Rekomendowane wydawnictwa płytowe szeroko rozumianej klasyki
(rozdział jedenasty)

 

Kompozytorzy, których znamy z twórczości przede wszystkim orkiestrowej, symfonicznej byli również pianistami, którzy lubili też komponować na ten swój, może i ulubiony, instrument. Nawet i rejestrowali siebie jako pianistów (np. na perforowanych rolkach papierowych), choćby: Gabriel Fauré. Edvard Grieg, Igor Strawiński, Camille Saint-Saens czy Siergiej Prokofiew (przeczytaj o tych nagraniach tu: „płyty polecane (klasyka, rozdział trzeci)”)

 

Pan Janusz Łętowski w „Przewodniku Płytowym” (Warszawa 1997) o Requiem D-moll, Op.48, Gabriela Fauré napisał: „(…) Gdyby Fauré nie napisał niczego innego, samo tylko Requiem zapewniłoby mu miejsce pośród największych…(…)”. Ten znakomity krytyk muzyczny, wymienia jeszcze „Balladę na fortepian i orkiestrę” Op.19 oraz pieśni: „… to kolejny tytuł do jego wielkiej sławy, chyba obok Duparca najpiękniejsze strony francuskiej twórczości w tej dziedzinie (…)”. O muzyce fortepianowej Gabriela Fauré nie wspomina w ogóle, a przecież Fauré był uznanym mistrzem małych form, o ogromnej inwencji melodycznej i wrażliwości harmonicznej, który również komponował na fortepian. A jeśli encyklopedie piszą o jego twórczości fortepianowej to najczęściej wymieniają: Kwartet fortepianowy c-moll, Op.15, II Kwintety fortepianowe d-mol, Op.89,c-moll, Op.115 i Kwartet fortepianowy g-moll, Op.45. Jednak Fauré pisał utwory na fortepian so!o, zresztą niełatwe, bo często z użyciem figur charakterystycznych dla arpeggiów, z melodią przeplataną pomiędzy dwiema rękami i wymagającą podstawiania palców naturalnego bardziej dla gry na organach. W muzyce fortepianowej, podobnie jak w większości swoich prac, Fauré unikał wirtuozerii: „im jest większa, tym mnie gorzej grają”.

Na płycie “Gabriel Fauré. The Complete Music for Piano” brytyjska pianistka Kathryn Stott  zebrała wszystkie utwory fortepianowe francuskiego kompozytora:

  • Sześć „Impromptus”, pochodzą z 18 twórczych lat Fauré’ego. Nr 1- ozdobny i wirtuozowski. Nr 2- wirująca tarantela, nie tak ozdobna niż wcześniejszy utwór. Nr 3- to jeden z najbardziej idyllicznych dzieł Fauré’ego. Nr 4- ukazuje niepokój, który w pełni potwierdził się w Nr 5. Impromptu Nr 6 jest transkrypcją utworu na harfę, zyskała większą siłę i barwność.
  • „Thème et variations”, Op.73. Jeśli po wysłuchaniu Impromptus Nr 4 i 5 czuliśmy niepokój to w „Theme et variations” znajdziemy ukojenie. Nie jest to konwencjonalne wykorzystywanie motywów Schumanna (wzorowane na Études Symphoniques), bo w większym stopniu Fauré zachowuje swój własny klucz kompozytorski.
  • „Barcarolles” i „Nocturnes” są uważane za najpiękniejsze dzieła fortepianowe kompozytora. Fauré podziwiał muzykę Chopina, a nawet był pod ich wpływem i z radością układał kompozycje w formy ustalone przez polskiego kompozytora. Można zauważyć, że nokturny Fauré podobne modelowi Chopina, bo kontrastują spokojne zewnętrzne części z bardziej żywymi fragmentami środkowymi. Nokturny Fauré’go są lirycznymi utworami, niekoniecznie opisującymi emocje inspirowane nocą.
  • W „Souvenirs de Bayreuth”, na dwa fortepiany (tu Kathryn Stott z Martinem Roscoe), Fauré wyszedł naprzeciw kultowi na tle Wagnera.
  • „Huit pieces breves” to zbiór nastrojów tak ulotnych, jak i różnorodnych. Pierwszy utwór „Capriccio”, nie jest typowy- harmonijny, a nie akrobatyczny. W dwóch „Fugach” Fauré jest akademicki, z kolei „Adagietto” wcale zwiewny czy lekki. „Allegresse” przypomina nastrój „La bonne chanson”, a Nokturn No 8, że zestaw tego cyklu zmierza do spokojnego końca
  • W „Dolly” Fauré powraca do świata niewinnego dzieciństwa. Cykl został skomponowany dla córki Emmy Bardac.
  • „Nine Preludes” zaliczyć można do najcudowniejszych dzieł Fauré’go, nieuchwytne i pociągające.

