Rekomendowane wydawnictwa płytowe szeroko rozumianej klasyki
(rozdział trzynasty, część trzecia)

 

Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w 2005 roku rozpoczął działalność fonograficzną serią „The Real Chopin”, prezentującą pierwszy raz w historii światowej fonografii komplet dzieł Chopina na instrumentach z epoki. W następnych latach pojawiały się inne serie: „Dzieła Wszystkie Fryderyka Chopina na instrumentach współczesnych”, „Koncerty zatrzymane w czasie” i „Muzyka czasów Chopina”. Warto niektóre zaprezentować. „Niektóre” nie dlatego, że są lepsze i gorsze, lecz z powodu ich dużej ilości, którą w całości nie jestem w stanie poznać.

 

Koncerty fortepianowe:

  • Dwa koncerty fortepianowe- Franciszka Lessela i Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego, nagrał Howard Shelley dla NIFC dwa razy. Po raz pierwszy na żywo podczas festiwali „Chopin i jego Europa” w 2011 roku, a za drugim razem w studio w 2013.
    Dobrzyński/Lessel/ Piano Concertos”, w wykonaniu Howarda Shelley z orkiestrą Sinfonia Varsovia (nr kat.: NIFCCD 101). Płyta zawiera Franciszka Lessela: Koncert fortepianowy C-dur op. 14 i Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego Koncert fortepianowy As-dur op. 2.
    Stanisław Leszczyński w materiale informacyjnym NIFC napisał: „Ta płyta naprawdę przywraca magiczny świat XIX wiecznej Warszawy, w którym wzrastał geniusz Chopina. Pełne uroku Koncerty fortepianowe Lessla i Dobrzyńskiego (kolegi szkolnego Chopina) wskazują na źródła chopinowskiego stylu, pozwalają oddychać nam tą samą atmosferą, którą zachwycał się i wspominał do końca swoich dni twórca Etiudy rewolucyjnej. Howard Shelley, światowej sławy brytyjski pianista i dyrygent, regularnie koncertujący w Warszawie na zaproszenie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, szczególne miejsce w swoim repertuarze przeznaczył mniej znanej polskiej literaturze muzycznej. Oba koncerty wykonuje, prowadząc  od fortepianu orkiestrę Sinfonia Varsovia – zostały one zarejestrowane podczas festiwali Chopin i jego Europa.”Niesamowitymi umiejętnościami trzeba się posłużyć, by podnieść, traktowaną jako drugorzędną do tej pory muzykę do poziomu arcydzieła. Howardowi Shelley’owi ta sztuka się udała, chyba dlatego, że chciał z niej wydobyć piękno melodyki przede wszystkim, które w ubiegłym wieku traktowano jako mniej istotny element kompozycji. Angielski pianista zagłębił się wnikliwie w kompozycję i wydobył liryczną treść ze swojej interpretacji. Doskonale równoczesne granie i dyrygowanie z klawiatury (na żywo) przysparza szczególnych trudności. A mimo to Shelley’owe budowanie frazy, kształtowanie dynamiki, zwłaszcza w koncercie Dobrzyńskiego, są wybitne.
    Feliks Dobrzyński napisał swój wczesny Koncert fortepianowy w czasie gdy był kolegą Chopina z klasy wybitnego warszawskiego nauczyciela Józefa Elsnera. Niektórzy krytycy posuwają się do wyszukiwania podobieństw do Chopin’owego Koncertu fortepianowego f-moll. Koncert  Dobrzyńskiego jest fascynującym dziełem, którego struktura i faktura są „doświetlone” w żywych przedstawieniach Shelley’a i tu należą się słowa uznania dla Stanisława Leszczyńskiego, odpowiedzialnego za tę serię CD, oraz jakość brzmienia tych koncertów na żywo.
    Muzykę czasów Chopina: Dobrzyńskiego i Lessela, lecz zagraną na instrumentach z epoki, Howard Shelley (na Erardzie z 1849 roku) z orkiestrą Concerto Köln pod dyrekcją Michaela Güttlera, wydano pod tytułem- „Dobrzyński/Lessel,  Overture Monbar, Piano Concertos” (nr kat.: NIFCCD 103). Dwie płyty z prawie tym samym repertuarem- raz grane na instrumentach współczesnych, a za drugim na historycznych, są wyjątkową okazją do porównania utworów zinterpretowanych przez tego samego solistę różnie bo wiek instrumentu tę interpretację wymógł, a poza tym można tez porównać autentyczne (raczej- bardzo prawdopodobne) brzmienie muzyki XIX wieku ze współczesną jej wersją. Dodam, że do Koncertów dodano uwerturę „Monbar” I.F.Dobrzyńskiego (z opery „Monbar czyli flibustierowi” wydanej drukiem w 1863 r. przez G.Geberthnera i R.Wolffa) i tylko tym różnią się repertuarowo obie płyty- z 2011 i 2013 roku. Brzmienie na płycie studyjnej, wynikające z użycia instrumentów z epoki, jest miękkie i cieplejsze. Fortepian jest wyraziście przedstawiony na pierwszym planie. Słucham tego wydania równie chętnie jak w wersji uwspółcześnionej.
    Oba wydania, z Howardem Shelley’em prowadzącym jednocześnie Sinfonię Varsovię i grającym  na fortepianie współczesnym jak i tym samym pianistą grającym na Erardzie z 1849 roku wraz z  Concerto Köln, rzucają światło na scenę muzyczną, w której dorastał Chopin, poprzez przedstawienie słuchaczom nieczęsto grywanych kompozycji- koncertu Lessela powstałego w rok urodzin Chopina i Dobrzyńskiego gdy Chopin miał lat 14. Na wskroś polski Koncert fortepianowy C-dur op. 14, zbliżony do stylu brillant, formalnie mieszczący się w konwencji swojej epoki, z piękną melodyką i z motywami ludowymi (mazur, pieśń kozacka) w finałowym Rondzie, musiał być miły uszom młodziutkiego kompozytora, w którym geniusz dopiero się budził.
    Inżynieria dźwięku obu płyt jest szczególnie dobra-czysta i świetnie zbalansowana. Te pozycje mogą stać się bardzo cennymi w zbiorze każdego melomana lubiącego odkrywać bogactwa repertuaru z początku XIX wieku, ale też i takich, którzy cenią sobie po prostu piękne melodie.

