Porównanie efektywności akcesoriów tłumiących rezonanse mechaniczne
renomowanej firmy z  podobnymi akcesoriami typu DIY
(część pierwsza)

Ciekawość audiofilska popycha do tworzenia we własnym zakresie sprzętów mających zastąpić produkty profesjonalnych firm, mających znakomite zaplecze techniczne, komórki badawcze lub opierające się na współpracy z placówkami naukowymi zewnętrznymi. Audiofil, który ma jedynie aspiracje, podstawowe umiejętności manualne, proste narzędzia, a nawet często głęboką wiedzę, nie jest konkurentem dla wiodących firm z dziedziny audio, ale to nie oznacza, że szczęście nie może takim osobom sprzyjać, że nie będzie przez niego możliwe zrobienie czegoś na kształt wzorca profesjonalnego. Jeśli przyjrzeć się biografii wielu z obecnie poważnych przedsiębiorców z dziedziny audio to ich działalność profesjonalną poprzedzała pasja audiofilska…
Skonfrontowałem akcesoria audio DIY, zrobione z myślą o redukcji wpływu drgań na kable zasilające z wyprodukowanymi przedmiotami przez powszechnie uznawaną za wiodącą firmę Furutech.

Kilka lat wstecz, zanim odtwarzacz z mojego zestawu audio został zmodyfikowany między innymi przez wymianę ósemkowego gniazda zasilającego na IEC [1], założyłem na kabel Furutech 3TS20 wtyczkę Furutech FI-8N. Dopasowanie gniazda i wtyczki pozostawiało wiele do życzenia, więc żeby kontakt nie był punktowy, z uwagi na ukośne położenie wtyczki, podłożyłem sorbothane’ową podkładkę firmy Ixos dla wypoziomowania wtyczki Furutecha gdy była wetknięta do gniazda odtwarzacza (jak na poglądowym obrazie niżej).

Ułożenie wtyczki w gnieździe „ósemkowym” było znacznie lepsze, styk też. ale dźwięk systemu stał się gorszy- barwność wyższych rejestrów mocno straciła, dźwięczność również, muzyka utraciła wigor. Nie spodziewałem się takiego efektu, sadziłem bowiem, że poprawiając jakiś aspekt w systemie (w tym przypadku kontakt elektryczny) musi to dać poprawę aspektów muzycznych jakie są charakterystyczne dla danego systemu audio. Zapewne kontakt poprawiłem, ale zapomniałem o czymś innym, równie ważnym- wpływie drgań na sprzęt. W każdym razie, rozczarowany tym co usłyszałem, walkę o lepszy kontakt przeprowadziłem inaczej- zmieniłem oryginalne gniazdo „ósemkowe” odtwarzacza na IEC Furutech Inlet (R). Dźwięczność i barwy zostały przywrócone do stanu jaki zapamiętałem z „tych lepszych czasów”. Czy coś poprawiłem przy tej okazji? Tak- przede wszystkim na selektywności (wiążę to ze zwiększoną czystością tonów) i lepszym oddaniu wyższych rejestrów. Próbowałem sorbothane’owymi izolatorami odprzęgać głośniki, odtwarzacz, wzmacniacz a nawet kable… Oprócz głośników (NHT, Klipsch), gdzie dobrze spełniały swoją rolę, żadne inne zastosowanie się nie sprawdzało. Nie jest moją rolą dawać odpowiedzi dlaczego tak się zdarzało (zaznaczam- w moim pokoju odsłuchowym), bowiem nie spróbuję udawać specjalistę w dziedzinie drgań. Audiofil, a ja na pewno nim jestem, ma jedno narzędzie, którym się posługuje- uszami. Słyszę dużo, słuch mam wyćwiczony dzięki odbytym bardzo wielu testom i to mi wystarcza by łatwo wyrokować, czy powstający dźwięk jest podobny do naturalnego czy nie jest, a że robię to na własny użytek to i ryzyko równe zeru, że komuś może się zdawać coś innego niż mnie (zwykle, gdy słucham niesamodzielnie, wrażenia moje są w zgodzie z pozostałymi słuchaczami).

Innym razem pewien audiofil poprosił mnie o przetestowanie pierścienia stalowego o średnicy i długości odpowiedniej by w miarę ściśle nałożyć na wtyczki Furutech kabli zasilających. Ten oszczędny audiofil liczył na to, że pierścień pozwoli zastąpić produkt firmy Furutech o nazwie Damping Ring i symbolu CF-080 (oba przedmioty na fotografiach poglądowych niżej).

Po założeniu pierścienia DIY na wtyczkę kabla zasilającego wzmacniacz Lebena dźwięk systemu zszarzał, muzyka była pozbawiona emocji. Chyba nie warto przy takim rezultacie rozbierać wrażeń z odsłuchu na aspekty charakteryzujące dźwięk jakiego się oczekuje po swoim systemie audio…

Ciekawsze efekty czekały mnie po założeniu na tę samą wtyczkę (Furutech FI-25 G) pierścienia CF-080. Pierścień ten, który według producenta powinien tłumić drgania, wykonany został ze stali nierdzewnej i carbonu w kolorze srebrnym. Posiada dwie śruby stabilizujące pierścień na wtyczce firmy Furutech (ważna jest średnica zewnętrzna wtyczki, bowiem średnica wewnętrzna pierścienia wynosi 39,9 mm).

