miał wykazać akustyczną uniwersalność tego miejsca, był wielkim triumfem. Niezależnie od tego czy grał kameralny zespół instrumentalny, czy wielka orkiestra wagnerowska, czy mocnym barytonem śpiewał Sir Bryn Terfel, czy kontratenor Philippe Jaroussky, dźwięki były czyste, ciepłe i szczegółowe w każdym zakresie częstotliwości używanym przez głosy i instrumenty. Efekt akustyczny był taki, że słychać było nawet najmniejszy szept słuchaczy siedzących całkiem daleko pod sufitem tej wysokiej sali.

Pierwsze wnioski: te ogólnej natury i szczegółowe, które znajdą potwierdzenie w następnej części artykułu, można już wysnuć:
  1. Tak samo istotne są wyniki pomiarów jak wnioski z konfrontacji celów z rzeczywistymi efektami przy słuchaniu muzyki. W akustyce nie można obejść się bez tych obu metod osiągania celu jakim jest perfekcyjny dźwięk. Jednak należy pamiętać, że nauka nie jest w stanie wszystko wyjaśnić (zacytuję słowa Toyoty: „Projektowanie sali to coś w rodzaju tworzenia instrumentu, jak skrzypce”)
  2. Przy konfigurowaniu systemu audio należy baczniej przyglądać się szczegółom, nawet tym, które wydają się nieistotne, bo mogą wpływać na obraz dźwiękowy w pokoju odsłuchowym (analogia do wydawałoby się mało istotnej 2-3 mm luki powietrznej pomiędzy materiałem tapicerskim a gąbką, wyścielającą siedzisko fotela, albo skrupulatne wypełnianie sylikonem luk pomiędzy panelami)
  3. Na akustyczne atrybuty ma wpływ tak kształt pomieszczenia jak użyte w nim materiały, ale skoro użytkownik nie ma najczęściej wpływu na kształt pomieszczenia, to pozostaje dobór materiałów z jakich zbudowane są przedmioty znajdujące się w tym pomieszczeniu tak pod względem  gęstości jak faktury jego powierzchni i samego kształtu (to nie jest łatwe zagadnienie, ale opierając się na intuicji i doświadczeniu można uniknąć audiofilskiej klęski)
  4. Powinno się zweryfikować pogląd o dobroczynnym działaniu elementów miękkich- mocno pochłaniających fale dźwiękowe w pomieszczeniach odsłuchowych. Są konieczne, ale w niewielkim procencie w stosunku do elementów rozpraszających.
  5. Dobór materiałów (jego gęstość) do budowy paneli akustycznych może mieć brzemienny wpływ na obraz dźwiękowy jaki uzyskamy w pomieszczeniu gdzie umieszczony jest system audio (analogia do zastosowanego materiału do produkcji paneli w sali koncertowej Elbphilharmonie).
  6. Wniosek miły melomanom (może bardziej płytomanom) to ten, który wg słów japońskiego akustyka zrównuje jakość przekazu koncertowego z uzyskiwanym za pośrednictwem płyt CD (przypuszczam, że może chodzić tylko o taki jaki jest uzyskiwany z dobrze skonfigurowanego systemu audio)

 

*) Całość wywiadu jest do odczytania pod adresem:   (Red Bull Music Academy Daily to internetowa portal Red Bull Music Academy- globalnej instytucji muzycznej zaangażowanej w promowanie kreatywności w muzyce. To platforma szerząca podstawowe idee głoszone przez ludzi, którzy popychają kulturę ku postępowi)

**) Wywiad ukazał się pod adresem: 

 


Przejdź do części drugiej artykułu >>

Przejdź do części trzeciej artykułu >>

Wróć do artykułu: ustroje akustyczne (1)

Wróć do artykułu: ustroje akustyczne (2)

Wróć do artykułu: ustroje akustyczne (3)