 

  • W ramach cyklu „Koncerty zatrzymane w czasie” wydawanego przez NIFC wysoko ocenianą pozycją jest „Paderewski, Martucci, Piano Concertos” o nr katalogowym NIFCCD 044.Wykonawcami są Nelson Goerner z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia i Sinfonia Varsovia pod dyrekcją Jacka Kaspszyka.

    W materiałach NIFC czytamy: „Album zawiera dwa niezwykłej urody koncerty fortepianowe powstałe w latach 80-tych XIX wieku: a-moll op. 17 Ignacego Jana Paderewskiego – postaci legendarnej nie tylko w historii muzyki, ale i historii narodu polskiego – oraz b-moll op. 66 Giuseppe Martucciego – wirtuoza fortepianu, kompozytora i dyrygenta. W centrum wydawnictwa jest Nelson Goerner – znakomitość współczesnej światowej pianistyki, od lat realizujący z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina bardzo wysoko cenione projekty koncertowe i na graniowe; Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia (w koncercie Paderewskiego) oraz Sinfonię Varsovię (w koncercie Martucciego) prowadzi Jacek Kaspszyk – jeden z najwybitniejszych dyrygentów polskich, dyrektor Filharmonii Narodowej.
    Płyta ukazuje się w serii „Koncerty zatrzymane w czasie”, zachowującej w nagraniach wybrane projekty artystyczne Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina – tu: dwa wieczory z Festiwali „Chopin i jego Europa” z 2009 i 2010 roku.
    Nelson Goerner przewyższa techniczne wymagania obu utworów, jeśli nie ma w tej realizacji na żywo zbytniej subtelności w jego graniu, to winą należy obarczyć Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia, która gra nieco nierówno i nie jest zbyt dobrze dostrojona, podczas gdy Sinfonia Varsovia jest lepiej dysponowaną w Koncercie Martucci’ego.  Pianista i dwa najlepsze zespoły symfoniczne w Polsce zadziwiają miękkością i naturalnością fraz oraz bogactwem niuansów. Pianista z nienaganną techniką pianistyczną, podbija emocje swoim pięknym tonem przemienianym w bogatą paletę barw. W przypadku koncertu Paderewskiego, melodie stają się poetyckie i lirycznie czułe. tematy. Umiejętności pianistyczne Goernera usprawiedliwiają zakup płyty, bo to dzięki nim całość nabiera polotu- wyraz muzyczny zmierza ku wolności bardziej niż do ścisłej dokładności. Płyta jest warta umieszczenia w zbiorach melomanów, mimo pewnych wad, o których wspomniałem i dlatego, że na krążku znajduje się rzadko nagrywany rarytas- Koncert nr 2 G. Martucciego (uwielbiany przez Antona Rubinsteina). 