Każdy produkt firmy Furutech jest perfekcyjnie wykonany- cieszy oko! Wygląd rzecz ważna, ale dla nas audiofilów ważniejszy jest wpływ na dźwięk systemu audio. Nie miałem do dyspozycji czterech sztuk, lecz tylko jedną, więc o sprawdzenie potęgowania efektu być nie mogło.  Ten niezwykły pierścień potrafił, jak pierścień DIY, ujawnić swój wpływ na to co z głośników można było usłyszeć w sposób łatwy do odróżnienia ale – to trzeba też wyartykułować – na tyle subtelny, że dla wielu uszu (tak przypuszczam) nie do wychwycenia. Trudno nazwać zmianę w brzmieniu jako lepszą, ale też nie można nazwać gorszą… To dźwięk po prostu odrobinę inny- suchszy (inni nazwą taki dźwięk selektywniejszym albo czystszym) o wyrazistszym ciemnym tle. Muzycy w przekazie muzycznym stają się nieco bardziej precyzyjni, ale też wydający troszkę  mniej „tłuste” dźwięki.

Zanim wyrażę swoją opinię (którą zamieszczam w części drugiej artykułu >>) o bardzo ciekawym przedmiocie- złączu i uchwycie kablowym Furutech NCF Booster, przedstawię inny przedmiot tej samej firmy- NCF Booster Brace – obejmę na wtyki zasilające IEC i Unischuko.

NCF Booster-Brace to hybrydowa konstrukcja powstała z wielu różnych materiałów, służy do tłumienia drgań dowolnego złącza IEC, złącza schuko lub amerykańskiego złącza AC, w gniazdach ściennych, na listwach zasilających lub na wejściach sprzętowych typu IEC.

Jak pisze producent- wykorzystano w przypadku NCF Booster-Brace tzw. Formułę Nano Crystal2 (NCF), który zawiera specjalny materiał krystaliczny, mający dwie „aktywne” właściwości: generuje jony ujemne, które eliminują ładunki elektrostatyczne oraz przekształca energię cieplną w daleką podczerwień (FIR). Furutech (dalej czytamy w notatkach firmowych) łączy ten niezwykły materiał z nanowymiarowymi cząstkami ceramicznymi i proszkiem węglowym, aby uzyskać dodatkowe właściwości tłumiące jako „efekt piezoelektryczny”. Powstała formuła Nano Crystal2 jest najlepszym materiałem tłumiącym elektrycznie i mechanicznie ze współcześnie znanych. Stworzony przez inżynierów firmy Furutech, występuje wyłącznie w produktach Furutech’a. Element NCF Booster Brace występuje w dwóch wersjach: pojedynczej i podwójnej.

Żeby móc ocenić jaki wpływ na dźwięk systemu stereo ma NCF Booster-Brace skorzystałem z uprzejmości znajomego audiofila, ale… Tzw. „artystyczny nieład”, który nawet korzystnie działał zastępując adaptację akustyczną, to nie pozwalał na zrobienie fotografii, które dokumentowałaby zdarzenie lepiej niż to co na fotografiach wyżej (to jedynie fotografie poglądowe). Do systemu złożonego z odtwarzacza Accuphase DP-430, wzmacniacza Accuphase E-380, głośników Harbeth Super HL5, zestawu kabli sygnałowych Cardas’a, kabli zasilających Furutech z linii Alpha i listwy zasilającej Furutech TP-615E znajomy audiofil doprowadził odrębną (dedykowaną) linię zasilającą, zakończoną gniazdami ściennymi Furutech’a. Do jednego z gniazd właściciel opisanego systemu doinstalował NCF Booster-Brace, natomiast drugie pozostawił niezmienione, co umożliwiło łatwe porównawcze testowanie. Słuchaliśmy płyt tzw. audiofilskich- „Jazz at the Pawnshop” (jak zawsze), „Aguirre” zespołu Los Otros i „Tchaikovsky, Swan Lake” w interpretacji Ernsta Ansermeta i L’Orchestre de la Suisse Romande (LIM K2HD), które łatwo ukazują niuanse brzmieniowe nagrań. Zmiany dźwiękowe jakie „oferował” NCF Booster-Brace były subtelne i zmierzające do tworzenia tzw. ciemnego tła, ale to tylko przypuszczenie bowiem odbierane brzmienie było, co prawda w niewielkim zakresie, ale jednak wyjałowione i odbarwione. Należy mieć nadzieję, że w innym systemie audio ten tłumiący szkodliwe rezonanse element Furutech’a lepiej się sprawdzi…


[1]  Efekt takiej zamiany opisałem w artykule „Czy usłyszymy wpływ wymiany gniazd- zasilającego i RCA, w sprzęcie audio?


Przejdź do części drugiej artykułu >> (w opracowaniu)