Styl muzyczny Gabriela Fauré zakorzeniony jest w romantyzmie, natomiast budowa kompozycji oparta na klasycznej podstawie i jednocześnie na modernistycznych strukturach. Jego melodie często są nieprzewidywalne i niepokojące, z odpowiednim zaburzeniem harmonii. Jego kompozycje są jednymi z najbardziej osobistych w całej literaturze na klawiaturę fortepianową, zwłaszcza w swoich najważniejszych dziełach- „Barcarolles” i „Nocturnes”, odzwierciedla ból, który wywołany był prawdopodobnie przez wzmożoną głuchotę i brak uznania. Udręka Fauré’go, wyrażona zarówno bolesną rezygnacją, jak i gniewem, z pewnością mogła zostać przysłonięta przez wyrafinowaną formę. Dla pianisty oddanie złożonych uczuć jest ogromnym wyzwaniem. Kathryn Stott w mistrzowski sposób sobie poradziła, okazała się też stylową i intrygującą pianistką. Brytyjska pianistka wyraźnie czuje sympatię dla Fauré’go, barwy fortepianu są ciepłe, wyrafinowane, również głębokie i nigdy nie są powierzchowne. Nagranie powinno zadowolić początkujących melomanów, jak i tych, którzy znają ich urok.

Edvard Grieg będzie zawsze pamiętany jako kompozytor przede wszystkim bardzo atrakcyjnego Koncertu Fortepianowego A-moll i suity do dramatu Henryka Ibsena „Peer Gynt”. A był genialnym miniaturzystą, o czym wielu zapomina. Grieg był też zdolnym pianistą i początkowo robił karierę pianisty koncertowego, jego utwory i solowa muzyka fortepianowa stanowiły najważniejszą część jego produkcji. Ogromną inwencją melodyczną charakteryzują się pieśni, które odznaczają się też idealną zgodnością tekstu i melodii w akcentach i frazowaniu.
Dużą część spuścizny kompozytora stanowią kompozycje fortepianowe i to one są istotą zestawu siedmiu płyt „Grieg: Piano Works”.

Zestaw zawiera komplet utworów cykli- „Lyric Pieces” i „Norwegian Folk Songs”, Sonatę E moll, Op.7, „Holberg Suite” (później zinstrumentowany na orkiestrę smyczkową) i mniej znane utwory fortepianowe wielkiego kompozytora. Norweski pianista Håkon Austbø robi silne wrażenie gdy słucha się jego nagrań kompozycji Griega. Austbø niczego nie zaniedbuje, jest wręcz hojny w oddawaniu uczuć, co jest widoczne już w pierwszym utworze- „Arietta”, a także w pięknym i wyrafinowanym  „Butterfly”, albo w „Wedding Day at Troldhaugen „. Norweski pianista gra ciepło i chyba ze szczerym umiłowaniem twórczości Griega. Umiejętnosci technicznie, pianistyczne, są na najwyższym poziomie, co szczególnie uwidaczniają „Scherzo” lub wykwintny „Brooklet”. Austbø również wspaniale interpretuje intymny „Summer’s Eve”, jest romantyczny w utworze „Homesickness” lub poszukuje innych harmonii w „Gone”. Dobrze nagrane są utwory na wszystkich dyskach.
Norweska pianistka Eva Knardahl nagrała komplet fortepianowych kompozycji Griega na 13 płytach dla BIS Records w latach 1977-1980. Nagrania te zostały wydane w 2006 roku na 12 płytach CD, także przez BIS Records. Nie wolno zapominać, że Edvard Grieg sam zapisał wiele z tych utworów fortepianowych przed swoją śmiercią w 1907 roku.

Autor poematu symfonicznego „Moja Ojczyzna” (Má Vlast), opery „Sprzedana narzeczona” (Prodaná nevěsta), kwartet smyczkowego „Z mého života”, Bedřich Smetana przyjął również za cel odtworzenie formy tanecznej- polki i wyniesienie jej na poziom sztuki wyższej. Cztery dekady po swojej pierwszej „Louisinie Polce” Smetana napisał do swojego wydawcy Urbánek’a  w marcu 1879 o swoich najnowszych utworach fortepianowych: „Nie chciałbym, aby tytuł- Polkas zmienił się na ogólny termin- Tańce! Mój tytuł- Polkas, jest ważny, bo moja praca zmierza do idealizowania polki, jak robił to Chopin z mazurkami. Te polki są kontynuacją wydanych lata temu w czterech voluminach. Kto je zna, będzie w stanie ocenić postępy osiągnięte w tym gatunku. Chciałbym prosić o zachowanie tytułu- Polkas”. Urbánek ogłosił wydanie czeskich tańców Smetany pod tytułem: „Four Polkas for piano”. Był już wtedy od trzech lat kompletnie głuchy, w wyniku zapalenia kości (po tym czasie skomponował większość swoich poematów symfonicznych z cyklu „Má Vlast” i właśnie dużą część utworów na fortepian).
Garrick Ohlsson na płycie “Smetana: Czech Dances; On the Seashore” (Hyperion, 2016 rok) zebrał najpiękniejsze utwory fortepianowe Bedřicha Smetany.