 

Pianistyka:

  • NIFC informuje: „Pierwsza w historii fonografii rejestracja kompletu nokturnów Johna Fielda, twórcy i pianisty bardzo popularnego w Europie pierwszej połowy XIX wieku, na oryginalnym instrumencie z epoki. 20 niedużych, urzekających nastrojem form muzycznych nagrała Ewa Pobłocka – artystka należąca do grona najwybitniejszych polskich pianistów, laureatka 10. Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Wybrała dla nich fortepian Erard z 1838 roku, z kolekcji Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. „Nagranie kompletu nokturnów Johna Fielda daje możliwość dźwiękowego poznania jego pianistyki i muzyki fortepianowej, pełniejszej oceny stylu– lirycznego, delikatnego, niekiedy czułostkowego, niekiedy wyraźniej zaakcentowanego, albo bardziej klasycznego, zawsze wypełnionego różnorodnością pomysłów melodyczno-rytmicznych, figuracji akompaniamentu i ornamentyki, zwiastujących romantyzm.”– pisze w zawartym w albumie komentarzu prof. Irena Poniatowska.
    Nokturn to liryczna miniatura, ornamentalno– ekspresyjna, łącząca śpiewność bel canta z wymogami romantycznej emocji. Ta forma idealnie opisuje muzycznie nocne klimaty. John
     Field, popularny na przełomie XVIII i XIX wieku kompozytor irlandzki, zainicjował formę uzasadniającą kreację muzyki nastrojowej i poetyckiej, która trafiła na podatny grunt rodzącej się estetyki romantycznej. Field, jak i wielu jego naśladowców, nie ustrzegł się obciążeń salonowej tradycji stylu brillante, a więc- sentymentalizmu i płytkiej prezentacji wirtuozerii, Chopin to, co Field ledwie rozpoczął, rozwinął w swym indywidualnym stylu, sięgając wyżyn artyzmu. Istota chopinowskiego nokturnu zawiera się przede wszystkim w swoim ekspresyjnym wyrazie, objawiający się w wyrafinowaniu przeżyć. Różnice pomiędzy nokturnami Chopina i Fielda polegają na tym, że nokturny Fielda są raczej łagodnymi, sentymentalnymi serenadami, podczas gdy nokturny Chopina kryją w sobie nastroje tajemniczości, fantastyki, niekiedy także nastroje dramatyczne.

 

Kameralistyka:

  • 9 grudnia 2017 roku w sali kameralnei NOSPR’u (*) odbył się koncert, w ramach cyklu „Recitale mistrzowskie”, kwintetu złożonego ze znakomitości: Nelsona Goernera (fortepian), Jakuba Jakowicza (skrzypce), Katarzyny Budnik-Gałązki (altówka), Marcina Zdunika (wiolonczela) i Krzysztofa Firlusa (kontrabas). W programie były dwa utwory- II Kwintet fortepianowy Es-dur op. 17 Józefa Nowakowskiego i Kwintet fortepianowy A-dur „Pstrąg” op. posth. 114 Franza Schuberta. Marcin Trzeciok tak to wydarzenie opisał: „Kilka lat temu odkryty został Kwintet fortepianowy Es-dur op. 17 (ok. 1830) Józefa Nowakowskiego (1800-1865), starszego kolegi Chopina, który także studiował kompozycję u Józefa Elsnera w Warszawie. Chopin jego muzykę cenił, choć nie bezkrytycznie. Kwintet jest utworem dojrzałym, delikatnie zabarwionym nutą polskiego folkloru. Panuje tu równowaga między klasycznością a romantycznością, zwłaszcza w Romanzy, z echem Chopina (a może „tylko” Johna Fielda, który przed Chopinem stworzył gatunek nokturnu).
    Utwór Nowakowskiego składnia do porównań z Kwintetem fortepianowym A-dur „Pstrąg” Schuberta, a także z Kwintetem op. 87 Johanna Nepomuka Hummla, bo wszystkie te dzieła zawierają partię kontrabasu (dopiero Robert Schumann wprowadził standardową dziś obsadę, z udziałem fortepianu i kwartetu smyczkowego). Zresztą
    Schubert napisał to arcydzieło dla muzyków, którzy wykonywali partyturę Hummla i potrzebowali wypełnić program drugiej części wieczoru.Kwintet A-dur (1819) Franciszka Schuberta (1797-1828) zawdzięcza swój przydomek wariacjom na temat znanej pieśni (w części czwartej). Pisał go 22-letni romantyk, który nie przekroczył jeszcze smugi cienia, choć w muzyce dotykał już strun ciemnych. Tych jednak w Kwintecie ich nie znajdziemy. Ta muzyczna uczta, wypełniona jest, w pięciu częściach, omalże niezmąconą pogodą. Sławne określenie Schumanna – o niebiańskich dłużyznach (w ostatnich symfoniach Schuberta) – znalazłoby tu zastosowanie: muzyka płynie niespiesznie, pełna statycznych powtórzeń, które pozwalają rozsmakować się w trwającej chwili.” Ja na koncercie byłem i wszystko doskonale słyszałem… Będę więc mógł porównać z materiałem jaki mam na płycie- „Nowakowski Piano Quintet op. 17, Krogulski Piano Octet op. 6” w wykonaniu: Nelsona Goernera (fortepian), Katarzyny Budnik-Gałązki (altówka), Marcina Zdunika (wiolonczela), Leny Neudauer i Erzhana Kulibaeva (skrzypce), Sławomira Rozlacha (kontrabas), Jan Krzeszowca (flet) oraz Radosława Soroki (klarnet). W utworze Nowakowskiego z płyty o nr katalogowym- NIFCCD 105 nie usłyszymy jedynie Jakuba Jakowicza i  Krzysztofa Firlusa. 

  • Józef Nowakowski i Józef Krogulski są mało znanymi kompozytorami, nawet w Polsce. Dziwne to, skoro krytycy są skłonni porównywać obie kompozycje z muzyką kameralną „Wielkich kompozytorów” tego okresu. Kwintet Es-dur Nowakowskiego z 1833 roku, uważany za zaginiony od dziesięcioleci, jest tak samo zinstrumentowane jak Kwintet Op 87 Hummela i Kwintet „Pstrąg” Schuberta.
    Pierwsza z czterech części, określona jako- Allegro vivace, ma drugi temat, który uważany jest za jeden z najpiękniejszych w całej XIX-wiecznej polskiej literaturze kameralnej. W dalszej części jest ogniście- Presto vivace (w c-moll, pełniąca funkcję scherza). Następne części to: Romans i finałowe Rondo. Nowakowski potrafił rozpisać partię fortepianu tak żeby była atrakcyjna (wiadomo, że Chopin interesował się jego muzyką). Nelson Goerner jest siłą wiodącą w tym nagraniu- nadaje tempo i ton, a jego partnerzy dotrzymują kroku.
    Oktet Józefa Władysława Krogulskiego, kolejny „przywołany do pierwszego szeregu” utwór zapewne znajdzie się w repertuarze regularnym innych artystów od momentu wydania omawianej płyty.  Skomponowany w 1834 roku (kompozytor miał wtedy 19 lat), chyba był wzorowany na Septecie D-moll Johanna Nepomuka Hummela. I w tym utworze Goerner błyszczy, a inni (zwłaszcza flecista i skrzypce) grają ze smakiem, bardzo stylowo. Obaj kompozytorzy, Nowakowski i Krogulski, byli doskonałymi pianistami, co słychać z ich kompozycji, bo pianista jest mocno angażowany- utwory brzmią wręcz jak koncerty fortepianowe z akompaniamentem nie orkiestry lecz muzyków zespołu kameralnego. U wszystkich można rozpoznać spontaniczność w znakomitej ich grze.
    Ta znakomicie nagrana płyta jest jedna z najbardziej frapujących i przyjemnych płyt z muzyką kameralną, a ponadto i najciekawszym artystycznym odkryciem.

 

*) Z kalendarza NOSPR’u:


Powrót do części pierwszej artykułu >>
Powrót do części drugiej artykułu>>
Kolejne rozdziały:

                    

Dodaj komentarz