Płytę rozpoczynają cztery polki, stanowiące pierwszą księgę czeskich tańców. Ohlsson zaznacza mocno wahania tempa w poszczególnych tańcach, przez co wywołuje podekscytowanie, ale i pewny niepokój wymuszający na słuchaczach wzmożoną uwagę. Słuchając ich, łatwo potwierdzić, że ambicja Smetany by zrobić dla polki co Chopin zrobił dla mazurków, została w pełni zrealizowana. Księga druga to większa kolekcja różnego rodzaju tańców, od genialnego „Furianta” i tańca o nazwie „Skočná”, poprzez potężny taniec „Medvěd” (Niedźwiedź), do wirtuozowskiego, zapierającego dech w piersiach- „Dupáka”. Tańce z księgi drugiej Smetana stworzył zainspirowany młodszym od niego Dvořák’iem, którego pierwsza seria tańców słowiańskich na fortepian została opublikowana w 1878 roku. Garrick Ohlsson ma w swoim katalogu nagrań bardzo szeroki repertuar od utworów Fryderyka Chopina, Ludwiga van Beethovena, Josepha Haydna, Ferenca Liszta do Aleksandra Skriabina i zawsze zaskakiwał pozytywnie doskonalą, ale i oryginalną interpretacją. W przeciwieństwie do Chopina, Smetana nie jest przeciwny komponowaniu dla wyłącznej wirtuozerii w duchu Liszta, a wiele z tych tańców jest pianistycznym tour de force. Ohlsson, z czysto pianistycznego punktu widzenia, prezentuje kompozycje Smetany w wersji naprawdę pozbawionej chłodu wyczynu ekwilibrystycznego, na rzecz uroku jaki przynosi różnicowanie tonów i dynamiki. Utwory Smetany to nie duże sonaty, a prace w małej skali, często prosto skonstruowane. Zbyt prosto dla niektórych krytyków muzycznych by włączać je do wyrafinowanych, wirtuozowskich, najważniejszych dzieł fortepianowych. W przeciwieństwie do węgierskich tańców Brahmsa czy słowiańskich tańców Dvoraka, kompozycje Smetany są rzadkością w repertuarze znakomitych pianistów. A przecież zasługują na większą ich uwagę. Garrick Ohlsson zrobił to. Zrobił to doskonale.

Obok Bedřicha Smetany czołowym przedstawicielem czeskiej muzyki narodowej był Antonin Dvorák. Był kompozytorem wszechstronnym: tworzył symfonie (z najbardziej znaną IX Symfonią „Z nowego świata”), kwartety smyczkowe, opery, poematy symfoniczne, pieśni, msze,  koncerty (w tym najsłynniejszy Koncert wiolonczelowy h-moll, o którym Johannes Brahms pisał: „Gdybym wiedział, że wiolonczela jest zdolna do takich rzeczy, sam bym napisał ten koncert”) oraz… Utwory fortepianowe. Ta twórczość w przypadku Dvoraka nie należy do równającej się poziomem jego muzyce orkiestralnej i kameralnej, a nawet do muzyki fortepianowej jemu współczesnych kompozytorów: od Brahmsa do Fauré. Większość utworów na fortepian, tego wielkiego czeskiego kompozytora, posiada melodyjną obfitość i rytmiczną żywość, co jest wystarczającym powodem by je poznać, a na pewno nie jest pożądany fakt całkowitego zaniedbania przez pianistów. Dlatego należy z radością przyjmować serię Inny Poroshiny, z kompletem fortepianowych kompozycji Dvoráka, wydane przez Brilliant Classics.

Nagrania z kolekcji „Dvorak: Complete Piano Music” można pochwalić pianistkę za odnalezienie równowagi pomiędzy błyskotliwością a poetyckością. Sposób realizacji nagrań recital Poroshiny wspomniane aspekty wyraźniej akcentuje. dzięki temu, że nagrania na to pozwalają- fortepian brzmi lepiej gdy pianista mocniej preferuje w grze przejrzystość niż poezję, co chyba jest cnotą w tym przypadku. Szczególnie imponująca jest realizacja „Theme and Variations”, uważanego za najlepszą kompozycję fortepianową Dvoráka. Wielu krytyków zauważa w tym utworze pokrewieństwo ze stylem Beethovena, a wykonanie Poroshiny właśnie to potwierdza. „Eight Waltzes”, „Four Ecologues”, „Six Mazurkas”- to bezpretensjonalne, urocze i rytmiczne utwory. Wszystkie solidnie zbudowane. Muzyka fortepianowa Dvořáka ma swoje klejnoty- „Humoresques”, „Lullaby” i „American Suite”, których melodykę odnajdziemy i w jego muzyce kameralnej. Miniatury fortepianowe są po prostu urocze, „Humoresques” i „Dumki” są potężnymi dziełami, następnymi po „Theme and Variations” istotnymi kompozycjami Dvoráka. Te płyty zawierają sporo wspaniałej, mało znanej muzyki jednego z najbardziej lubianych kompozytorów- muzyki, która zasługuje na szerszą publiczność niż do tej pory.Umiejetności Inny Poroshiny nie pozostawiają nic do życzenia… Więc pozostaje kupić.

 

 


Kolejne rozdziały:

                

 

Dodaj komentarz